W Norwegii odkryto największy znany wikiński skarb
Dwaj poszukiwacze skarbów archeologicznych przeszukujący wiejskie tereny miejscowości Rena we wschodniej Norwegii odkryli największy wikiński skarb, jaki został do tej pory ujawniony w historii tego skandynawskiego kraju.
Największy wikiński skarb w historii Norwegii
Niezwykłe i sensacyjne odkrycie zostało odsłonięte przez dwóch miłośników archeologii, Vegarda Sørlie’a i Rune’a Sætre’a. Dwaj detektoryści przeszukiwali teren jednej z farm znajdujących się w mieście Rena, które jest położone w gminie Åmot, w okręgu Hedmark we wschodniej części Norwegii. Nagle niespodziewanie natknęli się na kilkanaście średniowiecznych srebrnych monet. Dalsze badania w tym miejscu ujawniły, że ta niepozorna część miejscowości Rena skrywa największy wikiński skarb w historii Norwegii.
Od razu po zidentyfikowaniu 10 kwietnia 2026 r. pierwszych 19 wiekowych srebrnych monet, o odkryciu tym zostali poinformowani profesjonalni archeolodzy z regionu Innlandet. Gdy do prac badawczych dołączyli specjaliści, liczba monet wzrosła najpierw do 70, a następnie przekroczyła wszelkie najśmielsze oczekiwania.
W przeciągu kilku dni wydobyta z polnego obszaru farmy Mørstad kolekcja monet powiększyła się nie o kilkaset egzemplarzy, ale aż kilka tysięcy. W sumie archeolodzy ujawnili ponad 3 tys. srebrnych wczesnośredniowiecznych monet. Taka liczba odkrytych numizmatycznych artefaktów czyni ten zbiór monet największym skarbem monetarnym pochodzącym z epoki wikingów, jaki do tej pory został odkryty w Norwegii.
Skarb z Mørstad
Od miejsca odkrycia kolekcja ta została nazwana jako skarb z Mørstad – co stanowi nawiązanie do nazwy farmy, gdzie zostało dokonane to znalezisko. Współuczestnicząca w badaniach wykopaliskowych na terenie farmy Mørstad archeolog May-Tove Smiseth podkreśliła, że podczas badań skala odkrycia zmieniała się w błyskawicznym tempie, dosłownie z godziny na godzinę, i stwierdziła, że odkrycie dokonane w regionie Hedmark ma bezprecedensowy charakter.
Pole, stanowiące część farmy Mørstad, nie było wcześniej przeszukiwane przez archeologów, a dzięki szybkiej decyzji detektorystów o zgłoszenie skarbu specjalistom, teren gdzie odsłonięto pierwsze monety został błyskawicznie zabezpieczony przez profesjonalnych archeologów. Kluczowe znaczenie miał też fakt tego, iż tę ogromną kolekcję średniowiecznych monet udało się archeologom wydobyć zanim informacja o tym cennym zbiorze trafiła do opinii publicznej.

Zabezpieczone stanowisko archeologiczne
W końcu skarb archeologiczny tej kategorii i o tak wielkiej skali ma ogromną wartość naukową, finansową, co mogłoby przyciągnąć rabusiów archeologicznych, albo sprawić, iż będzie on podatny na zniszczenie. Archeolodzy i przeszkoleni detektoryści pracowali intensywnie, aby odzyskać i udokumentować jak najwięcej monet przed ogłoszeniem w mediach o tym niezwykłym odkryciu. Większość monet została już przekazana do Muzeum Historii Kultury w Oslo, gdzie rozpoczną się prace konserwatorskie i badania.
Wyjątkowo dobrze zachowane wikińskie monety
Oprócz samej skali odkrycia jednym z zaskakujących jego elementów był stan zachowania monet. Gleba w tym miejscu zawiera bardzo niewiele kamieni, co mogło ochronić srebro przed silnym ścieraniem przez wieki orki. Wiele egzemplarzy jest zachowanych w wyjątkowo dobrym stanie, co daje ekspertom rzadką okazję do badania obiegu monet z późnego okresu epoki wikingów.
