W Estonii odkryto jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych statków w historii Europy
Podczas budowy biurowca w centrum Tallinnu w Estonii robotnicy przypadkowo odsłonili jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych statków w historii Europy. Archeolodzy zidentyfikowali wrak jako dokładnie kogga – duży statek handlowy.
Jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych statków w historii Europy
W samym „sercu” dawnego hanzeatyckiego miasta, jakim jest stolica Estonii, Tallinn, projekt budowy nowego budynku biurowego wczesną wiosną 2022 r. doprowadził do ujawnienia niezwykłego zabytku. Budowlańcy odkopali pozostałości średniowiecznego żaglowca handlowego typu kogga, który otrzymał nazwę Lootsi 8. Zdaniem archeologów jest to jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych statków w historii Europy. Szczegółowe badania nad wrakiem statku ujawniły wiele nowych informacji na jego temat.
Jak stwierdzili archeolodzy, wrak kogga Lootsi 8 poszerza naszą wiedzę na temat handlu w regionie Bałtyku w wiekach średnich, sztuki budowy średniowiecznych statków oraz odnośnie dawnej sztuki nawigacyjnej. Swoją nazwę wrak statku zawdzięcza ulicy, gdzie został ujawniony – Lootsi 8 w Tallinnie, która jest położona niedaleko starego portu.
Robotnicy w trakcie budowy biurowca natrafili na drewnianą konstrukcję na głębokości około 1,5 metra pod powierzchnią. Po dokonaniu tego sensacyjnego odkrycia archeologicznego prace budowlane przy Lootsi 8 zostały natychmiast wstrzymane i rozpoczęły się wówczas pełnoprawne wykopaliska, które spod morskiego piasku odsłoniły w pełni wrak średniowiecznego statku oraz pozostałości dawnego portu w Tallinnie.

Prace konserwatorskie w Muzeum Morskim w Tallinnie
Kog Lootsi 8 mierzy około 24,5 metra długości i 8,6 metra szerokości. Archeolodzy opisali ten wrak, jako jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych statków odkrytych do tej pory w Europie. Średniowieczny wrak był tak duży oraz delikatny, że specjaliści musieli podnieść i przemieścić go w czterech głównych częściach. Wrak został przetransportowany następnie do Muzeum Morskiego w Tallinnie.
Na terenie tej placówki muzealnej, z dala od obszaru prac budowlanych, naukowcy kontynuowali prace konserwatorskie oraz szczegółowe badania. W trakcie tych szczegółowych badań wewnątrz samego statku archeolodzy zidentyfikowali kolejne niezwykłe skarby, pośród których znalazł się najstarszy znany suchy kompas, jaki został do tej pory odkryty w Europie. Co jeszcze bardziej niezwykłe i zaskakujące to urządzenie nawigacyjne nadal sprawnie działa.
Czym jest suchy kompas?
Suchy kompas to tradycyjny przyrząd nawigacyjny, w którym igła magnetyczna lub róża wiatrów porusza się swobodnie w powietrzu, bez wypełnienia cieczą (np. olejem). Charakteryzuje się brakiem ryzyka wycieku, odpornością na ekstremalne temperatury oraz często mniejszą stabilnością wskazań w porównaniu do kompasów cieczowych.

Biorąc pod uwagę, że ten zabytek z wraku statku Lootsi 8 jest przykładem najstarszego egzemplarza suchego kompasu w Europie, to stanowi on niezwykłe świadectwo tego jak był realizowany handel morski w średniowiecznym regionie Bałtyku. Wówczas bałtyccy żeglarze i kupcy polegali na wietrze, liniach brzegowych, pamięci i coraz bardziej zaawansowanych narzędziach nawigacyjnych, takich jak właśnie suche kompasy.
Średniowieczny port, który obecnie znajduje się w centrum miasta
Lokalizacja, gdzie zostało dokonane to odkrycie, nie przypomina obecnie morskiego brzegu. Współcześnie teren ten stanowi część miejskiej zabudowy Tallinna. W średniowieczu obszar ten stanowił jednak część morskiego wybrzeża Bałtyku – znajdował się on w pobliżu płytkich wód przy ujściu rzeki Härjapea, która obecnie, od 1937 r., już nie istnieje. Morski krajobraz oraz średniowieczny port w tej części Tallinna nie należał do najłatwiejszych dla morskich statków, a to z uwagi na osady denne i piaszczyste mielizny.
Dawny średniowieczny port w Tallinnie znajdował się około 800 metrów na zachód-północny zachód od miejsca odkrycia wraku. W kolejnych stuleciach podmokły teren uległ osuszeniu, a tym samym odzyskany od morza, zasypany, zabudowany i wykorzystany jako przestrzeń pod magazyny, infrastrukturę kolejową, a później parkingi. Statek pozostał pod ziemią, szczelnie zamknięty w morskich osadach.

