Czytelnictwo w Polsce

Czytelnictwo w Polsce – stabilizacja czy jednak stagnacja? Najnowszy raport Biblioteki Narodowej rozwiewa wszelkie złudzenia

41 proc. Polaków sięgnęło w 2025 roku po przynajmniej jedną książkę. To wynik stabilny, choć niższy niż rekordowy poziom z 2023 roku. Najistotniejsze zmiany nie dotyczą jednak samej skali czytelnictwa, lecz tego, kto dziś czyta – i skąd pozyskuje książki.

Czytelnictwo w Polsce: stabilizacja zamiast oczekiwanego przełomu

Raport Biblioteki Narodowej za 2025 rok pokazuje, że poziom czytelnictwa w Polsce osiągnął 41 proc. Oznacza to, że co najmniej jedną książkę w ciągu roku przeczytało czterech na dziesięciu Polaków powyżej 15. roku życia.

Wynik ten jest identyczny jak w roku 2024 i tylko nieznacznie niższy od szczytu z 2023 roku (43 proc.). W szerszej perspektywie oznacza to jedno: czytelnictwo w Polsce nie znajduje się ani w fazie dynamicznego wzrostu, ani spadku. Utrzymuje się na stabilnym poziomie, oscylując wokół średniej wynoszącej niespełna 39 proc.

Jeszcze bardziej znaczący jest fakt, że odsetek osób czytających intensywnie – co najmniej siedem książek rocznie – pozostaje niezmienny i wynosi zaledwie 7 proc. To trwały rdzeń polskiego czytelnictwa.

Czytanie jako praktyka społeczna, nie tylko indywidualna

Dane pokazują wyraźnie, że czytelnictwo nie jest jedynie kwestią indywidualnych preferencji. Jest przede wszystkim zjawiskiem społecznym, silnie powiązanym z kapitałem kulturowym i strukturą społeczną.

Najbardziej widoczna jest różnica między kobietami a mężczyznami:

Ta 13-punktowa różnica pozostaje niemal niezmienna od lat.

Jeszcze wyraźniejsze różnice widać w zależności od wieku:

Czytanie wyraźnie maleje po zakończeniu edukacji, co potwierdza, że szkoła pozostaje jednym z najważniejszych mechanizmów podtrzymujących kontakt z książką.

Największe dysproporcje: geograficzne oblicze czytelnictwa

Jeszcze silniejsze różnice pojawiają się, gdy spojrzeć na miejsce zamieszkania.

Różnica sięga aż 37 punktów procentowych.

To nie tylko kwestia dostępu do książek, lecz także sieci społecznych, poziomu wykształcenia i uczestnictwa w kulturze. Czytelnictwo staje się jednym z najbardziej wyrazistych wskaźników nierówności kulturowych w Polsce.

Renesans bibliotek – kluczowy trend 2025 roku

Najbardziej zaskakującym i jednocześnie kluczowym zjawiskiem jest wyraźny powrót bibliotek publicznych.

W 2025 roku:

Po raz pierwszy od lat biblioteki nie tylko wróciły do poziomu sprzed pandemii, ale go przekroczyły.

Jednocześnie:

Zakup książek pozostaje najczęstszym źródłem (43 proc.), ale jego udział wyraźnie spadł (z 50 proc. rok wcześniej).

Zmiana ta może wskazywać na głębszy proces: przejście od modelu posiadania książek do modelu dostępu do książek.

Co czytają Polacy? Wyraźna przewaga literatury popularnej

Preferencje czytelnicze pozostają stabilne.

Najpopularniejsze są:

Widoczne są także różnice między płciami:

Wśród autorów dominują zarówno klasycy, jak i twórcy literatury popularnej: Remigiusz Mróz (lider od ośmiu lat), Stephen King, Henryk Sienkiewicz, J.K. Rowling, Andrzej Sapkowski.

To zestawienie pokazuje, że polskie czytelnictwo funkcjonuje jednocześnie w dwóch porządkach: kultury wysokiej i popularnej.

Czytanie w kontekście kapitału społecznego

Jednym z najciekawszych wniosków raportu jest związek między czytaniem a aktywnością społeczną.

Podobna różnica dotyczy gotowości do pomocy innym:

Związek ten ma charakter dwustronny: aktywność społeczna sprzyja czytaniu, a czytanie sprzyja aktywności społecznej.

Czytelnictwo w Polsce: stabilne wskaźniki, wyraźne podziały

Rok 2025 nie przynosi przełomu, ale przynosi wyraźną diagnozę.

Czytelnictwo w Polsce: pozostaje stabilne, nie rośnie strukturalnie, nie spada. Jednocześnie pogłębiają się różnice między miastem a wsią, między kobietami a mężczyznami, między osobami wykształconymi a resztą społeczeństwa

Najważniejszą zmianą jest jednak powrót bibliotek jako instytucji dostępu do kultury – szczególnie w sytuacji spadku zakupów prywatnych.

Czytelnictwo w Polsce w 2025 roku utrzymuje się na stabilnym poziomie 41 proc., ale nie rośnie. Dane pokazują wyraźne rozwarstwienie społeczne praktyk czytelniczych oraz powrót bibliotek jako kluczowego źródła książek. To nie kryzys czytania jest dziś największym problemem, lecz nierówności w dostępie do kultury i utrwalanie się podziałów społecznych.

Arkadiusz Jordan

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się