sondaż oceny Donalda Tuska

Większość badanych krytykuje Donalda Tuska. Premier ma problem z wyborcami poza głównymi obozami

Oceny krytyczne wobec Donalda Tuska osiągnęły 54,3 proc., a przychylne 37,4 proc. w sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Premier zachowuje poparcie 85 proc. wyborców obozu rządzącego, jednak dwie trzecie pozostałych i niezdecydowanych wystawia mu notę negatywną. Ten podział lepiej opisuje polityczne ryzyko niż sam wynik ogólny.

Większość badanych nie akceptuje pracy szefa rządu

Najnowszy pomiar opinii o Donaldzie Tusku przynosi wyraźną przewagę krytyków nad zwolennikami. Według badania United Surveys by IBRiS opublikowanego przez Wirtualną Polskę negatywną notę premierowi wystawiło 54,3 proc. uczestników, a pozytywną 37,4 proc. Pozostałe 8,3 proc. wybrało odpowiedź wskazującą na brak wyrobionej opinii.

Największy pojedynczy segment tworzą osoby zdecydowanie niezadowolone, których udział wynosi 30,7 proc. Kolejne 23,6 proc. ocenia szefa gabinetu raczej źle, natomiast odpowiedzi „raczej dobrze” i „zdecydowanie dobrze” zebrały odpowiednio 25,2 oraz 12,2 proc. Różnica między sumą not krytycznych i przychylnych sięga 16,9 pkt proc., a przewaga najbardziej stanowczej dezaprobaty nad równie silnym poparciem wynosi 18,5 pkt proc.

Tych danych nie można odczytywać jako prognozy rezultatu wyborczego, ponieważ respondent odpowiadał na pytanie o wykonywanie funkcji premiera, a nie o wybór partii. Potwierdza to równoległy sondaż parlamentarny opisany przez Onet, w którym Koalicja Obywatelska uzyskała 33,3 proc. i utrzymała pierwsze miejsce mimo trudnego bilansu ocen jej lidera. Dezaprobata wobec polityka może więc współistnieć z zamiarem oddania głosu na jego ugrupowanie, zwłaszcza gdy wyborca jeszcze gorzej postrzega dostępne alternatywy.

Podobny dystans między oceną lidera i notowaniami formacji widać w sondażu Instytutu Badań Pollster przedstawionym przez Gazeta.pl, w którym KO zachowywała ponad dziesięć punktów przewagi nad PiS. Badania miały inne pytania i zostały wykonane przez różne ośrodki, dlatego nie należy łączyć ich wyników w jeden wskaźnik. Zestawienie pokazuje jedynie, że krytyczna opinia o premierze nie prowadzi mechanicznie do rezygnacji z głosu na jego partię.

Zwolennicy rządu pozostają przy Donaldzie Tusku

W zapleczu koalicji rządzącej premier otrzymuje 85 proc. not pozytywnych. Czterdzieści procent wyborców tej części sceny politycznej jest zdecydowanie zadowolonych, 45 proc. wybiera wariant umiarkowanie przychylny, 8 proc. deklaruje niezadowolenie, a 7 proc. nie rozstrzyga. Tak wysoki poziom akceptacji chroni Donalda Tuska przed kryzysem we własnym obozie, chociaż dominacja odpowiedzi „raczej dobrze” pokazuje przestrzeń między lojalnością a entuzjazmem.

Opozycja przedstawia obraz odwrócony: 52 proc. jej wyborców zaznacza odpowiedź skrajnie negatywną, 28 proc. umiarkowanie negatywną, 12 proc. raczej pozytywną, a 8 proc. nie ma stanowiska. Łącznie przeciwnicy obecnej większości parlamentarnej odrzucają sposób sprawowania funkcji przez premiera w proporcji 80 do 12. W tej części elektoratu nie pojawiła się ani jedna odpowiedź „zdecydowanie dobrze”.

Osobnego spojrzenia wymagają sympatycy Konfederacji, wśród których połowa wybiera najostrzejszą krytykę, a następne 17 proc. odpowiedź „raczej źle”. Premier uzyskuje tam 18 proc. umiarkowanie dobrych ocen, natomiast aż 15 proc. ankietowanych wstrzymuje się od rozstrzygnięcia. To więcej niż w pozostałych głównych grupach politycznych, co świadczy o większym zróżnicowaniu tej publiczności.

Polityczne ryzyko powstaje pomiędzy obozami

Najbardziej niekorzystny dla Donalda Tuska sygnał płynie od respondentów zaliczonych do pozostałych i niezdecydowanych. Negatywnie wypowiada się o nim 66 proc. tej grupy, przychylnie 23 proc., a 11 proc. nie umie wskazać odpowiedzi; krytycy dzielą się na 34 proc. umiarkowanych i 32 proc. zdecydowanych. Przewaga niezadowolenia nad aprobatą dochodzi zatem do 43 pkt proc.

To właśnie ten segment może przesądzać o zmianach poparcia w dalszej części kadencji, ponieważ nie jest trwale związany z rządem ani jego najbardziej zdecydowanymi przeciwnikami. Niechęć ma w nim nieco łagodniejszą temperaturę niż wśród wyborców opozycji, lecz obejmuje dwie trzecie pytanych. Dla otoczenia premiera oznacza to potrzebę przekonania ludzi oczekujących rezultatów, a nie polemicznego zaostrzania sporu z grupą, która już wcześniej go odrzucała.

Szersze tło przynosi kwietniowy raport CBOS o odbiorze rządu i premiera, w którym zadowolenie z faktu, że Donald Tusk stoi na czele Rady Ministrów, deklarowało 37 proc. ankietowanych. Wynik ten jest zbliżony do wrześniowych 37,4 proc. ocen dobrych, lecz oba pomiary nie są wprost porównywalne, gdyż różnią się sformułowaniem pytania, metodą i terminem realizacji. Do oceny trendu potrzebna jest seria badań wykonywanych według tej samej procedury, a nie zestawienie dwóch liczb pochodzących z odmiennych kwestionariuszy.

Złe oceny nie odbierają premierowi urzędu

Polski system parlamentarny nie uzależnia pozostawania Prezesa Rady Ministrów na stanowisku od comiesięcznej popularności. Oficjalny profil szefa rządu potwierdza, że Donald Tusk sprawuje tę funkcję od grudnia 2023 r., a polityczna odpowiedzialność gabinetu realizuje się przede wszystkim przed Sejmem. Sondaże mogą jednak wpływać na pozycję lidera wewnątrz koalicji, strategię programową oraz decyzje posłów dotyczące przyszłej kampanii.

Punktem odniesienia pozostają również wcześniejsze pomiary z połowy kadencji. W badaniu IBRiS opisanym przez TVN24 w grudniu 2025 r. 44,1 proc. respondentów uznało, że premier sprawował władzę poniżej ich oczekiwań, a 25,2 proc. oceniło jego pracę lepiej, niż przewidywało. Inna konstrukcja pytania uniemożliwia prosty rachunek zmiany, lecz obydwa badania ujawniają utrzymującą się asymetrię między krytyką i aprobatą.

Wrześniowy wynik pokazuje stan opinii zebranych od 4 do 6 września, mimo że publikacja nastąpiła później. W tym czasie ankieterzy dotarli do reprezentatywnej grupy 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski, korzystając z połączenia wywiadów internetowych i telefonicznych. Czytelnik powinien zatem traktować otrzymane wartości jako precyzyjnie datowany pomiar nastrojów, a nie plebiscyt obejmujący całe społeczeństwo.

Sebastian Nizio

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się