Wybory prezydenckie Francja 2027

Jest już pierwszy kandydat w wyborach prezydenckich we Francji 2027

Przewodniczący centroprawicowych Republikanów Bruno Retailleau w czwartek 12 lutego 2026 r. ogłosił swój start w wyborach prezydenckich, które odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r. Wybory prezydenckie Francja 2027 mają więc pierwszego poważnego kandydata. Bruno Retailleau próbuje w ten sposób zabezpieczyć się przed ewentualnymi prawyborami w partii.

Bruno Retailleau ogłosił start w wyborach prezydenckich

„Kandyduję na prezydenta, ponieważ kocham swój kraj i chcę, żeby się odrodził” – powiedział Bruno Retailleau dziennikarzom tygodnika „Le Figaro Magazine”, którym udzielił pierwszego wywiadu po ogłoszeniu startu w przyszłych wyborach. Niespodzianki nie było – przewodniczący LR od dawna ma te wybory na celowniku, ale obserwatorów zaciekawiło niezależne ogłoszenie przez Retailleau, że kandyduje – ponad rok przed wyborami prezydenckimi i samorządowymi (15 i 22 marca 2026 r.) i przed ustaleniem przez partię, jak ona zamierza wyznaczyć swojego kandydata.

Były minister spraw wewnętrznych trzech premierów Emmanuela Macrona (Michela Barniera, François Bayrou i Sébastiena Lecornu) uchodzi za konserwatystę: proponuje ułatwić organizowanie referendów, aby obejść decyzje Rady Konstytucyjnej, wspomina o zapisaniu w konstytucji „prawa do bezpieczeństwa” i o wprowadzeniu „stanu nadzwyczajnego” na francuskich przedmieściach („jeśli zajdzie taka potrzeba, nie zawaham się użyć pojazdów opancerzonych”), postuluje obniżki podatków i złagodzenie przepisów ograniczających firmy, uderza w masową imigrację („imigracja nie jest szansą, stała się dla Francji ciężarem nie do udźwignięcia”) i sugeruje podniesienie poziomu nauczania w szkołach.

Konserwatywny kandydat Republikanów

„Kiedy jest się patriotą, tak jak ja, kiedy spotyka się tylu Francuzów, którzy padli ofiarą ubóstwa, barbarzyństwa i wywłaszczenia kulturowego, nie da się tego znieść, należy działać: to właśnie proponuję Francuzom” – wyjaśnia centroprawicowiec w „Le Figaro Magazine”.

Według niego francuskie instytucje są w opłakanym stanie: „Kiedy byłem ministrem spraw wewnętrznych, widziałem, jak zdrowy rozsądek kłócił się z ustawodawstwem francuskim i europejskim, całkowicie oderwanym od rzeczywistości. Dziś, gdy urzędnik państwowy odmawia ślubu nielegalnemu imigrantowi, trafia do sądu! Weszliśmy w system, w którym lud już nie rządzi. Musimy przywrócić prymat naszemu prawu krajowemu, gdy w grę wchodzą kwestie zasadnicze”.

To słowa, które na pewno nie zostaną dobrze odebrane w centrystycznych kręgach władzy, zarówno we Francji, jak i w niektórych innych krajach Unii.

Kim jest Bruno Retailleau?

Bruno Retailleau rozpoczął swoją karierę polityczną pod koniec lat 80. jako bliski współpracownik prawicowego Philippe’a de Villiersa w Wandei. Został wybrany na posła Wandei w 1994 r., a następnie na senatora. W 2010 r. opuścił MPF, partię Philippe’a de Villiersa, dołączył do UMP (przekształconej w Les Républicains) Nicolasa Sarkozy’ego i w 2014 r. został przewodniczącym klubu senatorskiego. Pozostał na tym stanowisku aż do 2024 r., kiedy wszedł do centroprawicowego rządu Michela Barniera jako minister spraw wewnętrznych.

Szybko zyskał na popularności jako „pierwszy policjant Francji”, co umożliwiło mu utrzymanie stanowiska pod zwierzchnictwem kolejnych premierów. 5 października 2025 r. doprowadził do upadku jednodniowego gabinetu Sébastiena Lecornu – w ten sposób zaprotestował przeciwko zbyt małej według niego liczbie ministrów LR w rządzie. To posunięcie zostało odebrane przez opinię publiczną jako niejednoznaczne. Od tamtej pory Retailleau buduje swoją pozycję wewnątrz partii Republikanów, konkurując z przewodniczącym klubu poselskiego Laurentem Wauquiezem w ramach procesu wyłaniania kandydata na wybory prezydenckie w 2027 roku.

