rugby we Francji

We wsiach i miastach we Francji klub rugby przeciwdziałają izolacji i utrzymują więzi między pokoleniami

Florian Grill jest prezesem Francuskiego Związku Rugby (Fédération française de rugby). W tekście opinii dla dziennika „Le Figaro” podkreśla rolę, jaką rugby może odgrywać w jednoczeniu społeczeństwa, szczególnie we Francji.

„Przy rekordowej oglądalności i pełnych stadionach zainteresowanie rugby nigdy nie było we Francji tak silne. Media, partnerzy, sponsorzy – wokół sportu o niezwykłej sile jednoczenia ukształtował się cały ekosystem” – zauważa Florian Grill w „Le Figaro”.

„Nadszedł czas, by jeszcze silniej działać na rzecz jedności, w szczególności angażując świat polityki, który powinien lepiej zrozumieć sens pełnego wykorzystania sportu, a w szczególności rugby, jako konkretnego narzędzia transformacji społecznej. Ponieważ rugby jest potężnym narzędziem edukacyjnym. W naszych szkołach rugby, gdy pyta się dzieci o wartości, których są tam uczone, pierwszą odpowiedzią jest szacunek. Szacunek dla sędziego, dla kolegi z drużyny, dla przeciwnika. W podzielonym społeczeństwie kluby rugby stają się trzecim miejscem wychowania, po rodzinie i szkole, gdzie w praktyce uczy się wspólnego życia w szacunku dla odmienności” – stwierdza.

Jak ocenia, „dla wielu młodych dziewcząt rugby staje się narzędziem afirmacji siebie, zdobywania pewności siebie i niezależności, zwłaszcza w defaworyzowanych dzielnicach miast, gdzie rugby się rozwija: działa tam 470 klubów, a podczas gdy w skali Francuskiego Związku Rugby kobiety stanowią 15 proc. zawodników, w tych dzielnicach odsetek ten sięga 35 proc.”.

„Rugby jest również czynnikiem spójności i więzi społecznej: na stadionach kibice spotykają się i budują więzi w przyjaznej, typowej dla rugby atmosferze. (…) Zarówno we wsiach, jak i w miastach, klub rugby często jest istotnym punktem odniesienia: przeciwdziała izolacji i utrzymuje więzi między pokoleniami. (…) To cenny atut, który należy uwzględnić w kraju, gdzie liczba seniorów w sytuacji wykluczenia społecznego przekroczyła milion” – zauważa prezes Francuskiego Związku Rugby.

„Wreszcie, rugby jest narzędziem zdrowia publicznego i przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu: podczas gdy koszty społeczne otyłości szacuje się na 12,7 mld euro, kluby rugby przyjmują bez ograniczeń zawodników i zawodniczki z nadwagą, często doświadczających w innych miejscach nękania lub dyskryminacji i pomagają im czuć się lepiej fizycznie i psychicznie. Blisko 300 klubów rozwinęło także sekcje rugby zdrowotnego lub dostosowanego, dla osób chorujących na nowotwory lub osób z niepełnosprawnościami” – tłumaczy Florian Grill w „Le Figaro”.

oprac.JD

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się