Szczyt Trump–Xi nie zakończył się żadnym przełomem
Jak ocenia polska dziennikarka i publicystka Hanna Shen, ostatnie spotkanie Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Waszyngtonie nie przyniosło żadnego przełomu w najważniejszych sporach między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jej zdaniem obaj przywódcy przyjechali na szczyt z długą listą oczekiwań, ale większość kluczowych kwestii pozostała nierozstrzygnięta.
Xi Jinping nie uzyskał ustępstw w sprawie Tajwanu
Hanna Shen w opublikowanym 26 września 2026 r. na portalu X komentarzu podsumowała szczyt prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga, wskazując przede wszystkim na sprawy, w których żadnej ze stron nie udało się uzyskać oczekiwanych ustępstw. Wśród nich znalazły się Tajwan, sprzedaż amerykańskiej broni, eksport najbardziej zaawansowanych czipów, metale ziem rzadkich, handel produktami rolnymi oraz stosunki Chin z Iranem.
Zdaniem Hanny Shen jednym z najważniejszych celów Xi Jinpinga było nakłonienie Waszyngtonu do zmiany stanowiska wobec Tajwanu. – Xi chciał, ale nie dostał, żeby USA „sprzeciwiły się” niepodległości Tajwanu – napisała publicystka.
Przed szczytem Trump-Xi pojawiały się informacje, że Pekin zamierzał naciskać na Donalda Trumpa również w sprawie zakończenia sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia Tajwanowi. Kolejny pakiet wojskowy dla Tajwanu, wart około 14 mld dolarów, chociaż pozostawał wstrzymany, to nie został jednocześnie anulowany. USA zgodnie ze swoim prawem nadal zobowiązane są do zapewnienia Tajwanowi środków umożliwiających samoobronę.
Hanna Shen zwróciła również uwagę, że Pekinowi nie udało się doprowadzić do złagodzenia amerykańskich ograniczeń dotyczących eksportu najbardziej zaawansowanych technologii półprzewodnikowych. Rywalizacja o czipy pozostaje jednym z centralnych elementów technologicznego sporu między dwoma mocarstwami.
USA nie uzyskały pełnego porozumienia handlowego z Chinami
Donald Trump również nie otrzymał wszystkiego, czego oczekiwał od Pekinu. Według Hanny Shen Chiny nie zobowiązały się do gospodarczego odcięcia Iranu ani do przyłączenia się do jego izolacji. Oficjalny komunikat Białego Domu wskazuje jedynie, że Donald Trump i Xi Jinping rozmawiali o Iranie i zgodzili się, że Teheran nie może posiadać broni jądrowej.
Nie udało się także zawrzeć szerokiego porozumienia handlowego rozwiązującego jednocześnie najważniejsze spory gospodarcze. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent jeszcze przed spotkaniem deklarował, że Waszyngton chciałby przejść od szeregu pojedynczych uzgodnień do większej umowy. Ostatecznie strony przedłużyły dotychczasowy rozejm handlowy jedynie o dwa miesiące – do 10 stycznia 2027 r.
Problematyczna pozostaje również kwestia metali ziem rzadkich. Amerykańscy przedstawiciele przyznawali, że chińskie dostawy były mniejsze od oczekiwanych, a po szczycie Biały Dom poinformował, że obie strony nadal pracują nad przywróceniem ich dostaw do oczekiwanego poziomu.
Podobnie jest z amerykańską żywnością. Jak informował Bessent, Chiny realizowały zobowiązania dotyczące zakupu 25 mln ton soi, ale pozostawały w tyle z zakupami innych produktów rolnych o wartości 17 mld dolarów.
Szczyt Trump–Xi bez wielkiego przełomu?
Najbardziej konkretnym rezultatem rozmów okazało się przedłużenie rozejmu handlowego do 10 stycznia 2027 r. Obie strony uzgodniły również korzystniejsze traktowanie celne towarów o wartości około 30 mld dolarów w każdym kierunku. W przypadku amerykańskiego eksportu chodzi m.in. o część produktów rolnych, ryby i owoce morza, drewno, kosmetyki i sprzęt medyczny, natomiast w przypadku importu do USA – m.in. drobny sprzęt gospodarstwa domowego, zabawki i inne towary konsumpcyjne.
Biały Dom poinformował także o utworzeniu amerykańsko-chińskiego dialogu dotyczącego zaawansowanej sztucznej inteligencji oraz specjalnego kanału komunikacji na wypadek incydentów związanych z tą technologią. Jest to element, którego nie uwzględniało pierwsze podsumowanie Hanny Shen.
Symbolicznym elementem wizyty była natomiast zapowiedź przyjazdu dwóch chińskich pand do zoo w Atlancie. W najważniejszych strategicznych kwestiach – od Tajwanu i półprzewodników po metale ziem rzadkich i przyszłość stosunków handlowych – szczyt nie zakończył jednak amerykańsko-chińskich sporów. Przede wszystkim odsunął część z nich w czasie.
Marcin Jarzębski
