obcy

Czy obcy mogą na nas patrzeć?

Ludzkość od lat obserwuje niebo w poszukiwaniu inteligencji pozaziemskiej, ale do tej pory nie udało się potwierdzić jej istnienia. Naukowcy poza poszukiwaniem dowodów na istnienie cywilizacji w kosmosie, zastanawiają się czy obcy również mogą zaobserwować nas.

Badacze zakładają, że wszystkie cywilizacje, które zaczęły badać swoje otoczenie, są zainteresowane znalezieniem innych przejawów inteligencji we Wszechświecie. A pytanie „kto może wykryć kogo”, sprowadza się do technologii. Poszukiwanie technosygnatur innych cywilizacji wymaga zaawansowanych narzędzi technicznych.

Technologia potrzebna do produkcji sygnatur nie jest skomplikowana, ale narzędzia do ich wykrycia są już czymś znacznie bardziej złożonym.

W nowym badaniu opublikowanych w czasopiśmie Acta Astronautica, badacz Z. Osmanov związany z SETI, próbuje odpowiedzieć na pytanie: „Czy jesteśmy widoczni dla zaawansowanych obcych cywilizacji?”.

Osmanov wyjaśnia, w jaki sposób uniwersalne prawa fizyki wyznaczają granice wykrywalności i jak bardziej zaawansowane cywilizacje mogą przełamać tę barierę. Według badacza, maksymalna odległość wykrywania wynosi około 3 tysięcy lat świetlnych, dodaje, że: „pod pewnymi warunkami, zaawansowane cywilizacje obcych typu II mogą być w stanie rozwiązać ten problem”.

Tłem dla pracy Osmanova jest klasyfikacja typów cywilizacji zwana Skalą Kardaszewa. Jest ona dziełem radzieckiego astronoma Nikołaja Kardaszewa i opisuje trzy typy hipotetycznych cywilizacji. Cywilizacje typu I zbierają, wykorzystują i przechowują całą energię na swojej planecie. Cywilizacje typu II bezpośrednio zużywają energię swojej gwiazdy za pomocą sfery Dysona (hipotetyczna megakonstrukcja, która całkowicie otaczałaby gwiazdę, umożliwiając wykorzystanie prawie całej energii wypromieniowywanej przez nią) lub czegoś podobnego. Cywilizacje typu III mogą przechwytywać energię dostępną w całej galaktyce.

W swoich badaniach Osmanov ignoruje cywilizacje typu III i koncentruje się na typach I i II. Naukowiec próbuje sprawdzić, czy obcy byliby w stanie wykryć sygnały emitowane przez ludzkość.

Cywilizacja typu I lub II rozpoznałaby duże projekty inżynieryjne i satelity jako artefakty technologiczne, gdyby mogła je zobaczyć. Według Osmanova, najlepszym sposobem na ich wykrycie przez obcą cywilizacje jest światło odbite, a to oznacza teleskopy optyczne o dużej mocy i ekstremalnej rozdzielczości kątowej. Obcy zapewne tak jak ludzie konstruują teleskopy by badać otaczający ich Wszechświat.

Osmanov twierdzi, że obcy mogliby wykorzystać interferometrię, aby wykryć ludzkość. Interferometria astronomiczna wykorzystuje dwa lub więcej indywidualnych teleskopów oddalonych od siebie, aby obserwować ten sam obiekt w tym samym czasie. Dane z detektorów są łączone i przetwarzane. Zamiast obserwować coś z ograniczoną rozdzielczością kątową pojedynczego teleskopu, interferometria tworzy jeden „wirtualny” układ teleskopów, który jest znacznie większą moc obserwacyjną.

Naukowiec twierdzi, że aby obca cywilizacja mogła wykryć na przykład Wielkie Piramidy w Gizie, musiałaby znajdować się nie dalej niż około 3 tysięcy lat świetlnych. Ze względu na liczbę fotonów, które musiałyby zostać wykryte, aby zobaczyć piramidy, teleskop musiałby być niezwykle ogromny. Tylko interferometr mógłby być do tego zdolny.

To eliminuje cywilizacje typu 1. „Tak ogromne megastruktury mogą być budowane tylko przez cywilizacje typu II, ale nie przez obce społeczeństwa typu I” – mówi Osmanov.

Badacz wykorzystuje równanie Drake’a, aby określić teoretyczną liczbę obcych cywilizacji typu II lub III znajdujących się w zasięgu 3 tysięcy lat świetlnych. Równanie Drake’a to probabilistyczny argument, którego naukowcy mogą użyć, aby spróbować określić, ile rozwiniętych cywilizacji może znajdować się w Drodze Mlecznej, ale nie ma absolutnego sposobu na zweryfikowanie odpowiedzi. Jest to jedynie narzędzie do eksperymentów myślowych.

W swoich obliczeniach badacz określa średnią odległość między zaawansowanymi cywilizacjami. „Jako rząd wielkości zakładamy, że cywilizacje są równomiernie rozmieszczone na płaszczyźnie galaktyki” – pisze Osmanov. Musiałoby istnieć około 650 tego typu cywilizacji w Drodze Mlecznej, aby jedna z nich była wystarczająco blisko, aby wykryć projekty inżynieryjne stworzone na Ziemi od starożytności do średniowiecza. Obejmuje to takie rzeczy jak piramidy i być może inne duże konstrukcje.

Obcy nie byliby w stanie wykryć nowocześniejszych ludzkich konstrukcji, ponieważ nie minęło wystarczająco dużo czasu, aby światło odbite od nich rozprzestrzeniło się tak daleko w przestrzeń kosmiczną. Musiałoby istnieć znacznie więcej rozwiniętych cywilizacji, aby jedna z nich była wystarczająco blisko, aby wykryć nasze nowsze struktury, w tym satelity.

Naukowcy nie mają możliwości by dowiedzieć się, czy istnieją cywilizacje pozaziemskie lub czy obcy mogliby wykryć nasze sygnatury techniczne. Z wyjątkiem pierwszego kontaktu, wszystko, co mamy, to eksperymenty myślowe.

Emil Gołoś

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się