Wyzwania dla systemu edukacji, które niesie ze sobą sztuczna inteligencja
Luc Ferry jest francuskim filozofem, byłym ministrem edukacji narodowej, autorem książek, m.in. „IA: grand remplacement ou complémentarité?”. W tekście opinii w dzienniku „Le Figaro” analizuje wpływ sztucznej inteligencji na system edukacji.
„Po co studiować matematykę, prawo czy medycynę, skoro po ukończeniu studiów sztuczna inteligencja jest lepsza od człowieka i wybrany zawód został zastąpiony? Niektórzy powiedzą, że AI będzie pomagać człowiekowi, a nie go zastępować: mylą się i bynajmniej nie jestem jedynym, który tak twierdzi” – stwierdza Luc Ferry w „Le Figaro”.
Jak ocenia Luc Ferry w „Le Figaro”, sztuczna inteligencja postawi przed systemem edukacji „pięć problemów, które trzeba sobie uświadomić, jeśli chcemy choć w niewielkim stopniu je rozwiązać”.
„Problem pierwszy: po co studiować matematykę, prawo czy medycynę, skoro po ukończeniu studiów sztuczna inteligencja jest lepsza od człowieka i wybrany zawód został zastąpiony? Niektórzy powiedzą, że AI będzie pomagać człowiekowi, a nie go zastępować: mylą się i bynajmniej nie jestem jedynym, który tak twierdzi. (…) Problem drugi: skoro deepfake’i są dziś równie trudne do wykrycia, co łatwe do stworzenia, dzieci znajdą się w świecie, w którym nie będą już wiedzieć, czy to, co widzą i słyszą w mediach społecznościowych, jest prawdą, czy fałszem. Oczywiste jest, że trzeba ograniczyć ich dostęp do tych sieci i wyznaczyć mu ramy, ale nie leży to w gestii ustawy, którą można obejść w kilka minut, tylko w gestii rodziców i nauczycieli. Prawdziwy problem w obliczu deepfake’ów to jednak rozwijanie myślenia krytycznego – co zakłada zmianę od początku do końca naszych programów wychowania obywatelskiego, obecnie zupełnie przestarzałych” – tłumaczy.
„Problem trzeci: deepfake’i przewartościowują także stosunek do etyki, gdyż nadają nękaniu nowy, doprawdy przerażający wymiar. (…) Problem czwarty: dzięki sztucznej inteligencji każdy choć trochę sprytny uczeń może oszukiwać na egzaminach pisemnych. Wystarczy do tego słuchawka i dobrze schowany smartfon! (…) Jest oczywiste, że trudniej jest oszukiwać podczas egzaminu ustnego, to właśnie część pisemna stała się dziś najsłabszym ogniwem egzaminów” – tłumaczy Luc Ferry.
„Wreszcie problem piąty: sztuczna inteligencja może wykonać pracę domową nie w kilka minut, lecz w kilka sekund, niezależnie od tego, czy jest to praca domowa z matematyki, tłumaczenie z języka obcego czy nawet wypracowanie z historii, języka francuskiego czy filozofii” – zauważa.
„Oczywiście istnieją też pedagogiczne zastosowania sztucznej inteligencji, które mogą być pozytywne, trzeba jednak wyznaczyć im ramy. Nasi politycy muszą więc się obudzić, jeśli chcemy, by obniżenie poziomu nie zamieniło się w runięcie w przepaść” – podkreśla.
oprac. JD
