Walka o stabilność transportu publicznego

Walka o stabilność transportu publicznego jeszcze się nie skończyła

Polska to nie tylko Warszawa czy Kraków. W setkach gmin autobus to jedyne narzędzie mobilności. Nie ma planu B. Jeśli połączenie się zamknie, zamyka się także droga do szkoły, praca, dostęp do lekarza i zwykłe życie.

Długi okres daje samorządom i przewoźnikom możliwość planowania, inwestowania i budowania stabilnej sieci połączeń. Tymczasem dziś w całej Polsce samorządy widzą, że w publikowanych przez wojewodów ogłoszeniach naborów pojawił się limit trzech lat. Nagle – bez wyjaśnienia, podstawy prawnej czy konsultacji.

Co to oznacza w praktyce? Niepewność. Najpierw dla urzędników, którzy muszą zdecydować, czy w ogóle składać wnioski. Dla przewoźników, którzy zastanawiają się, czy ryzykować zakup nowego autobusu. I przede wszystkim dla mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy próbują zrozumieć, czy za rok i kolejne lata będą mieli jak dojechać do pracy, szkoły czy lekarza. Bo jeśli autobus z rozkładu znika, często znika jedyna możliwość normalnego funkcjonowania.

Wysłałam pilne interwencje do wszystkich szesnastu wojewodów. Pytam wprost: na jakiej podstawie prawnej wprowadzono ograniczenie do trzech lat? Czy ktoś wydał takie polecenie lub rekomendacje? Przyszedł mail z ministerstwa? Żądam w tej sprawie konkretnych wyjaśnień. Jeśli tak ważne decyzje podejmowane są poza ustawą, opinią publiczną i dialogiem z samorządami, to mamy problem dużo większy niż techniczny zapis w ogłoszeniu.

Z perspektywy dużych miast ta dyskusja może wydawać się abstrakcyjna. W metropoliach transport publiczny działa zawsze. Jeśli zniknie jedna linia, są trzy inne. Jest tramwaj, metro, kolej podmiejska, rower publiczny i pięć alternatywnych rozwiązań. Ale Polska to nie tylko Warszawa czy Kraków. W setkach gmin autobus to jedyne narzędzie mobilności – a zwłaszcza ten finansowany z FRPA. Nie ma planu B. Jeśli połączenie się zamknie, zamyka się także droga do szkoły, praca, dostęp do lekarza i zwykłe życie.

Ograniczenie do trzech lat pojawia się wprost w treści ogłoszeń, a np. na Dolnym Śląsku ukrywa się to w formularzu, który kończy się na 2028 roku, uniemożliwiając aplikowanie na dłuższy okres. To moim zdaniem działanie sprzeczne z literą ustawy. Warto przypomnieć, że pomysł skrócenia umów pojawił się wcześniej jako wrzutka legislacyjna w ustawie dotyczącej zupełnie innego tematu – testowania pojazdów autonomicznych. Bez konsultacji, bez właściwego procedowania. Po zdecydowanej reakcji branży, samorządów i ekspertów oraz po spotkaniu w Kancelarii Prezydenta prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, co zatrzymało próbę wprowadzenia trzech lat wprost do prawa. Decyzja była słuszna i potrzebna, sama również aktywnie o nią zabiegałam.

Dlatego tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego próbuje się teraz osiągnąć ten sam efekt administracyjnie, co widać gołym okiem w komunikatach wojewodów. Prawo jedno, a praktyka drugie? Tak tracimy zaufanie do instytucji. Sytuacja jest skandaliczna, oczekuję nie tyle wyjaśnień, ile właściwie wskazania źródła nacisków, bo wątpię, aby 16 wojewodów przypadkiem stwierdziło, że ograniczy sobie umowy w ramach FRPA do 3 lat.

Nie zamierzam odpuszczać tej sprawy, bo tu nie chodzi o polityczne emocje, ale o przestrzeganie prawa, o zaufanie do instytucji państwowych. Przestrzegania prawa po prostu, a nie tak, jak je rozumie jedna strona. A przede wszystkim chodzi o codzienność zwykłych ludzi, którzy chcą mieć autobus, który przyjedzie nie tylko dziś, ale również za pięć czy dziesięć lat.


Autorka prowadzi cotygodniową kronikę na łamach „Wszystko co Najważniejsze” [LINK], skąd pochodzi powyższy tekst. Przedruk za zgodą redakcji.

Zdjęcie autora: Paulina MATYSIAK

Paulina MATYSIAK

Filolożka i filozofka. Posłanka na Sejm IX i X kadencji. Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Autorka felietonów "Pisane lewą ręką", które ukazują się w każdą sobotę we "Wszystko co Najważniejsze".

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2025.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się