kapitał amerykański w Polsce

USA są drugim inwestorem w Polsce, ale najważniejsza zmiana dopiero się zaczyna

Kapitał pochodzący ze Stanów Zjednoczonych jest obecny w ponad 1600 przedsiębiorstwach działających nad Wisłą, a ich łączne zatrudnienie zbliża się do 330 tys. osób. Badanie AmCham pokazuje zarazem, że dla inwestorów ważniejsze od niskich płac stały się kompetencje pracowników, zaś 58 proc. firm zamierza zwiększać nakłady w ciągu trzech do pięciu lat. Przyszłość tej relacji zależy od energii, regulacji i zdolności Polski do przyciągania projektów o wysokiej wartości dodanej.

Drugie miejsce ukryte za spółkami holdingowymi

Rankingi zagranicznych inwestorów mogą przedstawiać różne obrazy tej samej gospodarki, ponieważ dużo zależy od przyjętej metodologii. Jeżeli liczy się siedzibę podmiotu, który bezpośrednio przekazał pieniądze, w czołówce pojawiają się Holandia oraz Luksemburg, choć część zarejestrowanych tam wehikułów należy do właścicieli z innych kontynentów. Statystyka według ostatecznego podmiotu dominującego przypisuje Stanom Zjednoczonym 121 mld zł i drugą pozycję po Niemczech.

Całkowity stan zobowiązań Polski z tytułu bezpośrednich inwestycji zagranicznych osiągnął pod koniec 2024 r. 1,3995 bln zł, zatem część amerykańska odpowiadała za 8,6 proc. tej kwoty. Stany Zjednoczone wyprzedzały Francję o mniej więcej 7 mld zł, czyli około 6 proc., pozostając równocześnie największym źródłem kapitału spoza Unii Europejskiej. Ten sposób liczenia lepiej oddaje kontrolę właścicielską niż mapa formalnych przelewów między spółkami.

Cztery liczby, cztery odmienne odpowiedzi

Raport AmCham i McKinsey zestawia 30 mld dolarów zasobu BIZ, 37,4 mld dolarów kapitału wykazanego przez przedsiębiorstwa, 75,5 mld dolarów aktywów oraz 88,4 mld dolarów rocznej sprzedaży. Każda wartość odpowiada na inne pytanie, pierwsza opisuje międzynarodową pozycję inwestycyjną, druga środki zaangażowane w spółkach, trzecia kontrolowany majątek, a czwarta bieżącą aktywność biznesową. Dokument źródłowy wraz z opisem metodologii udostępnił McKinsey.

Iloraz aktywów i kapitału wynosi nieco ponad dwa, co sugeruje, że działalność rozbudowano również dzięki finansowaniu pozyskanemu w kraju i reinwestowanym zyskom. Roczna sprzedaż jest natomiast 2,36 razy większa od zainwestowanego kapitału, lecz taka proporcja nie jest stopą zwrotu, ponieważ obrót nie uwzględnia kosztów. To rozróżnienie ma znaczenie również przy porównaniu 353 mld zł przychodów z PKB Polski wynoszącym 3,6412 bln zł.

Firmy z USA są kapitałochłonne

Amerykańskie przedsiębiorstwa odpowiadają za 18 proc. kapitału, 14 proc. zatrudnienia i 12 proc. przychodów w całej grupie podmiotów z udziałem zagranicznym. Przeciętnie dysponują około 113,7 tys. dolarów kapitału na pracownika, podczas gdy średnia dla firmy zagranicznej to 88,4 tys. dolarów. Wyższe wyposażenie kapitałowe idzie w parze z profilem obejmującym zakłady produkcyjne, finanse, infrastrukturę cyfrową i ośrodki technologiczne.

Około 54 proc. pracowników tych spółek jest związanych z przemysłem, chociaż przetwórstwo pochłania blisko 38 proc. zainwestowanych środków. Szesnastopunktowa różnica może oznaczać, że amerykańska działalność usługowa i technologiczna w Polsce posiada więcej kapitału przypadającego na etat niż część produkcyjna. Trzeba przy tym zachować ostrożność, ponieważ definicje przemysłu i przetwórstwa w zestawianych źródłach nie są całkowicie tożsame.

Wiedza wypiera przewagę płacową

Wyniki ankiety przeprowadzonej pod koniec 2025 r. wśród członków AmCham odsłaniają zmianę motywacji inwestorów. Jakość dostępnych specjalistów doceniło 71 proc. respondentów, możliwość ich pozyskania 63 proc., natomiast przewagę kosztową 53 proc. badanych. Dwie trzecie firm, dokładnie 67 proc., rozbudowało w ciągu pięciu lat zadania wymagające większej wiedzy, a trzy na cztery zwiększyły zakres działalności.

Plany na przyszłość pozostają korzystne, ponieważ 58 proc. ankietowanych zapowiada większe inwestycje w perspektywie od trzech do pięciu lat. Sytuacja geopolityczna nie zmieniła kierunku decyzji u 55 proc. uczestników, 60 proc. zauważa poprawę konkurencyjności Polski, a dalsze 16 proc. nie widzi istotnej zmiany. Jednocześnie 20 proc. sygnalizuje niewielkie osłabienie, zaś 4 proc. ocenia je jako poważne, co nie pozwala traktować rozwoju jako automatycznego.

Kolejna runda będzie trudniejsza

Pierwsza fala napływu kapitału korzystała z prywatyzacji, dużego rynku i relatywnie niedrogiej pracy, kolejna musi oprzeć się na produktywności, innowacjach oraz wyspecjalizowanych kadrach. Godzinowe koszty pracy w przemyśle, budownictwie i usługach nadal są w Polsce mniej więcej o połowę niższe od średniej unijnej, jednak przewaga stopniowo maleje. Z tego powodu projekty badawcze, inżynieryjne i cyfrowe są ważniejsze niż utrzymywanie prostych procesów dzięki różnicom płacowym.

Obszary wskazane w raporcie obejmują sztuczną inteligencję i chmurę, energetykę jądrową oraz odnawialną, obronność, elektronikę, zaawansowane usługi, a także finansowanie prywatne. Polska pozostaje atrakcyjnym miejscem lokowania inwestycji, o czym świadczy również jej awans w europejskim badaniu atrakcyjności EY. W przypadku kapitału amerykańskiego dodatkową wartością jest możliwość włączenia krajowych zakładów w transatlantyckie łańcuchy dostaw.

Państwo musi zmniejszyć premię za niepewność

Respondenci wymieniają przewidywalne przepisy, przejrzyste podatki, niższe ceny energii oraz niezawodne dostawy jako warunki kolejnych decyzji. Są to czynniki, które wpływają nie tylko na liczbę projektów, ale również na to, czy przedsiębiorstwo ulokuje w Polsce montaż, centrum danych czy laboratorium badawcze. Im większy i trudniejszy do przeniesienia projekt, tym dłuższej perspektywy potrzebuje zarząd podejmujący decyzję.

Polska nie zaczyna od zera, gdyż kapitał amerykański zbudował aktywa dwukrotnie przewyższające środki wykazane jako zainwestowane, a firmy ze Stanów Zjednoczonych zapewniają co siódme miejsce pracy w sektorze przedsiębiorstw zagranicznych. Prawdziwym testem nie będzie jednak samo przekroczenie następnej kwoty statystycznej, lecz zwiększenie udziału badań, własności intelektualnej i funkcji regionalnych. Dopiero wtedy druga pozycja w rankingu inwestorów przełoży się na trwałą przewagę rozwojową.

Sebastian Nizio

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się