XVII-wieczny “superkomputer” z Indii. Jak działało to urządzenie?
W Londynie sprzedano za ponad 2 mln funtów XVII-wieczne mosiężne astrolabium, które przez lata należało do królewskiej kolekcji Dżajpuru. Ten obiekt był nie tylko efektownym dziełem rzemiosła, lecz także jednym z najbardziej zaawansowanych instrumentów naukowych swojej epoki.
Astrolabium należało do maharadży Sawai Mana Singha II, a po jego śmierci przeszedł do maharani Gayatri Devi, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci indyjskiej arystokracji XX wieku. Później trafił do prywatnych rąk.
XVII-wieczny “superkomputer” to metalowy instrument z ruchomymi elementami, który pozwalał wykonywać różne obliczenia astronomiczne. Służył do określania czasu, wyznaczania położenia gwiazd, obliczania wysokości ciał niebieskich, a także do orientacji w przestrzeni. W świecie islamu miał również znaczenie religijne, bo pomagał między innymi ustalać kierunek Mekki. Z tego powodu historycy zwracają uwagę, że zakres jego zastosowań był zaskakująco szeroki — od astronomii po astrologię.
Ten konkretny egzemplarz powstał jednak nie w Dżajpurze, lecz znacznie wcześniej, na początku XVII wieku, w Lahaurze – mieście dziś leżącym w Pakistanie. Miasto było jednym z głównych ośrodków produkcji astrolabiów w tamtym świecie. Instrument wykonali dwaj bracia, Qa’im Muhammad i Muhammad Muqim, dla możnowładcy Aqi Afzala, urzędnika związanego z dworem cesarzy Jahangira i Szahdżahana.
Atrolabium waży 8,2 kg, ma niemal 30 cm średnicy i około 46 cm wysokości. Jak zwracali uwagę specjaliści, to prawie czterokrotnie więcej niż w przypadku typowego astrolabium z XVII-wiecznych Indii. Instrument zawiera 94 miasta z zapisanymi współrzędnymi, 38 wskaźników gwiazd oraz niezwykle precyzyjne podziały stopniowe, rozpisane aż do jednej trzeciej stopnia.
Jedną z najciekawszych cech tego astrolabium jest to, że łączy różne tradycje kulturowe. Nazwy gwiazd zapisano po persku, ale obok pojawiają się także ich odpowiedniki w sanskrycie, wyryte pismem dewanagari. Dwór który zlecił jego budowę był bowiem wielokulturowym miejscem, a szkoła w Lahaurze, do której należeli twórcy tego “superkomputera” uchodziła za jedną z najlepszych w całym ówczesnym świecie islamu. Ezmachem i kunsztem.
Wszystko to wpłynęło na to, że te indyjskie astrolabium zostało sprzedane za rekordową kwotę na londynskiej aukcji.
Wojciech T. Madeja
