Chiński Sąd Najwyższy określa zasady orzekania w sprawach deepfake’ów
Najwyższy Sąd Ludowy Chin wydał wytyczne dotyczące sporów związanych z AI. Wskazuje, że wykorzystanie bez zgody rozpoznawalnej cyfrowej kopii wizerunku lub głosu może naruszać dobra osobiste. Dokument porządkuje stosowanie istniejących przepisów.
Cyfrowa kopia twarzy lub głosu wymaga zgody
Dokument Najwyższego Sądu Ludowego, zatytułowany w tłumaczeniu „Wytyczne w sprawie zgodnego z prawem rozpatrywania sporów związanych ze sztuczną inteligencją”, składa się z pięciu części i 24 punktów. Sąd określa go jako pierwszy dokument zawierający zasady orzekania w sprawach AI wydany przez najwyższy organ sądowniczy państwa. Jego zadaniem jest ujednolicenie stosowania istniejących przepisów.
Zgodnie z punktem 4 przetworzenie bez zgody nazwiska lub wizerunku człowieka w celu stworzenia, użycia albo upublicznienia jego rozpoznawalnej cyfrowej postaci może naruszać dobra osobiste. Podobnie oceniono wykorzystanie czyjegoś głosu jako materiału treningowego do odtworzenia charakterystycznej barwy, intonacji i sposobu mówienia. Fałszywe wypowiedzi przypisane takiej postaci mogą dodatkowo naruszać dobre imię. Problem deepfake’ów dotyczy bowiem również zaufania do głosu i obrazu.
Odpowiedzialność może objąć użytkownika i dostawcę AI
Wytyczne nie ustanawiają automatycznej odpowiedzialności dostawcy za każdy fałszywy wynik modelu. Jeżeli wygenerowana treść narusza reputację lub prywatność, poszkodowany powinien przekazać usługodawcy zgłoszenie zawierające wstępne dowody oraz prawdziwe dane identyfikacyjne. Dostawca, który nie podejmie następnie koniecznych działań, takich jak zatrzymanie generowania danej treści lub zablokowanie odpowiednich poleceń, może odpowiadać za powstałą szkodę.
Odpowiedzialność może ponosić również użytkownik, który celowo nakłania model do stworzenia materiału naruszającego cudze prawa. Jeżeli deepfake grozi poważną i trudną do naprawienia szkodą, sąd może nakazać powstrzymanie dalszego działania albo świadczenia usługi. Podobne problemy są przedmiotem amerykańskich regulacji dotyczących deepfake’ów o charakterze seksualnym.
Dokument obejmuje także nieuzasadnione różnicowanie cen i warunków sprzedaży przy użyciu algorytmów. Nie zakazuje każdego indywidualnego ustalania ceny. Odpowiedzialność ma dotyczyć nierównego traktowania bez uzasadnionej, wystarczającej i niedyskryminacyjnej przyczyny, jeżeli wyrządziło ono szkodę konsumentowi.
To wytyczne dla sądów, a nie kompleksowa ustawa
Najwyższy Sąd Ludowy przyznał, że Chiny nie mają jeszcze odrębnej ustawy poświęconej sztucznej inteligencji. Wytyczne opierają się między innymi na kodeksie cywilnym oraz przepisach o danych osobowych, ochronie konsumentów, cyberbezpieczeństwie i prawie autorskim. Wskazują sposób orzekania, ale nie tworzą samodzielnego kodeksu AI.
Nie rozstrzygnięto dwóch spornych kwestii, czy treści wygenerowane przez AI mogą korzystać z ochrony prawa autorskiego oraz kiedy trenowanie modelu na cudzych utworach bez zezwolenia jest legalne. Uczestnicy postępowań mają natomiast sprawdzać pisma procesowe i raporty z wyszukiwania orzeczeń przygotowane z pomocą AI oraz informować sąd o wykorzystaniu tej technologii.
W Unii Europejskiej część obowiązków koncentruje się na oznaczaniu treści generowanych przez AI. Chiński dokument skupia się przede wszystkim na podziale odpowiedzialności. Jak zaznaczyła wiceprezes sądu Tao Kaiyuan, w nierozstrzygniętych obszarach pozostawiono miejsce na dalsze doprecyzowanie po zebraniu doświadczeń.
Szymon Ślubowski
