Minister stworzony przez AI
Della/Facebook/Edi Rama

W Albanii powstał minister stworzony przez AI

Premier Albanii ogłosił ministrów, którzy będą w składzie nowego rządu do których dołącza minister stworzony przez AI.

Albania po raz kolejny znalazła się w centrum uwagi europejskich mediów, tym razem z powodu decyzji premiera Edi Ramy, który ogłosił powołanie pierwszego na świecie ministra stworzonego w całości przez sztuczną inteligencję. Wirtualna postać o imieniu Diella, co po albańsku oznacza „słońce”, ma odpowiadać za nadzór nad przetargami publicznymi i jak zapewnia premier, ma sprawić, że będą one „w stu procentach wolne od korupcji”. Posunięcie jest bardzo odważne. Jedni odebrali je bardzo pozytywnie, a inni skłaniają do sceptycyzmu. Kontrast, który ukazał się po decyzji idealnie pokazuje jak nawet w bardzo świeżej technologii pod względem świadomości już możemy się różnić, kiedy każdy z nas tak naprawdę doświadcza zmiany na bieżąco.

Diella, choć nie istnieje fizycznie, już wcześniej była obecna w życiu obywateli Albanii. Od stycznia działała jako wirtualny asystent na platformie e-Albania, pomagając mieszkańcom w uzyskiwaniu dokumentów i dostępie do usług publicznych. Teraz jej rola została rozszerzona z pomocnika obywateli awansowała na strażniczkę przejrzystości finansowej państwa.

Kontekst tej decyzji nie jest przypadkowy. Walka z korupcją od lat pozostaje jednym z kluczowych wyzwań Albanii, a jej ograniczenie jest jednym z głównych warunków integracji z Unią Europejską. Premier, który marzy o wprowadzeniu kraju do UE do 2030 roku, doskonale wie, że bez radykalnych i przekonujących działań walka może pozostać jedynie pustym hasłem. Dlatego sięgnął po narzędzie, które w teorii eliminuje „czynnik ludzki”, podatny na naciski, znajomości, czy pokusy finansowe.

Podobne rozwiązania testowane są w innych częściach świata, choć nie na tak spektakularną skalę. Estonia, uznawana za lidera cyfrowej administracji, wykorzystuje sztuczną inteligencję do automatyzacji procesów sądowych, takich jak transkrypcja nagrań, czy dokumentów, co przyspiesza pracę sądów bez zastępowania ludzkich sędziów. Z kolei Singapur wdrożył narodową strategię AI, w ramach której narzędzia sztucznej inteligencji wspierają publiczną administrację, w tym optymalizację usług rządowych i analizę danych w sektorze publicznym. 

Zjednoczone Emiraty Arabskie idą o krok dalej, stosując AI do automatycznego sprawdzania zgodności kontraktów rządowych z przepisami, co minimalizuje ryzyka w federalnych przetargach. Jednak przypadek Albanii jest wyjątkowy, ponieważ to pierwszy raz, gdy kraj powołuje wirtualnego ministra z realnym zakresem władzy w strategicznej dziedzinie.

Jednak entuzjazm nie jest powszechny. Krytycy zwracają uwagę na ryzyko związane z nadmiernym zaufaniem wobec systemów AI. Choć algorytmy mogą eliminować ludzkie słabości, nie są wolne od błędów ani manipulacji. Wystarczy wspomnieć o głośnych przypadkach, gdy algorytmy w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii podejmowały kontrowersyjne decyzje dotyczące przyznawania kredytów, rekrutacji, czy wyroków sądowych często powielając istniejące uprzedzenia i nierówności. Czy więc Diella naprawdę okaże się bezstronnym arbitrem, czy raczej wytworem systemu, który ktoś w tle będzie mógł programować według własnych interesów?

Warto również spojrzeć na szerszy kontekst. Według raportów Transparency International Albania od lat zmaga się z wysokim poziomem korupcji, szczególnie w administracji publicznej i sektorze przetargów. W 2023 roku kraj zajmował 98. miejsce na świecie w rankingu percepcji korupcji. Wynik, który nie sprzyja ani inwestycjom zagranicznym, ani negocjacjom z Brukselą. W tym świetle decyzja premiera to także element politycznego spektaklu: pokazanie obywatelom i europejskim partnerom, że Albania gotowa jest na innowacyjne, wręcz rewolucyjne reformy.

Z drugiej strony, sam fakt, że dyskusja o walce z korupcją przenosi się na poziom wykorzystania sztucznej inteligencji, pokazuje jak bardzo zmienia się podejście do technologii. Jeszcze dekadę temu AI kojarzyła się głównie z laboratoriami i futurystycznymi wizjami. Dziś staje się realnym narzędziem w zarządzaniu państwami, a eksperymenty takie jak albański mogą być zapowiedzią szerszych zmian w świecie polityki.

Historia pokaże, czy Diella będzie symbolem przełomu, czy raczej ciekawostką w annałach polityki cyfrowej. Jeśli jednak system okaże się skuteczny, Albania może zapisać się w historii jako pierwszy kraj, który odważył się oddać część władzy w ręce sztucznej inteligencji i to w obszarze, gdzie stawką są miliardy euro i zaufanie obywateli.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się