H-1B

USA wprowadza opłatę w wysokości 100 000 dolarów za wizę H-1B

Biały Dom potwierdza, że opłata w wysokości 100 000 dolarów za wizę H-1B jest jednorazowa i dotyczy wyłącznie nowych wnioskodawców.

Administracja Trumpa ogłosiła znaczącą zmianę w programie wizowym H-1B, wprowadzając opłatę w wysokości 100 000 dolarów, której celem jest priorytetowe traktowanie amerykańskich pracowników. Wiza przed zmianą kosztowała w okolicach 2000 dolarów, więc jak łatwo zauważyć wzrost ceny jest 50 krotny. Rozporządzenie wykonawcze, podpisane przez prezydenta Donalda Trumpa, początkowo wzbudziło obawy w branży technologicznej dotyczące jego potencjalnego wpływu na zagranicznych pracowników. Jednak 20 września rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt wydała oświadczenie wyjaśniające, że opłata jest jednorazowa i dotyczy tylko nowych wnioskodawców, a nie osób przedłużających wizę lub jej obecnych posiadaczy.

Program wizowy H-1B umożliwia amerykańskim firmom zatrudnianie pracowników spoza kraju w specjalistycznych dziedzinach, takich jak inżynieria, nauki ścisłe i programowanie komputerowe, na okres do trzech lat, z możliwością przedłużenia do sześciu lat. Jest to szczególnie ważne dla sektora technologicznego, w którym często występują niedobory wykwalifikowanej siły roboczej. W 2024 r. Stany Zjednoczone zatwierdziły około 400 000 wiz H-1B, z czego dwie trzecie stanowiły przedłużenia. Obywatele Indii otrzymali prawie trzy czwarte zezwoleń w ramach corocznego systemu loterii, a następnie chińscy wnioskodawcy.

Loteria wiz H-1B to proces selekcji, który pozwala firmom w Stanach Zjednoczonych zatrudniać wykwalifikowanych pracowników z zagranicy, takich jak inżynierowie czy programiści, na okres do trzech lat z możliwością przedłużenia do sześciu. Każdego roku rząd USA ustala limit, w 2024 roku było to około 85 000 wiz (w tym 20 000 dla osób z wyższym wykształceniem z amerykańskich uczelni), a ponieważ liczba wniosków znacznie przekracza tę liczbę, przeprowadza się losowanie. Firmy zgłaszają kandydatów w lutym, a wyniki są ogłaszane w marcu, decydując, kto otrzyma szansę na pracę w USA.

Pierwsze ogłoszenie wywołało natychmiastowe zamieszanie i niepokój. Firmy technologiczne, takie jak Amazon, Microsoft i Meta, które w pierwszej połowie 2025 r. zatwierdziły ponad 5000 wiz H-1B, ostrzegły pracowników przed podróżami zagranicznymi. JPMorgan wysłał notatki służbowe, w których doradzał posiadaczom wiz H-1B pozostanie w Stanach Zjednoczonych do odwołania. Raporty San Francisco Chronicle opisywały pasażerów wysiadających z samolotu w trakcie lotu 19 września z powodu obaw o problemy z ponownym wjazdem. Niektórzy pracownicy przebywający za granicą opóźnili powrót, ponosząc koszty anulowanych lotów i zakwaterowania.

W sobotę Leavitt wyjaśniła obawy w mediach społecznościowych: „To NIE jest opłata roczna. Jest to opłata jednorazowa, która dotyczy… tylko nowych wiz, a nie przedłużeń i obecnych posiadaczy wiz”. Dodała, że obecni posiadacze wiz H-1B przebywający za granicą „NIE będą obciążeni opłatą w wysokości 100 000 dolarów za ponowny wjazd” i mogą podróżować normalnie. Biały Dom podkreślił, że opłata dotyczy przyszłych wnioskodawców w loterii w lutym 2026 r., którzy obecnie przebywają poza Stanami Zjednoczonymi, oszczędzając tych z loterii w 2025 r.

Trump przedstawił politykę jako ochronę amerykańskich miejsc pracy, argumentując w dekrecie, że program ten był „wykorzystywany do zastępowania, a nie uzupełniania amerykańskich pracowników przez gorzej opłacanych i mniej wykwalifikowanych pracowników”. Oprócz zmiany dotyczącej wiz H-1B, uruchomił on program pobytu „złotej karty” o wartości 1 miliona dolarów dla imigrantów o wysokiej wartości, który wzrasta do 2 milionów dolarów, jeśli jest sponsorowany przez korporację. Trump zauważył: „Najważniejsze jest to, że przybędą do nas wspaniali ludzie, którzy będą płacić”.

Reakcje były mieszane. Liderzy branży technologicznej, w tym Elon Musk, były sojusznik Trumpa skrytykowali ograniczenia dotyczące wiz H-1B, argumentując, że w Stanach Zjednoczonych brakuje wystarczającej liczby krajowych talentów do pracy w branży technologicznej. Ministerstwo spraw zagranicznych Indii wyraziło zaniepokojenie zakłóceniami w życiu rodzin oraz rolą programu w dwustronnej innowacyjności i tworzeniu bogactwa, mając nadzieję, że Stany Zjednoczone wezmą pod uwagę skutki humanitarne.

Korekta opłat za wizy H-1B odzwierciedla trwające debaty na temat równowagi między imigracją, a wewnętrznym zatrudnieniem w kraju, zwłaszcza w branżach high-tech, które są uzależnione od globalnych talentów. Chociaż wyjaśnienia Białego Domu złagodziły niektóre bezpośrednie obawy, długoterminowe skutki tej polityki pozostają niejasne w obliczu potencjalnych pozwów sądowych. Dla przedsiębiorstw będzie to oznaczać wzrost kosztów zatrudnienia i spowolnienie pozyskiwania talentów, a dla pracowników podkreśla potrzebę jasnych wytycznych.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się