
Wystawa Magdaleny Abakanowicz powraca do Kordegardy
Po 65 latach do warszawskiej Kordegardy powraca pierwsza indywidualna wystawa Magdaleny Abakanowicz. Kurator wystawy Marta Kowalewska zapowiada, że ekspozycja będzie prezentowana z perspektywy późniejszych dokonań artystki, zabraknie jednak abakanów.
Pierwsza indywidualna wystawa Magdaleny Abakanowicz miała tytuł „Magdalena Abakanowicz. Tkanina artystyczna”. Od 13 lutego 2025 r. wystawa otwarta jest pod nazwą „Magdalena Abakanowicz. Prolog”.
Znakiem rozpoznawczym artystki w świecie sztuki stały się abakany – trójwymiarowe gobeliny. Nazywane bywają dziełami totalnymi, działającymi na wiele zmysłów, nie tylko na wzrok czy dotyk. Magdalena Abakanowicz uważała je za swoisty pomost między nią a światem zewnętrznym, kreujący jej własny, bezpieczny świat.
Jak tłumaczyła Marta Kowalewska, historyk sztuki, przewodnicząca Rady Fundacji Magdaleny Abakanowicz oraz kurator wystawy, wystawa może być zaskoczeniem: Nie ma tutaj abakanów. Jest tylko jedna – nieco późniejsza – praca tkana. Ma pokazać prace, które do tych abakanów będą zmierzać.
Kurator zaznaczyła, że wystawa nie jest dokładną rekonstrukcją ekspozycji z 1960 r., ponieważ zachowała się z niej tylko jedna fotografia. Analizując to zdjęcie oraz małe zaproszenie, które zawiera spis prac, staramy się przywołać tamtą wystawę. Jest to próba rekonstrukcji, ale też próba interpretacji – dodała. Historyk sztuki wyjaśniła także znaczenie tytułu wystawy – „Prolog” oznacza, że możemy szukać tutaj idei i zagadnień ze sztuk wizualnych, które artystka później eksplorowała i rozwijała w swojej sztuce. Będziemy patrzeć na tę wystawę w kontekście późniejszych dokonań artystki. Praca z materią tkaną i przestrzenią już tutaj jest widoczna – podkreśliła Marta Kowalewska.
Na wystawie z 1960 r. artystka zaprezentowała abstrakcyjne kompozycje na powierzchni rozpostartych płócien.
Abakanowicz nie traktowała tych prac jako obiektów z dziedziny malarstwa. Mówiła o nich jako o projektach w technice olejnej. Była to jej droga do wyzwolenia tkaniny. Nie są to tkaniny, które Abakanowicz po prostu powiesiła na ścianie. To przemyślana kompozycja. Artystka wieszała je luźno w przestrzeni, co pozwalało zanurzyć się w jej „malarski świat”. One tworzą spójną opowieść. Wcześniej pokazywano je pojedynczo. Tutaj wybrzmiewają w pełni.
Kurator wystawy zaznaczyła również, że najważniejsze dla artystki było zakomponowanie danej przestrzeni. Później, kiedy dostawała propozycje wystaw – prawie na całym świecie – najpierw prosiła o plany galerii i wybierała prace, które do tej przestrzeni by pasowały – wyjaśniła.
Jej najbliżsi współpracownicy – pani Stefania Zgudka i pan Tomasz Piątkowski – również brali udział w odwzorowaniu pierwszej wystawy indywidualnej Abakanowicz. Ich wkład w budowanie narracji, w decyzje, jak te tkaniny mają zaistnieć w przestrzeni, był nieoceniony – podkreśliła. Dodała, że towarzyszyli oni Magdalenie Abakanowicz przez dziesiątki lat i razem z nią budowali wystawy. Myślę, że jest to coś absolutnie wyjątkowego. Oni po prostu czują tę sztukę. To jest wiedza, intuicja i zrozumienie na zupełnie innym poziomie. Dlatego ta wystawa jest jakby przedłużeniem myśli Magdaleny Abakanowicz.
Kurator poinformowała, że większość tkanin pochodzi z Fundacji Marty Magdaleny Abakanowicz-Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego. Jedna z nich pochodzi z Centralnego Muzeum Włókiennictwa, dwie tkaniny są z kolekcji Andrzeja Stelmacha.
Wernisaż wystawy „Magdalena Abakanowicz. Prolog” odbędzie się 13 lutego o godz. 18 w galerii Kordegarda. Wystawa będzie otwarta do 31 marca. Kuratorami są Marta Kowalewska oraz Henryk Gac.
Magdalena Abakanowicz urodziła się 20 czerwca 1930 r. w Falentach niedaleko Warszawy. Po maturze w gdyńskiej szkole rozpoczęła studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie, ale wkrótce przeniosła się do Warszawy na Akademię Sztuk Pięknych. Po studiach tworzyła monumentalne gwasze, pełne dzikich barw, fantastycznych roślin i stworzeń. Szybko jednak odeszła od malarstwa. Zajęła się tkaniną, starała się nadać jej trójwymiarowość.
Od połowy lat 60. tworzyła olbrzymie prace wykonane tradycyjną techniką tkacką z barwionego sizalu, które miały cechy w pełni przestrzenne: jednocześnie rzeźbiarskie i architektoniczne. Lata 80. i następne to także czas tworzenia przez Abakanowicz wielkich realizacji przestrzennych na wolnym powietrzu, m.in. we Włoszech, Izraelu, Niemczech, USA, Korei Południowej, na Litwie. Jedna z największych z nich, „Nierozpoznani” – tworzy ją 112 postaci odlanych z żeliwa – znajduje się w poznańskim parku na Cytadeli.
Magdalena Abakanowicz marła 20 kwietnia 2017 roku w Warszawie w wieku 86 lat.
PAP/RB