NGC 1566
Fot. ESA/Hubble & NASA, D. Calzetti and the LEGUS team, R. Chandar

Kosmiczny Teleskop Hubble’a uchwycił galaktykę spiralną NGC 1566

Obraz uzyskany za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a (HST) przedstawia galaktykę spiralną NGC 1566, która przez astronomów nazywana jest „Galaktyką Hiszpańskiej Tancerki”. Uchwycony obiekt jest galaktyką spiralną o słabej poprzeczce lub galaktyką spiralną pośrednią. Oznacza to, że w jej centrum nie ma wyraźnie obecnej lub wyraźnie nieobecnej struktury w kształcie poprzeczki.

Galaktyka zawdzięcza swój przydomek żywym i dynamicznym liniom ramion spiralnych, które mogą przywodzić na myśl kształty i kolory poruszającej się postaci tancerki. Jak podają astronomowie z NASA, NGC 1566 znajduje się około 60 milionów lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Złotej Ryby (72. co do wielkości gwiazdozbiór nieba południowego, w jego południowej części znajduje się 2/3 Wielkiego Obłoku Magellana). Należy ona do grupy galaktyk Złotej Ryby.

Grupa galaktyk to zbiór galaktyk związanych grawitacyjnie. Różnią się one od gromad galaktyk rozmiarem i masą. Gromady galaktyk mogą zawierać setki galaktyk, podczas gdy grupy galaktyk mogą zawierać tylko kilkadziesiąt. Grupy galaktyk są jednak najczęstszym zbiorem galaktyk we Wszechświecie, obejmującym ponad 50 proc. wszystkich tych skupisk gwiazd. Chociaż obecnie nie istnieje precyzyjne rozgraniczenie liczbowe pomiędzy definicją grupy galaktyk i gromady galaktyk, niektórzy astronomowie sugerują, że zbiory liczące mniej niż 80 bilionów Słońc powinny być klasyfikowane jako grupy galaktyk.

Fot. ESA/Hubble & NASA, D. Calzetti and the LEGUS team, R. Chandar

To czy dana galaktyka należy do grupy Złotej Ryby zmieniało się w ciągu ostatnich kilku dekad, ponieważ różne prace naukowe podawały inną listę galaktyk wchodzących w jej skład. Jest to jeden z przykładów na to, dlaczego astronomom tak trudno jest określić członków grup galaktyk, takich jak grupa Złotej Ryby.

Astronomowie tłumaczą, że jednym ze sposobów na lepsze zrozumienie tego problemu jest wyobrażenie sobie zdjęcia dorosłego człowieka i dużego dębu. Znając przybliżony rozmiar osoby i drzewa, widząc zdjęcie, na którym osoba wydaje się być mniej więcej tego samego rozmiaru co drzewo, to można założyć, że w rzeczywistości człowiek znajdował się znacznie bliżej aparatu niż dąb.

Gdy astronomowie próbują ustalić, które galaktyki są członkami grupy galaktyk, niekoniecznie znają rozmiary poszczególnych z nich. Zamiast tego muszą określić, czy galaktyki rzeczywiście znajdują się stosunkowo blisko siebie w przestrzeni, czy też cześć z nich jest ulokowana znacznie bliżej lub dalej. Proces ten jest łatwiejszy dzięki bardziej zaawansowanym technikom obserwacyjnym, ale nadal może stanowić wyzwanie.

Emil Gołoś

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się