Sukces w Iranie

Zwycięstwo w  Iranie uczyniłby prezydenturę Donalda Trumpa historyczną

Jeżeli okaże się, że te uderzenia z powietrza rzeczywiście zdekapitują przywódców Iranu i dojdzie do jakiegoś powstania od wewnątrz, to wtedy taki sukces uczyniłby z prezydentury Donalda Trumpa prezydenturę historyczną – stwierdził amerykański politolog polskiego pochodzenia Andrew A. Michta w rozmowie z Igorem Janke.

Sukces w Iranie uczyniłby prezydenturę Donalda Trumpa historyczną

Po wielu tygodniach rosnących napięć w relacjach amerykańsko-irańskich i zebraniu u wybrzeży Iranu wielkiej flotylli wojennej USA ostatecznie w dniu 28 lutego 2026 r. doszło do uderzenia USA na Iran. O tym wydarzeniu oraz potencjalnym rozwoju dalszej sytuacji na kanale YouTube Igora Janke „Układ Otwarty” mówił prof. Andrew A. Michta.

Andrew A. Michta stwierdził w rozmowie, że przy takim nagromadzeniu amerykańskich sił zbrojnych na Bliskim Wschodzie oraz ściągnięciu do regionu prawie połowy jednostek powietrznych i morskich (setek samolotów, pokaźnej liczby statków amerykańskiej marynarki wojennej wraz z lotniskowcami), jakie miało miejsce w ostatnich tygodniach, należało spodziewać się wybuchu wojny w przypadku braku rzeczywistych ustępstw ze strony Teheranu

„Dla mnie było raczej oczywiste, że przy takim nagromadzeniu siły – pamiętajmy, że ściągnęliśmy prawie połowę wszystkich naszych asetów w postaci setek samolotów, czy lotniskowców – nie można było po prostu tego zignorować, jeżeli Irańczycy nie dopięliby tego dealu, którego się domagał Donald Trump” – stwierdził politolog.

Następnie dodał, że USA nie mogło sobie pozwolić na sytuację w której Iran nie godzi się całkowicie z amerykańskimi żądaniami, ponieważ sytuacja w której reżim ajatollahów wszedłby w posiadanie broni nuklearnej lub nie ograniczyłby się tylko do ściśle nadzorowanych badań atomowych, to doprowadziłoby to do niedopuszczalnej sytuacji z punktu widzenia amerykańskiego bezpieczeństwa i strategii. Dewizą ajatollahów od dekad pozostaje hasło „śmierć Ameryce” oraz „śmierć Izraelowi”.

Brak doprowadzenia do rzeczywistych ustępstw ze strony Iranu przy takim nagromadzeniu sił USA w regionie Bliskiego Wschodu byłby katastrofą wizerunkową dla Stanów Zjednoczonych. „Byłaby to ogromna utrata twarzy i prestiżu. A poza tym zagrożenie jest realne. To nie jest tylko jakaś fobia jednego człowieka. Ryzyko jest ogromne przede wszystkim dlatego, że w przeciwieństwie do tego, co było z Maduro w Wenezueli, mamy tu do czynienia z ogłoszeniem tzw. major combat operations, czyli dużych, realnych działań wojskowych” – stwierdził Andrew A. Michta.

„Zresztą w przemówieniu prezydent Donalda Trump mówił, że będą prawdopodobnie ofiary wśród żołnierzy amerykańskich i żeby się na to przygotować. Oprócz tego to jest jego trzecia zagraniczna eskapada od czasu, kiedy został prezydentem – zaledwie w ciągu roku. Jestem więc ciekaw, jak to się rozegra na poziomie jego elektoratu MAGA – to znaczy w jaki sposób ludzie na to zareagują? Wsparcie dla jakiejkolwiek wojskowej akcji przeciwko Iranowi jest w Stanach Zjednoczonych bardzo niskie. W tej chwili oczywiście wszyscy się jednoczą, bo żołnierze są w boju  i ja też trzymam kciuki, żeby było jak najmniej strat i żeby im się to udało”

Andrew A. Michta podkreślił, że sukces w Iranie miałby historyczny wymiar. „Ale to może pójść w dwóch kierunkach. Jeżeli okaże się, że te uderzenia z powietrza rzeczywiście zdekapitują przywódców Iranu i dojdzie do jakiegoś powstania od wewnątrz, to wtedy stworzy to z prezydentury Donalda Trumpa prezydenturę historyczną. Dlatego że wtedy zrobiłby coś, o czym od końca lat 70. tylko się mówiło – i po prostu by to zrealizował, jeżeli cały system rzeczywiście by się rozsypał i gdyby doszło do zmiany reżimu w Iranie” – oznajmił ekspert.

Politolog podkreślił przy tym, że sukces tego najprawdopodobniej głównego celu amerykańskiego uderzenia na Iran, jakim jest zmiana reżimu u władzy w Iranie, diametralnie doprowadziłaby do odmiany balansu sił w regionie. Efektem dekapitacji reżimu ajatollahów byłoby też całkowite pozbycie się wpływów chińskich i rosyjskich w Iranie.

Znawca polityki międzynarodowej i specjalista w dziedzinie geopolityki zwrócił jednak uwagę przy tym, że brak powodzenia rozpoczętej o poranku 28 lutego 2026 r. operacji „Epic Fury” niesie ogromne ryzyka dla regionu Bliskiego Wschodu, USA, Izraela oraz Europy.

„Jeżeli nie dojdzie do zdekapitowania reżimu i realnej zmiany władzy – czy to będzie na poziomie jakiejś ogromnej rewolucji, czy na poziomie dogadania się z tymi, którzy pozostali, czyli taki scenariusz w stylu Manduro, taki system, ale że będą już spolegliwi, będą robić to, co Waszyngton od nich chce – to wtedy może się z tego zrobić naprawdę długoterminowa i bardzo poważna regionalna wojna, która zawsze będzie ryzykować zapalenia się na szersze obszar” – powiedział Andrew A. Michta.

Marcin Jarzębski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się