To nie mogło spodobać się lewicy. Poseł LFI Éric Coquerel jako pierwszy zaatakował Brunona Retailleau: „To kandydatura skrajnie prawicowa, co jest niezwykle niebezpieczne”. Szef dawnej partii generała de Gaulle’a jest regularnie oskarżany o „ksenofobię” i o „zapędy faszystowskie” przez swoich lewicowych przeciwników. Obóz centroprawicowy z kolei wspiera Retailleau. Eugénie Bastié, konserwatywna dziennikarka „Le Figaro”, chwali jego „szczerość i stałość w poglądach”: „Jego poglądy są liberalno-konserwatywne; Francja potrzebuje oferty liberalno-konserwatywnej”.

Wybory prezydenckie Francja 2027 i konkurencja na prawicy. Czy Bruno Retailleau się przebije?

Na prawicy ogłoszenie startu Brunona Retailleau nie wywołało szerokiego entuzjazmu. Jordan Bardella, przewodniczący Rassemblement National, opublikował w mediach społecznościowych ironiczny wpis o bilansie senatora LR jako ministra spraw wewnętrznych: rekordowo wysoka imigracja w 2025 roku. Do tego można dodać wzrost przemocy w przestrzeni publicznej i to, co jest mu najbardziej wypominane przez środowiska prawicowe: udział w rządach Emmanuela Macrona i wspieranie bloku centrowego w Zgromadzeniu Narodowym. Bruno Retailleau będzie musiał zatem znaleźć sposób na oddalenie krytyki dotyczącej jego „braku wiarygodności”.

Najpierw jednak musi uporządkować wewnętrzną sytuację w swojej partii. Po ogłoszeniu jego kandydatury pojawiły się dwa ważne pytania: „dlaczego przed wyborami samorządowymi?” i „co z prawyborami?”.

Nicolas Sarkozy, ostatni centroprawicowy prezydent, ogłosił swoją kandydaturę pod koniec listopada 2006 r., czyli 5 miesięcy przed wyborami. François Fillon zrobił to w kwietniu 2015 r., ale prawybory odbyły się w listopadzie 2016 r. Valérie Pécresse była kandydatką od lipca 2021 r., a została wyznaczona w prawyborach w grudniu tego samego roku, cztery miesiące przed wyborami prezydenckimi. Bruno Retailleau zdecydowanie próbuje pójść śladami Nicolasa Sarkozy’ego: przewodnictwo partii, ministerstwo, a następnie wybory prezydenckie. Pozostaje jednak kwestia sposobu wyznaczenia kandydata centroprawicy na 2027 r.; trzeba zauważyć, że również inni istotni politycy powiązani z Republikanami są zainteresowani kandydowaniem w wyborach prezydenckich: Michel Barnier, Xavier Bertrand, Laurent Wauquiez czy David Lisnard. W 2007 r. w postgaullistowskiej partii nikt nie przeciwstawił się Nicolasowi Sarkozy’emu.

Wybory prezydenckie Francja 2027: Bruno Retailleau rozpoczyna wyścig z czasem

Politolog Patrice Duhamel zastanawia się: „Termin jest dziwny, gdyż przypada zaledwie na miesiąc przed wyborami samorządowymi. Mówiąc wprost, trwa wyścig z czasem, ponieważ rozpoczynają się dyskusje na temat organizacji prawyborów”. Bruno Retailleau jest oskarżony o pochopność, co może zaszkodzić kampanii wyborczej do rad miast i gmin. To o tyle zastanawiające, że LR pozostaje silne na poziomie lokalnym – w przeciwieństwie do poziomu ogólnokrajowego. Kadrom tej partii powinno obecnie zależeć na ratowaniu mandatów samorządowych, nie na kłóceniu się o przyszłoroczne wybory prezydenckie.

Największym wyzwaniem Bruno Retailleau pozostaje jednak wypracowanie strategii, aby móc zaistnieć między blokiem centrowym i prawicą. Z jednej strony musi przekonać Francuzów jako solidny kandydat, gotowy do rządzenia, z drugiej strony usamodzielnić się na tyle, aby przekonać do siebie jak najwięcej prawicowych wyborców, którzy „uciekli” od LR w ostatnich latach. Hasła, które głosi Bruno Retailleau, wykorzystywane są przez inne partie prawicowe, jak Reconquête Érica Zemmoura, który uchodzi za bardziej radykalnego, ale który nie „współpracował” z prezydentem Macronem. W międzyczasie Rassemblement National Marine Le Pen i Jordana Bardelli jeszcze bardziej zmonopolizowało rolę największej partii prawicowej. Jak w tym kontekście powalczyć o wynik lepszy niż osiągnięty przez Valérie Pécresse w 2022 r. (4,8 proc.)?

Nathaniel Garstecka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się