Czy zakaz mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 lat będzie skuteczny? Pierre Beyssac ma wątpliwości
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę, która ma zakazać korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia. Zwolennicy nowych przepisów przekonują, że mają one lepiej chronić dzieci i młodzież przed zagrożeniami w internecie. Nie wszyscy jednak uważają, że nowe prawo rozwiąże problem. Jednym z krytyków ustawy jest Pierre Beyssac, rzecznik francuskiej Partii Piratów. W rozmowie z portalem Atlanticoprzedstawił argumenty, dlaczego jego zdaniem nowe przepisy mogą okazać się nieskuteczne i przynieść skutki wykraczające poza ochronę najmłodszych.
Łatwo obejść nowe przepisy
Pierre Beyssac uważa, że zakaz nie zatrzyma nastolatków, którzy naprawdę będą chcieli korzystać z mediów społecznościowych. Zwraca uwagę, że istnieją proste sposoby omijania takich ograniczeń, między innymi korzystanie z sieci VPN czy zakładanie kont przy użyciu nieprawdziwych danych.
Przypomina również doświadczenia Australii, gdzie podobne rozwiązania nie doprowadziły do znaczącego ograniczenia korzystania z mediów społecznościowych przez młodych ludzi. Jego zdaniem podobnie może być także we Francji.
Według Beyssaca nowe przepisy najbardziej utrudnią życie osobom, które i tak przestrzegają prawa.
Problem z weryfikacją wieku
Rzecznik Partii Piratów zwraca uwagę, że ustawa opiera się na rozwiązaniach technicznych, które nie są jeszcze powszechnie dostępne.
Chodzi między innymi o system France Identité oraz europejski portfel tożsamości cyfrowej. Zdaniem Beyssaca narzędzia te nie są jeszcze gotowe do masowego wykorzystania, dlatego trudno dziś powiedzieć, jak w praktyce będzie wyglądało sprawdzanie wieku użytkowników.
Dodatkowym problemem jest to, że nie każdy posiada odpowiedni dokument tożsamości lub telefon pozwalający korzystać z takich systemów.
Więcej danych o użytkownikach
Największe obawy Pierre’a Beyssaca dotyczą jednak ochrony prywatności.
Podkreśla on, że aby sprawdzić, czy użytkownik ma mniej niż 15 lat, trzeba najpierw ustalić jego wiek. Oznacza to, że w praktyce znacznie więcej osób będzie musiało przedstawiać dokumenty potwierdzające swoją tożsamość.
Zdaniem rozmówcy Atlantico może to doprowadzić do sytuacji, w której platformy internetowe zaczną gromadzić znacznie więcej danych osobowych niż obecnie.
Obawy o większą kontrolę internetu
Pierre Beyssac uważa, że nowe przepisy nie są odosobnionym przypadkiem. W jego opinii wpisują się w szerszy trend zwiększania kontroli nad internetem.
Przypomina, że w ostatnich latach w Europie pojawiały się także inne projekty dotyczące nadzoru nad aktywnością użytkowników czy sposobu przekazywania informacji w sieci.
Według niego każde kolejne rozwiązanie może stopniowo zwiększać zakres kontroli nad tym, co użytkownicy robią w internecie.
Edukacja zamiast zakazów
Zdaniem Pierre’a Beyssaca lepszym rozwiązaniem byłoby wzmacnianie edukacji cyfrowej oraz wspieranie rodziców w kontrolowaniu aktywności dzieci w internecie.
Uważa, że szkoły powinny uczyć bezpiecznego korzystania z mediów społecznościowych, a rodzice powinni mieć do dyspozycji skuteczne narzędzia kontroli rodzicielskiej.
W jego ocenie same zakazy nie rozwiążą problemów związanych z obecnością młodych ludzi w internecie. Znacznie ważniejsze jest nauczenie dzieci i nastolatków odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii.
Debata nad francuską ustawą pokazuje, że spór dotyczy nie tylko ochrony dzieci, ale także granic ingerencji państwa w funkcjonowanie internetu oraz ochrony prywatności wszystkich użytkowników.
Arkadiusz Jordan
