Chiny nie traktują energetyki jako ideologii
Chiny nie traktują energetyki jako ideologii. Nie prowadzą transformacji jako moralnej krucjaty klimatycznej. To jest pragmatyzm – napisała w opublikowanym w dniu 3 marca 2026 r. wpisie prawnik specjalizująca się w energetyce oraz doradca społeczny prezydenta RP Wanda Buk. Zdaniem ekspert Pekin w ostatnich latach pokazał, że najwłaściwszą drogą transformacji energetycznej jest miks węgla i OZE.
Chiny pokazują, że energetyki nie można traktować jako ideologii
Radca prawny specjalizujący się w energetyce Wanda Buk w swoim najnowszym poście umieszczonym na platformie „X” (dawniej Twitter) przekonuje, że Chiny są najlepszym przykładem na to, że obecnie najrozsądniejszym modelem polityki energetycznej jest jednoczesne oparcie się na zielonych źródłach energii, jak i węglu. Według Wandy Buk aktualnie system energetyczny nie powinien być ani całkowicie „czarny” czy „zielony”, ale opierać się pragmatycznie na mieszaninie obu komponentów energetycznych, a zatem powinien być „czarno-zielony”.
Wanda Buk w swoim wpisie zwróciła uwagę, że w obecnym dyskursie dotyczącym transformacji energetycznej i szerzej energetyki obydwa skrajnej obozy – zarazem ten optujący za odnawialnymi źródłami energii, jak i drugi popierający utrzymanie węgla jako głównego źródła energii – powołują się na Chińską Republikę Ludową, przedstawiając ją fałszywie jako państwo nieomal całkowicie opierające się na węglu lub mające jako bazę energetyczną OZE. Prawda jest jednak taka, że Chińczycy łączą zarazem zielone źródła energii oraz węgiel. Pragmatyzm zamiast ideologii.
„Trudno dziś przejść przez jakąkolwiek rozmowę o transformacji energetycznej bez momentu, w którym ktoś – nieważne po której stronie sporu – nie przywoła Chin na poparcie swego. Jedni widzą w nim rekordowe tempo rozwoju OZE i globalną dominację w technologiach czystej energii. Drudzy — skalę systemu węglowego (wciąż rozwijanego) i najwyższe emisje CO₂ na świecie” – napisała specjalistka.
Jak wynika z wpisu autorki, Chiny pokazują, iż najbardziej rozsądnym modelem polityki energetycznej jest równoległe rozwijanie OZE i węgla. Świadectwem tego są fakty. Chiny są jednocześnie światowym liderem OZE i największym konsumentem węgla. Pekin jednocześnie nie traktuje transformacji jako ideologicznego i skrajnego wyboru typu „albo–albo”. Chińczycy podporządkowują miks energetyczny bezpieczeństwu, wzrostowi gospodarczemu i przewadze technologicznej.
„Chiny nie traktują energetyki jako ideologii. Nie prowadzą transformacji jako moralnej krucjaty klimatycznej. To jest pragmatyzm. Transformacja jest dla nich projektem bezpieczeństwa energetycznego, strategią dominacji technologicznej, elementem polityki przemysłowej, narzędziem uniezależnienia się od importu ropy i gazu” – dowodzi doradca społeczny prezydenta Karola Nawrockiego, Wanda Buk.
Na koniec specjalistka skonkludowała: „Jeśli ktoś nadal chce wierzyć, że globalna energetyka to wybór „albo–albo”, to Chiny uprzejmie pokazują, że świat działa w trybie „i jedno, i drugie — dopóki to się opłaca”. Podczas gdy jedni dyskutują, czy system powinien być czarny czy zielony, inni konsekwentnie podporządkowują energetykę bezpieczeństwu, przemysłowi i przewadze konkurencyjnej i wyłączając się z tej debaty, po prostu nas objeżdzają”.
Marcin Jarzębski