To właśnie z uwagi na te okoliczności było możliwe zachowanie w tak doskonałym stanie wraku średniowiecznego statku, który został datowany na XIV wiek. Średniowieczne statki zazwyczaj odnajdywane są w formie rozbitych szczątek, ogołoconych kadłubów lub wręcz pojedynczych fragmentów drewna. Wrak kog Lootsi zachował nie tylko dużą część konstrukcji, ale również ślady życia, które kiedyś toczyło się na jego pokładzie.
Statek wybudowany w latach 70. XIV wieku
Szczegółowe badania naukowe umożliwiły niezwykle precyzyjne datowanie statku. Naukowcy przeanalizowali 97 próbek drewna z wraku, obejmujących deski kadłuba, wręgi, belki, deski wzmacniające i inne elementy konstrukcyjne.
Spośród nich 87 udało się datować metodą dendrochronologiczną, która polega na analizie przyrostów słojów danego drzewa. Wyniki wykazały, że główna konstrukcja została wykonana z dębów ściętych zimą 1370–1371 oraz 1371–1372 roku. Inne elementy statku, w tym deski pochodzące prawdopodobnie z kambuzu lub pomieszczenia magazynowego, wykonano z drzew ściętych zimą 1373–1374.

Tym samym datowanie tego statku nie ogranicza się do ogólnego stwierdzenia, iż „pochodzi on z XIV wieku”. Jego budowę można datować bardzo dokładnie na samym początku lat 70. XIV wieku. Rozrzut dat może wskazywać, że dolna część kadłuba była budowana przez kilka lat, albo na to, że statek wykańczano etapami. Co równie ważne, kadłub wykazuje niewiele śladów poważniejszych napraw. Odnotowano jedynie drobne reperacje, takie jak uszczelniane pęknięcia. Sugeruje to, że jednostka mogła być stosunkowo nowa w chwili swojego zatonięcia lub porzucenia w pobliżu Tallinna. Statek ten wykonano głównie z dębów pochodzących z nadbałtyckich terenów Litwy, a inne z pobliskich terenów bałtyckich (w tym w mniejszym stopniu z terenów dzisiejszej Estonii).
Drugi średniowieczny wrak spoczywający w tallińskiej ziemi
Kog Lootsi nie jest jedynym wrakiem statku, który był ukryty pod tą częścią Tallinna. Archeolodzy potwierdzili, że w pobliżu lokalizacji w której odkryto ten wrak znajduje się jeszcze jeden, starszy wrak, który pozostaje nadal pod ziemią i czeka na wydobycie w dalszej przyszłości. Decyzja o pozostawieniu go na miejscu jest celowa. Gleba chroniła go przez stulecia, a przyszłe technologie mogą umożliwić bardziej ostrożne wydobycie.
Niezwykły kunszt średniowiecznych stoczniowców
Jedno z najbardziej niezwykłych odkryć związanych z Kog Lootsi znajdowało się wewnątrz samych belek z których wykonano ten statek. Otóż wiele dębowych desek zawierało tzw. „księżycowe pierścienie” – tj. jasne pasma drewna, które powstają w drewnie, gdy drzewo zostaje uszkodzone podczas wzrostu. Przyczyną takich uszkodzeń w przypadku tego drewna mogły być mrozy, złamane gałęzie lub ogólny stres środowiskowy.

W statku Lootsi aż 21 spośród 87 datowanych próbek zawierało takie ślady. To wyjątkowo wysoki odsetek w porównaniu z innymi średniowiecznymi statkami pochodzącymi z innych regionów. Budowniczowie statku wyraźnie dostrzegali ten problem.
W miejscach, gdzie w deskach kadłuba pojawiały się uszkodzenia, montowali od wewnątrz długie deski wzmacniające. Innymi słowy, drewno nie było idealne, ale rzemieślnicy rozumieli jego słabości i potrafili je kompensować.
Ten szczegół niezwykle wyraźnie pokazuje kunszt średniowiecznych stoczniowców. Statek nie został po prostu złożony z drewna. Materiał oceniano, poprawiano i wzmacniano dzięki doświadczeniu ludzi znających właściwości drewna. Pośród jednych z bardziej zaskakujących znalezisk wewnątrz wraku samego statku znalazły się dobrze zachowane szczątki szczurów sprzed blisko 700 lat.
Marcin Jarzębski