Skarb z Mørstad został datowany przez naukowców na schyłek epoki wikingów, a dokładnie okolice roku 1050. Według eksperta od numizmatyki, prof. Sveina Haralda Gullbekka z Muzeum Historii Kultury w Oslo, większość zidentyfikowanych dotąd monet pochodzi z Niemiec i Anglii. Taka geneza emisji odkrytych monet odpowiada temu, co badacze wiedzą o historii pieniądza w północnej Europie w późnej epoce wikingów, kiedy to obce srebrne monety krążyły w tym regionie dzięki handlowi, trybutom, wyprawom łupieżczym i płatnościom politycznym.
Wspólna srebrna waluta Europy Północnej
W praktyce monety te funkcjonowały jako wspólna srebrna waluta w dużej części północnej Europy. Ich obecność na norweskim polu w głębi lądu przypomina, że Norwegia epoki wikingów nie była odizolowana. Monety bite w tak odległych krajach jak Niemcy, czy Anglia, trafiały wówczas do Skandynawii, w tym Norwegii, gdzie ceniono je zarówno jako pieniądz, jak i jako srebro na wagę.
Najbardziej unikatowymi monetami okazały się być najpewniej monety norweskie. Według profesora Sveina Haralda Gullbekka musiały być one stosunkowo nowe w momencie zakopania. Ich obecność łączy skarb z okresem po powrocie Haralda Hardrady z Bizancjum, kiedy około 1045 roku pomógł on w ustanowieniu norweskiego systemu menniczego.

Kolekcja ukazująca znaczące przemiany polityczne w Norwegii w XI wieku
To odkrycie ukazuje moment przełomowy, gdy Norwegia coraz silniej wchodziła pod kontrolę królewskiego systemu monetarnego, jednocześnie pozostając częścią szerszej srebrnej gospodarki świata wikingów. Archeolodzy uważają, że monety zostały prawdopodobnie ukryte w skórzanym woreczku lub innym pojemniku z materiału organicznego. Z czasem woreczek ten uległ jednak rozkładowi. Późniejsza orka rozproszyła monety po polu, co tłumaczy, dlaczego sygnały wykrywaczy pojawiają się na większym obszarze, a nie w jednym zwartym miejscu.
Badania georadarowe nie wykazały obecności budynków ani innych wyraźnych struktur archeologicznych w pobliżu. Nie oznacza to jednak, że teren był nieistotny. Skarby często zakopywano w miejscach, które miały znaczenie dla ludzi w tamtym czasie, nawet jeśli te punkty odniesienia zniknęły z krajobrazu.
Powód ukrycia skarbu pozostaje nieznany. Ludzie epoki wikingów czasem składali kosztowności w ziemi jako ofiary, ale wiele skarbów wygląda raczej na ukryte majątki, przechowywane na czas zagrożenia. Prof. Sveina Gullbekka porównał tę praktykę do traktowania ziemi jak sejfu. Właściciel prawdopodobnie zamierzał wrócić. Z powodów, które dziś pozostają nieznane, nigdy tego nie zrobił.
Ile jest wart największy skarb w historii Norwegii?
Tutaj pojawia się też kluczowe pytanie: jaka jest wartość tego największego skarbu wikingów w historii Norwegii w przeliczeniu na to, ile dóbr można było za nie kupić. Według specjalistów wartość skarbu z Mørstad trudno dokładnie oszacować. Z epoki wikingów zachowało się niewiele zapisów cenowych. Jednak późniejsze średniowieczne dokumenty sugerują, że tak duży skarb mógł odpowiadać wartości gospodarstwa rolnego. Niezależnie od tego, czy należał do jednej wpływowej osoby, całej rodziny czy większej grupy, stanowił poważny kapitał.
Poszukiwania jeszcze się nie zakończyły. Archeolodzy spodziewają się, że pole i jego okolice będą badane również w kolejnych sezonach. Za każdym razem, gdy ziemia jest poruszana, mogą pojawiać się kolejne przedmioty, w tym monety pominięte podczas pierwszych prac.
Skarb z Mørstad dostarcza teraz badaczom ogromnego zestawu danych do analizy końcowej fazy epoki wikingów w Norwegii. Monety mogą pomóc lepiej zrozumieć sieci handlowe, rozwój mennic królewskich, przepływ srebra oraz sposoby zabezpieczania majątku w czasach politycznych przemian. W przekonaniu archeologów w ziemi może spoczywać jeszcze większa liczba takich cennych monet.
Marcin Jarzębski
