nietoksyczna kuchnia

Toksyczne przedmioty w kuchni. Gdzie kończy się moda, a zaczyna realne ryzyko?

Plastikowe pojemniki, patelnie z nieprzywierającą powłoką, stara ceramika czy silne środki czyszczące są obecne w niemal każdej kuchni. Część obaw wokół nich jest przesadzona, inne mają jednak solidne podstawy. Warto więc oddzielić internetowe mity od rzeczywistych zagrożeń i sprawdzić, co w codziennym wyposażeniu kuchni rzeczywiście zasługuje na większą uwagę.

BPA, PFAS i mikroplastik

Kuchnia rzadko kojarzy się z miejscem, w którym zwracamy uwagę na skład materiałów otaczających żywność. Patelnię wybieramy dlatego, że dobrze smaży, pojemnik dlatego, że jest wygodny, a kubek dlatego, że nam się podoba. Dopiero w ostatnich latach do codziennego języka weszły takie pojęcia jak BPA, PFAS czy mikroplastik. Wraz z nimi pojawiło się pytanie, czy przedmioty używane codziennie przez lata rzeczywiście są tak obojętne dla zdrowia, jak wcześniej zakładaliśmy.

Temat szybko przejęły media społecznościowe. „Nietoksyczna kuchnia” stała się osobną kategorią produktów i poradników. Plastik zastępuje się szkłem, patelnie z powłoką żeliwem, a zwykłe środki czyszczące preparatami reklamowanymi jako naturalne. W części tych zmian jest sporo sensu. Wokół innych powstało więcej lęku niż wiedzy. Najlepszym przykładem jest plastik. Samo słowo zaczęło brzmieć niemal jak ostrzeżenie, choć tworzywa dopuszczone do kontaktu z żywnością w Unii Europejskiej podlegają określonym wymaganiom bezpieczeństwa. Znaczenie ma jednak sposób, w jaki z nich korzystamy.

BPA zmieniło podejście do plastiku

Szczególną uwagę zwrócono w ostatnich latach na bisfenol A, znany jako BPA. Przez długi czas był stosowany w różnych tworzywach i żywicach wykorzystywanych między innymi przy produkcji opakowań do żywności. W 2023 roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał, że narażenie na BPA pochodzące z żywności stanowi problem zdrowotny. Pod koniec 2024 roku Komisja Europejska przyjęła zakaz jego stosowania w materiałach mających kontakt z żywnością.

Historia BPA dobrze pokazuje, dlaczego przepisy dotyczące takich materiałów zmieniają się wraz z rozwojem wiedzy. Nie każdy plastikowy pojemnik jest problemem, ale wysoka temperatura i kontakt z gorącą żywnością pozostają dobrym powodem, by dokładniej patrzeć na jego przeznaczenie. Szkło ma tutaj prostą przewagę: jest trwałe, odporne na temperaturę i chemicznie znacznie mniej kłopotliwe. 

Czy patelnie z powłoką szkodzą?

Podobne nieporozumienia narosły wokół patelni z nieprzywierającą powłoką. Teflon zaczął funkcjonować w internetowych poradnikach niemal jako synonim czegoś szkodliwego. Tymczasem niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka wskazuje, że naczynia z powłoką PTFE przy prawidłowym użytkowaniu nie powinny stanowić zagrożenia dla zdrowia.

Problemem jest przede wszystkim bardzo wysoka temperatura. Mocno rozgrzana, pusta patelnia może osiągnąć temperaturę, przy której powłoka zaczyna się rozkładać i uwalniać szkodliwe opary. Z tego powodu w przypadku takich naczyń większe znaczenie ma sposób użytkowania niż sam fakt obecności powłoki.

Stal nierdzewna i żeliwo pozostają ciekawą alternatywą przede wszystkim ze względu na trwałość. Dobre naczynie może służyć przez wiele lat, nie wymaga też ochrony delikatnej warstwy znajdującej się na jego powierzchni. W czasach, gdy wiele produktów kuchennych projektuje się na kilka sezonów, sama długowieczność przedmiotu staje się zaletą.

Stara ceramika też może być problemem

Znacznie mniej uwagi poświęca się natomiast ceramice, szczególnie starej lub pochodzącej z nieznanego źródła. Niektóre szkliwa mogą zawierać ołów, który przy niewłaściwym wykonaniu naczynia może przedostawać się do żywności. Dotyczy to przede wszystkim części starych naczyń, tradycyjnego rękodzieła oraz produktów, których sposobu wytworzenia nie da się łatwo sprawdzić.

Światowa Organizacja Zdrowia od lat traktuje narażenie na ołów bardzo poważnie. Nie ustalono poziomu ekspozycji, który można byłoby uznać za całkowicie pozbawiony szkodliwego działania. W przypadku kuchni szczególną uwagę zwraca się na naczynia popękane, mocno zużyte oraz pokryte szkliwem niewiadomego pochodzenia.  Paradoksalnie stary dekoracyjny dzbanek może zasługiwać na większą ostrożność niż nowoczesna patelnia, której najbardziej obawiamy się po obejrzeniu kilku filmów w internecie.

Powietrze w kuchni ma znaczenie

Osobnym tematem pozostaje powietrze. Podczas gotowania powstają zanieczyszczenia, o których właściwie nie myślimy, ponieważ nie zostają na talerzu. Smażenie, grillowanie i przypalanie żywności zwiększają ilość drobnych cząstek unoszących się w pomieszczeniu. Przy kuchenkach gazowych pojawiają się również produkty spalania, w tym dwutlenek azotu.

Z tego powodu wentylacja kuchni ma większe znaczenie, niż może się wydawać. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wskazuje na znaczenie okapów odprowadzających powietrze na zewnątrz, szczególnie podczas intensywnego gotowania. Coraz częstsze przechodzenie z gazu na indukcję ma więc również wymiar związany z jakością powietrza w mieszkaniu, a nie wyłącznie z wygodą czy zużyciem energii.

W codziennym życiu równie istotne bywają środki czyszczące. Tutaj problemem jest często nie sam preparat, lecz sposób jego stosowania. Szczególnie niebezpieczne może być mieszanie produktów zawierających chlor z preparatami kwaśnymi albo zawierającymi amoniak. W wyniku reakcji mogą powstawać drażniące i toksyczne gazy. 

Rozsądnie urządzona kuchnia nie wymaga więc wymiany całego wyposażenia. Więcej daje świadomość kilku konkretnych rzeczy: do czego przeznaczony jest dany pojemnik, jak zachowuje się patelnia pod wpływem temperatury, skąd pochodzi używana ceramika i co dzieje się z powietrzem podczas gotowania.

Nietoksyczna kuchnia bez rewolucji

Przy kolejnych zakupach coraz łatwiej wybierać materiały proste i trwałe: szkło, stal nierdzewną, żeliwo, dobrej jakości ceramikę. Nie dlatego, że wszystko inne należy uznać za niebezpieczne, lecz dlatego, że przy przedmiotach używanych codziennie przez wiele lat prostota materiału jest często zaletą samą w sobie.

„Nietoksyczna kuchnia” nie musi być kolejną modą ani kosztownym projektem. Znacznie ciekawsze jest potraktowanie jej jako pytania o rzeczy, które przez lata uznawaliśmy za całkowicie oczywiste: z czego zrobione są przedmioty, których codziennie używamy, jak zachowują się pod wpływem temperatury i czy zawsze korzystamy z nich w sposób, do którego zostały stworzone?

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się