Bez Tajwanu nie ma stabilnych relacji z USA
Fot. Biały Dom/X.

USA i Chiny razem kształtują nowy porządek świata?

Ostatni szczyt dwóch supermocarstw, Stanów Zjednoczonych Ameryki i Chińskiej Republiki Ludowej, w Pekinie był istotnym wydarzeniem i symbolem zmieniającego się ładu międzynarodowego. Waszyngton i Pekin są obecnie zasadniczo równorzędnymi partnerami. Czy tym samym Donald Trump i Xi Jinping razem będą kształtowali nowy porządek świata? Jakie rezultaty przyniosły najnowsze rozmowy chińsko-amerykańskie na najwyższym szczeblu?

Donald Trump i Xi Jinping razem kształtują nowy porządek świata?

Podczas ostatniego szczytu w Pekinie, który miał miejsce w dniach 13-15 maja, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping rozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem jak równy z równym. Stanowi to znaczącą różnicę w porównaniu do wcześniejszej, pierwszej wizyty Donalda Trumpa w Chinach, którą składał jeszcze w trakcie swojej pierwszej kadencji, w dniach 8-10 listopada 2017 roku.

Wówczas jasnym było, że to Stany Zjednoczone są silniejszym graczem – dzisiaj już takie oczywiste to nie jest. Sam Donald Trump określił spotkanie z Xi Jinpingiem w Pekinie, jako rozmowy dwóch supermocarstw. Przez nieco ponad trzy dekady od zakończenia zimnej wojny i od rozpadu ZSRR jedynym supermocarstwem pozostawały Stany Zjednoczone. Tzw. „jednobiegunowa chwila” definitywnie dobiegła jednak końca, co potwierdzają same słowa głowy USA.  W trakcie ostatniego spotkania Chiny występowały nie w roli wschodzącej potęgi, ale równorzędnego gracza względem USA, które w jasny sposób stawia swoje warunki.

Chiny zobowiązały się do niewspierania Iranu

W obliczu zamrożonej w ramach zawieszenia broni, ale wciąż mogącej w gorącej formie wybuchnąć na nowo, wojny USA i Izraela z Iranem, Amerykanie w Pekinie zabiegali o potwierdzenie ze strony Chińczyków, że ci nie zaczną zaopatrywać Irańczyków w pociski balistyczne, drony, amunicję i wszelkiego rodzaju inny sprzęt wojskowy.

Chiny mają potężne zdolności przemysłowe, które w przypadku choćby częściowego przestawienia na tory gospodarki wojennej spowodowałyby, iż Amerykanie nie zdążyliby uzupełniać braków we własnych zaopatrzeniu wojskowym powstałych na skutek potencjalnie ponownie eskalującej i pogłębiającej się wojny bliskowschodniej.

Pod tym kątem spotkanie w Pekinie zakończyło się dla USA sukcesem, ponieważ Donald Trump otrzymał zapewnienie ze strony Xi Jinpinga, że Chiny nie zaczną dozbrajać Islamskiej Republiki Iranu. Kolejnym z sukcesów amerykańskich po szczycie w Pekinie było uzyskanie deklaracji ze strony Xi Jinpinga, że Chiny wspomogą wysiłki Stanów Zjednoczonych w celu odblokowania Cieśniny Ormuz.

Kwestia Tajwanu

Krytycznie kluczowa z perspektywy Chin sprawa Tajwanu nie była poruszana w trakcie publicznej, jawnej części obrad – w jej przypadku Xi Jinping stwierdził jedynie, że niewłaściwe zarządzanie kwestią Tajwanu może doprowadzić do starcia kinetycznego i wybuchu wojny pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Pytany przez Xi Jinpinga o kwestię Tajwanu i jego obrony w przypadku wkroczenia na tę wyspę wojsk ChRL, Donald Trump nie zabrał jasnego stanowiska. Stwierdził jedynie, że jest tylko jedna osoba, która wie jak takim przypadku zachowają się Stany Zjednoczone i jest nią sam Donald Trump. Szczyt w Pekinie nie doprowadził tym samym do rezygnacji z Tajwanu przez USA w ramach hipotetycznego „big deal”.

Wielki zakup samolotów Boeinga

Jeżeli chodzi o tematy gospodarcze, to zgodnie ze słowami samego Donalda Trumpa, Chiny miały zgodzić się na zakup dwustu samolotów Boeinga. Jeśli Chiny to potwierdzą, to będzie to stanowiło znaczące i pierwsze tego rodzaju zamówienie zlecone przez chiński rząd od prawie dekady. Oprócz tego Xi Jinping zapowiedział, że odwiedzi Stany Zjednoczone jesienią 2026 r.

Marcin Jarzębski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się