wojny

Wojny na świecie, czyli najważniejsze starcia w tygodniu 24-30 sierpnia

Ostatni tydzień przyniósł dalszą intensyfikację wojny powietrznej między Rosją i Ukrainą, ale najgwałtowniejsza zmiana sytuacji nastąpiła w Afryce. W Nigrze zbuntowani żołnierze zaatakowali bazę lotniczą i obiekty w pobliżu pałacu prezydenckiego, otwierając kolejny problem dla wojskowej junty, która już wcześniej traciła ludzi w walkach z dżihadystami. Wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem coraz bardziej przybiera charakter wyniszczającego konfliktu gospodarczego wokół cieśniny Ormuz, natomiast w Sudanie działania wojenne uderzają w energetykę i utrudniają powrót normalnego życia nawet na terenach odzyskanych przez armię. Mapa najnowszych konfliktów zbrojnych obejmuje wydarzenia z tygodnia 24-30 sierpnia 2026 roku.

Ukraina. Rosja przeprowadziła w ostatnich dniach jedną z najbardziej intensywnych serii ataków powietrznych tego lata. W nocy na 27 sierpnia pociski i 258 dronów uderzały w Kijów oraz inne części kraju. Celami były porty, magazyny zboża, infrastruktura energetyczna, zakłady przemysłowe i centra logistyczne. W Charkowie zginęła jedna osoba, a pod Kijowem zniszczono między innymi centra dystrybucyjne kilku dużych przedsiębiorstw. Ukraińska armia podała, że zestrzeliła siedem pocisków balistycznych, korzystając między innymi z niedawno dostarczonych rakiet do systemów Patriot.

Jeszcze poważniejsze skutki przyniósł rosyjski atak z piątku 28 sierpnia na obiekt wojskowy w obwodzie kijowskim. Według Wołodymyra Zełenskiego do niedzieli liczba zabitych wzrosła do 38, a cztery osoby pozostawały zaginione. W magazynach znajdowały się pociski artyleryjskie, miny, drony i inna amunicja, dlatego eksplozje doprowadziły do rozległych pożarów i skażenia okolicy. Zełenski podał, że w ciągu całego tygodnia Rosja wykorzystała przeciw Ukrainie niemal 2 tys. dronów uderzeniowych, ponad 1600 bomb lotniczych i 31 rakiet, w tym pociski pochodzenia północnokoreańskiego.

Ukraina odpowiedziała dalszym rozszerzaniem kampanii przeciw rosyjskiemu zapleczu gospodarczemu. Atakowane były rafinerie i centra logistyczne, między innymi zakłady NORSI, Nowoszachtyńsk i Afipski. NORSI, czwarta pod względem wielkości rosyjska rafineria i drugi producent benzyny w kraju, 26 sierpnia wstrzymała przerób ropy. Seria wcześniejszych uderzeń przyczyniła się do problemów na rosyjskim rynku paliw, a Moskwa 29 sierpnia zdecydowała o przedłużeniu zakazu eksportu oleju napędowego.

Niger. Najbardziej niespodziewane wydarzenia tygodnia rozegrały się w Niamey. 29 sierpnia setki zbuntowanych żołnierzy zaatakowały wojskową bazę lotniczą w stolicy oraz obiekty położone w pobliżu kompleksu prezydenckiego. Przez kilka godzin w mieście słychać było eksplozje i intensywną wymianę ognia. Buntownicy przejęli część bazy, zanim siły wierne generałowi Abdourahamane Tianiemu rozpoczęły kontratak. W niedzielę władze ogłosiły odzyskanie kontroli nad obiektem.

Znaczenie buntu wykracza poza samą próbę przejęcia bazy. Niger jest rządzony przez wojskowych od zamachu stanu z lipca 2023 roku, kiedy obalono prezydenta Mohameda Bazouma. Junta uzasadniała przewrót między innymi nieskutecznością poprzednich władz w walce z dżihadystami. Trzy lata później sytuacja bezpieczeństwa nie uległa jednak zasadniczej poprawie. Organizacje związane z Państwem Islamskim i Al-Kaidą regularnie atakują wojsko w zachodniej części kraju. Tylko w sierpniu w jednym z takich ataków zginęło 18 żołnierzy.

Bunt objął żołnierzy z Niamey, Ouallam, Téry i Dosso, czyli między innymi miejsc, gdzie armia ponosiła duże straty w walkach z islamistami. Według źródeł Reutersa na froncie narasta niezadowolenie z dowództwa i sposobu prowadzenia wojny. W obronie Tianiego wystąpiła Gwardia Prezydencka. Rosyjski ambasador przekazał również, że kontrolowany przez Kreml Africa Corps otrzymał prośbę o pomoc w neutralizacji buntowników.

Baza, o którą toczyły się walki, ma duże znaczenie dla całego Sahelu. Stacjonują tam samoloty i drony, jednostka antyterrorystyczna Sojuszu Państw Sahelu tworzonego przez Niger, Mali i Burkina Faso, a także rosyjski i włoski personel. Wcześniej w 2026 roku obiekt został już dwukrotnie zaatakowany przez dżihadystów: w styczniu przez lokalne struktury Państwa Islamskiego, a w czerwcu przez ugrupowanie związane z Al-Kaidą.

