trudności w wyjściu z samotności

W epoce narcyzmu wybór powrotu do duchowej wertykalności, klękania po to by wzrastać, mówi nam coś o cichych szeptach duszy

„Niepokojące informacje, ograniczenia społeczeństwa konsumpcyjnego, utrata pojęcia dobra wspólnego, które dawało poczucie przynależności, wzrost depresji pomimo komfortu, trudności w wyjściu z samotności – wszystkie te czynniki wyjaśniają rosnącą liczbę chrztów” – stwierdza Marie-Estelle Dupont w „Journal du Dimanche”.

Marie-Estelle Dupont jest francuską psycholog, publicystką, autorką książek z zakresu psychologii i relacji w rodzinie. W tekście opinii w tygodniku „Journal du Dimanche” zwraca uwagę na potrzebę wiary we współczesnym świecie, objawiającą się we Francji rosnącą liczbą osób dorosłych, przyjmujących chrzest.

„Pytanie o sens wynika z naszej świadomości skończoności, ale także tego, co nas przerasta. Komfort i postęp technologiczny nigdy nie dadzą odpowiedzi na pytanie dlaczego – zadowolą się usunięciem go, poprzez sprawienie, że życie wewnętrzne stanie się zbędne. Wówczas, w epoce sztucznej inteligencji i cyfryzacji istnienia, niektórzy odkładają smartfony i podnoszą oczy ku niebu. W poszukiwaniu piękna, transcendencji. Aby odetchnąć od nieustannej narracji o kryzysie i narzucaniu statusu ofiary” – stwierdza Marie-Estelle Dupont.

„W epoce narcyzmu, gdy obowiązuje mentalność ja przeciw wszystkim, ten wybór powrotu do duchowej wertykalności, klękania po to by wzrastać, mówi nam coś o cichych szeptach duszy. Jego przeciwieństwo, technologia, markowe ubrania, zewnętrzne oznaki sukcesu i uzależnienia są symptomami zatracenia siebie i pozostawiają jedynie poczucie niedosytu i utratę zaufania. Podczas gdy nowoczesność dąży do ujednolicenia zachowań, pragnień i myśli, młodzi ludzie nie potrafią zaspokoić pragnienia sensu, więzi, prawdy” – zauważa.

Jak ocenia psycholog, wiara jest dla wielu „tym, co podtrzymuje odwagę”. „W istocie, wiara pozwala na złożenie całego ciężaru, by lepiej stawiać czoła swoim zmaganiom: psychicznym, wychowawczym, relacyjnym, moralnym, egzystencjalnym. Wówczas bowiem nie jestem ani własnym początkiem, ani własnym końcem, a więc nie jestem sam – w tym również zawiera się nadzieja chrztu. W pokorze, która przynosi ukojenie, z dala od burz naszego nadmiernie rozbudowanego ego, pragnącego zawsze wszystko kontrolować. W możliwości, by nie być uwarunkowanym wyłącznie przez swoją przeszłość i swoje lęki” – tłumaczy.

„Niepokojące informacje, ograniczenia społeczeństwa konsumpcyjnego, utrata pojęcia dobra wspólnego, które dawało poczucie przynależności, wzrost depresji pomimo komfortu, trudności w wyjściu z samotności – wszystkie te czynniki wyjaśniają rosnącą liczbę chrztów. To, co wyrażają nowo ochrzczeni, to pragnienie wznoszenia się ku niebu, ku temu, co piękne” – stwierdza Marie-Estelle Dupont w „Journal du Dimanche”.

oprac.JD

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się