Protesty licealistów we Francji i spór o rachunek za zniszczenia
Protesty licealistów we Francji wywołały pytanie, kto powinien finansować naprawę mienia uszkodzonego podczas blokad szkół. W sondażu przygotowanym przez CSA dla JDD, Europe 1 i CNews czterech na pięciu badanych, dokładnie 81 proc., wskazuje na rodziców niepełnoletnich sprawców. Tak szeroka akceptacja tego rozwiązania współistnieje z różnicami między elektoratami, a spór o koszty staje się częścią debaty o bezpieczeństwie i edukacji.
Finansowe następstwa zamieszek są już odczuwalne dla francuskich regionów, odpowiadających za budynki liceów. W Île-de-France Valérie Pécresse oszacowała 2 października straty na 7 mln euro, podczas gdy dzień wcześniej informowała pracowników szkół o milionie euro szkód. Tak szybka zmiana podawanego bilansu pokazuje, że publikowane kwoty trzeba wiązać z datą ich ogłoszenia, ponieważ zakres rozpoznanych zniszczeń nadal się zmienia.
Uczniowskie żądania obejmują poprawę warunków nauki, ograniczenie liczby osób w klasach i zwiększenie finansowania oświaty. Zdewastowane wejścia, wybite szyby czy uszkodzone instalacje oznaczają jednak dodatkowe wydatki na przywrócenie szkołom normalnego funkcjonowania. Powstaje w ten sposób problem dotyczący całej społeczności szkolnej, ponieważ skutki zniszczeń odczuwają również uczniowie, którzy nie uczestniczyli w żadnych aktach przemocy.
Protesty licealistów we Francji w ocenie uczestników sondażu
CSA zebrał odpowiedzi 1 października 2026 roku, obejmując badaniem reprezentatywną grupę 1010 dorosłych, a JDD przedstawił rezultaty dwa dni później. Respondenci oceniali pomysł, aby rodzice ponosili koszty szkód wyrządzonych przez ich dzieci przed osiągnięciem pełnoletności w trakcie blokowania liceów. Uzyskane 81 proc. odpowiedzi aprobujących tę zasadę opisuje stanowisko wobec konkretnego sposobu pokrycia strat.
Największe poparcie odnotowano wśród osób mających 65 lat lub więcej, z których 89 proc. chciałoby finansowego obciążenia rodziców. Dla porównania w grupie wiekowej 35–49 lat takiej odpowiedzi udzieliło 78 proc. ankietowanych, a wśród dorosłych przed 35. urodzinami było ich 73 proc. Młodszy wiek wiąże się więc w tym pomiarze z mniejszą akceptacją rozwiązania, ale w każdej z wymienionych grup zwolennicy wyraźnie przeważają.
Podział według płci przynosi jedynie dwupunktową różnicę, przy 80 proc. poparcia wśród mężczyzn i 82 proc. wśród kobiet. Zbliżone rezultaty, wynoszące około 80 proc., uzyskano także w różnych kategoriach społeczno-zawodowych, w tym wśród osób nieaktywnych zawodowo. Z przedstawionych danych wynika, że oczekiwanie rozliczenia szkód ma znacznie szerszy zasięg niż pojedyncza grupa społeczna.
Koszty zniszczeń dzielą polityczne obozy
Znacznie mocniej niż płeć opinie różnicują sympatie partyjne, o czym świadczą wyniki dotyczące wyborców Renaissance, prawicy i La France insoumise. W obozie Renaissance rozwiązanie akceptuje 82 proc. badanych, natomiast wśród wyborców prawicy odsetek zwolenników dochodzi do około 95 proc. Po stronie LFI odnotowano 43 proc. odpowiedzi przeciwnych obciążaniu rodziców, co pokazuje skalę sprzeciwu wewnątrz tego elektoratu, lecz nie uprawnia do utożsamiania go z aprobatą dla niszczenia szkół.
Kontekstem tych różnic jest konflikt między rządem a ugrupowaniem Jean-Luca Mélenchona, któremu przedstawiciele władzy wykonawczej zarzucają podsycanie mobilizacji młodzieży. Szczególną uwagę zwrócił na siebie związany z LFI mer Saint-Denis Bally Bagayoko, sugerujący, że w pewnych okolicznościach przemoc może być uzasadniona, a później apelujący o obniżenie napięcia. To wypowiedzi i zarzuty uczestników politycznego sporu, podczas gdy pytanie zadane przez CSA dotyczyło wyłącznie finansowych następstw działań niepełnoletnich sprawców.
Do praktycznego rozliczania szkód chce doprowadzić minister sprawiedliwości Gérald Darmanin, który 2 października mówił o tym na antenie RTL. Z relacji JDD wynika, że przekazał prokuratorom generalnym polecenie zabiegania o szybką, stanowczą reakcję oraz o finansową odpowiedzialność rodziców w ramach odpowiedzialności cywilnej. Oznacza to, że dyskusja o rachunkach za dewastację obejmuje zarówno oczekiwania opinii publicznej, jak i zapowiadane działania wymiaru sprawiedliwości.
Politycznie można odczytać te wyniki jako zachętę do przedstawiania konkretnych propozycji łączących bezpieczeństwo szkół z odpowiedzialnością za ich niszczenie. Przed francuską elekcją prezydencką w 2027 roku dla partii może liczyć się nie tylko stanowczość deklaracji, ale również zdolność wyjaśnienia, jak skutecznie chronić placówki i reagować na problemy uczniów. Formacje wspierające protestujących będą z kolei oceniane także pod kątem tego, jak oddzielają postulaty edukacyjne od akceptacji metod prowadzących do zniszczeń.
Z badania nie da się wyprowadzić odpowiedzi na pytanie, który kandydat zyska głosy wskutek obecnego kryzysu. Nie ustala ono również, czy uczestnicy akceptują wszystkie działania policji albo odrzucają żądania zwiększenia nakładów na oświatę. Najmocniej udokumentowany pozostaje jeden wniosek, zdecydowana większość ankietowanych oczekuje, że koszty szkód spowodowanych przez niepełnoletnich podczas blokad obciążą ich rodziców.
Arkadiusz Jordan