Kryzys pokazuje coraz większy problem wojskowych reżimów Sahelu. Niger, Mali i Burkina Faso zerwały lub ograniczyły współpracę wojskową z państwami zachodnimi i zwróciły się w stronę Rosji, obiecując skuteczniejszą walkę z islamistami. Mimo tego rebelia nadal się rozszerza, a ugrupowania dżihadystyczne przenikają coraz dalej na południe, w stronę Beninu i Nigerii. Teraz do zagrożenia zewnętrznego dochodzą napięcia wewnątrz samej armii Nigru.

Iran. Pół roku po rozpoczęciu wojny konflikt Stanów Zjednoczonych z Iranem coraz mniej przypomina serię gwałtownych uderzeń z pierwszych miesięcy, a coraz bardziej długotrwałą walkę o gospodarkę, eksport ropy i kontrolę nad cieśniną Ormuz. Rozmowy o szerszym porozumieniu nadal nie przyniosły przełomu, a Waszyngton w ostatnim tygodniu ponownie zaostrzył sankcje.

Skutki są już bardzo poważne dla samego Iranu. Prezydent Masud Pezeszkian poinformował, że handel zagraniczny kraju spadł o 35 proc. w związku z sankcjami i amerykańską blokadą morską. Inflacja sięgnęła według irańskich danych 66 proc. Teheran jednocześnie utrzymuje, że nadal kontroluje cieśninę Ormuz i nie zamierza ustąpić w kwestii własnych możliwości wojskowych. Katar i Pakistan próbują doprowadzić do wznowienia negocjacji.

W ostatnich dniach amerykańska presja zaczęła obejmować również instytucje finansowe państw trzecich. Departament Skarbu zażądał wstrzymania dolarowych operacji oddziałów egipskiego Banque Misr w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w związku z podejrzeniami o obsługiwanie transakcji irańskich. Bank centralny ZEA rozpoczął w tej sprawie postępowanie. Pokazuje to, że Waszyngton próbuje ograniczać nie tylko bezpośrednią sprzedaż irańskich surowców, lecz także kanały finansowe umożliwiające Teheranowi obchodzenie sankcji.

Sześć miesięcy wojny nie przyniosło więc rozwiązania żadnego z głównych problemów. Iran pozostaje zdolny do blokowania lub utrudniania żeglugi przez jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata, USA nie zmusiły Teheranu do zaakceptowania pełnego porozumienia, a gospodarcze koszty konfliktu rosną zarówno w Iranie, jak i na światowych rynkach energii. Reuters określił obecną fazę konfliktu jako rodzaj „wojny pozycyjnej” prowadzonej przede wszystkim wokół energetyki.

Sudan. Wojna między regularną armią generała Abdela Fattaha al-Burhana a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia nie przyniosła w tym tygodniu równie spektakularnej zmiany frontu, ale coraz mocniej widoczne są skutki nowej fazy konfliktu. Walki przeniosły się przede wszystkim do Kordofanu i Darfuru, podczas gdy obie strony wykorzystują drony do uderzeń daleko poza bezpośrednią linią frontu. Jeszcze w połowie sierpnia RSF ponowiły szturm na strategiczne miasto Al-Ubajjid, jeden z najważniejszych punktów komunikacyjnych środkowego Sudanu.

Pod koniec sierpnia szczególnie dotkliwym problemem stała się infrastruktura energetyczna. Rozległe przerwy w dostawach prądu występują między innymi na obszarach kontrolowanych przez armię. Uszkodzenia elektrowni i sieci, brak pieniędzy na naprawy oraz ataki dronowe sprawiają, że nawet tam, gdzie front przesunął się dalej, normalne życie nie wraca. W Omdurmanie i innych miastach przerwy w dostawach energii paraliżują małe przedsiębiorstwa, chłodzenie żywności i dostęp do podstawowych usług.

Strona wojskowa oskarża RSF o celowe atakowanie energetyki, czemu paramilitarne ugrupowanie zaprzecza. W czasie wojny uszkodzona została między innymi infrastruktura zapory Merowe, jednego z kluczowych źródeł energii elektrycznej w kraju. Rząd zniósł obecnie cła na niewielkie instalacje solarne sprowadzane na własny użytek, próbując ograniczyć skutki coraz częstszych blackoutów.

Sudan wchodzi więc w kolejną fazę wojny z coraz bardziej zniszczonym zapleczem gospodarczym. Armia odzyskała wcześniej Chartum i znaczną część centrum kraju, ale RSF zachowały silne pozycje na zachodzie, przede wszystkim w Darfurze, i próbują przesuwać walki w kierunku Kordofanu. Wojna, która rozpoczęła się w kwietniu 2023 roku jako starcie dwóch struktur wojskowych o władzę, doprowadziła już do rozpadu państwa na obszary kontrolowane przez konkurujące ośrodki.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się