Pięć nawyków o poranku, które poprawią jakość życia
Większość z nas ma jakieś swoje poranne rytuały, bez których nie umiemy się obejść. Można jednak wzbogacić je o choćby jeden nowy nawyk, który w dłuższej perspektywie poprawi produktywność, kreatywność i samopoczucie w ciągu dnia. Zwłaszcza, że tych 5 porannych nawyków polecają specjaliści.
Nawyk 1. Zamiast w smartfonie, ustawiaj budzik analogowy

Wyłączenie dzwoniącego w smartfonie budzika to nawyk, który wygląda zwyczajnie, ale może prowadzić do czegoś gorszego: przeglądania wiadomości na czatach, powiadomień w aplikacjach czy wpadanie od razu w dopaminowy ciąg przeglądania rolek na Instagramie, Shortów na YouTube czy TikToków skrojonych przez algorytm dokładnie pod nasz mózg. To zaś nie tylko poranny pożeracz czasu, ale przede wszystkim udowodniony naukowo sposób na przestawienie naszego mózgu w tryb reaktywny. Aby tego uniknąć wystarczy nie ustawiać budzika w smartfonie, ale kupić najtańszy budzik na allegro. Smartfon zaś trzymać jak najdalej swojej sypialni.
Nawyk 2. Wyjdź choć na chwilę na światło dzienne

Badania udowadniają, że nie ma lepszego stymulatora dla mózgu zaraz po przebudzeniu niż dawka światła słonecznego. Nawet w dzień pochmurny. Wystawienie choćby zamkniętych oczu zaraz po przebudzeniu na słońce zakotwicza w nas rytm dobowy, poprawia nastrój, stymuluje produkcję kortyzolu (hormonu stresu, niezbędnego m.in. do regulacji prawidłowego poziomu cukru we krwi, odpowiedzialnego za skupienie uwagi i produktywność) i pobudza organizm lepiej niż kofeina. Wystarczy zatem choć na chwilę po wyjściu z łóżka wyjrzeć przez okno, wyjść na balkon lub tara albo trawnik przed domem i pozwolić się naświetlić.
Nawyk 3. Szklanka wody przed pierwszą kawą

Nasz organizm budzi się rano zwykle odwodniony. W nocy wszak (przeważnie) nie pijemy przez wiele godzin, a wodę wytracamy w dużej ilości choćby przez pocenie się. Nie ma zatem lepszego rytuału na pobudzenie organizmu niż dostarczenie mu prostej szklanki wody. Nie kawy, nie herbaty, nie soku, ale właśnie wody. Taki nawyk wpłynie pozytywnie na nastrój, trawienie, wygląd skóry, ale też ogólne samopoczucie.
Nawyk 4. 5 minut krótkiego rozruszania

Już intuicyjnie czujemy, że po nocy trzeba jakkolwiek rozruszać mięśnie i stawy. Jakikolwiek prosty ruch poprawi krążenie krwi, pomoże dotlenić organizm, ale też pobudzi produkcję endorfin i innych „hormonów szczęścia”. Nie mówiąc już o tym, że rozruszanie zastygniętych mięśni i stawów – przyniesie od razu odczuwaną ulgę. Nie trzeba wcale od razu rzucać się na poważną gimnastykę, robienie przysiadów, pompek czy bieganie. Wystarczy zrobić najprostsze, intuicyjne rozciąganie. Powolne poruszanie głową w przód i w tył, proste krążenie ramion, rozciągnięcie kręgosłupa opierając się o blat w kuchni, czy rozruszanie bioder przez kilka rotacji każdej nogi w stawie biodrowym.
Nawyk 5. Zanotuj 3 rzeczy, które dziś zrobisz/musisz zrobić, aby dzień był udany

Nie chodzi o sporządzanie długiej „to do” listy z samego rana. Nie chodzi o wyliczankę wszystkiego, co jest do zrobienia, ale o ustalenie priorytetów: wypisanie tylko tych trzech rzeczy, które jeśli tego dnia zostaną wykonane, dadzą poczucie dobrze przeżytego dnia. Tak, może to być udanie się do urzędu z dawno odkładaną wizytą, ale równie dobrze może to być załatwienie innej odkładanej sprawy. Tego typu notatka nie tylko od razu poprawia koncentrację, ale też ustawia priorytety. Pomoże też sporządzić wieczorem podobną listę tego, co udało się osiągnąć.
Anna Druś
