prognozy gospodarcze na 2027 rok

Prognozy gospodarcze na 2027 rok w Polsce nie napawają optymizmem. Niestety

Prognozy gospodarcze na 2027 rok sugerują 5,4 proc. nominalnego wzrostu płac przy inflacji wynoszącej 3,2 proc. Oczekiwana średnia stopa NBP pozostaje blisko 3,75 proc., dlatego poprawa siły nabywczej i perspektywa tańszego kredytu wymagają osobnej oceny.

Wynagrodzenia powinny nadal zwiększać się szybciej niż przeciętny poziom cen, ale przestrzeń do poprawy domowych finansów może stopniowo się zawężać. We wrześniowym badaniu profesjonalnych prognostów mediana przewidywanej nominalnej dynamiki płac na 2027 rok wynosi 5,4 proc., natomiast centralna prognoza średniorocznej inflacji sięga 3,2 proc. Dla osób spłacających kredyt istotna jest jeszcze jedna wartość, oczekiwana średnia stopa referencyjna NBP w przyszłym roku to 3,75 proc., co samo w sobie nie przesądza o terminie ani skali zmiany rat.

Liczby pochodzą z rundy Ankiety Makroekonomicznej NBP zrealizowanej między 10 a 23 września 2026 roku i dotyczą scenariuszy przyszłości, a nie wyników gospodarki już odnotowanych przez statystyków. Zebrano 22 indywidualne prognozy centralne w głównej części zestawienia, podczas gdy odpowiedzi o dodatkowych wskaźnikach było mniej. Publikację źródłową wskazuje wrześniowy raport o prognozach profesjonalnych prognostów, a jej dane warto czytać przez pryzmat różnicy między zarobkami nominalnymi i ich siłą nabywczą.

Prognozy gospodarcze na 2027 rok a siła nabywcza wynagrodzeń

Ścieżka płac zakładana przez uczestników badania prowadzi od wzrostu o 6,0 proc. w 2026 roku przez 5,4 proc. rok później do 5,1 proc. w 2028 roku. Przy czysto ilustracyjnym zestawieniu wskaźnika 5,4 proc. z inflacją 3,2 proc. realny przyrost wyniósłby około 2,1 proc., obliczony jako relacja 1,054 do 1,032, pomniejszona o jeden. To obliczenie własne, łączące różne miary prognoz, dlatego nie stanowi ani osobnego wyniku ankiety dotyczącego płac realnych, ani zapowiedzi podwyżki dla konkretnego pracownika. Rozróżnienie tych kategorii można śledzić również w zestawieniu GUS dotyczącym przeciętnych wynagrodzeń realnych brutto.

Przeciętny wskaźnik cen nie odwzorowuje dokładnie wydatków każdego gospodarstwa, ponieważ inne znaczenie mają paliwo, czynsz czy usługi dla osób o różnej strukturze zakupów. Europejski Bank Centralny objaśnia ten mechanizm w materiale o pomiarze inflacji i koszyku konsumpcyjnym, który pomaga zrozumieć rozbieżność między wskaźnikiem ogólnym a indywidualnie odczuwanym wzrostem kosztów. W polskim kontekście zmiany na rynku paliw przedstawialiśmy w tekście „Paliwowy rachunek podbił inflację do 3,4 proc.”, opisującym wcześniejszy odczyt, a nie wrześniowe prognozy na następne lata.

Koszt kredytu zależy od kolejnych decyzji

W scenariuszu centralnym średni poziom głównej stopy NBP obniża się jedynie z 3,79 proc. w 2026 roku do 3,75 proc. w 2027 roku, a następnie do 3,45 proc. w 2028 roku. Takie zestawienie opisuje przeciętną wartość w ciągu roku, z której nie da się odtworzyć dokładnego kalendarza przyszłych posiedzeń i rozstrzygnięć RPP. Rata konkretnego zobowiązania zależy dodatkowo od konstrukcji umowy, marży oraz sposobu i terminu aktualizacji oprocentowania, więc podanie jednej wartości stopy centralnej nie wystarcza do jej obliczenia.

Dłuższy horyzont oznacza również większy margines niepewności, dla średniej stopy referencyjnej w 2027 roku przedział obejmujący 90 proc. zagregowanego rozkładu rozciąga się od 1,69 do 5,68 proc. Najbardziej typowy zakres, odpowiadający środkowym 50 proc., jest węższy i wynosi od 3,41 do 4,22 proc., ale nawet on nie wyznacza gwarantowanych warunków finansowania. Dla zainteresowanych zakupem lokalu punktem odniesienia pozostaje także nasza analiza stabilizacji cen mieszkań i dostępności nieruchomości, ponieważ sam poziom stóp opisuje tylko część kosztów takiej decyzji.

Rynek pracy pozostaje stabilny w scenariuszu ekspertów

Przewidywane bezrobocie rejestrowane wynosi średniorocznie 5,9 proc. w 2026 roku oraz po 5,8 proc. w latach 2027 i 2028, co wskazuje na niewielkie zmiany tego wskaźnika. Jednocześnie wzrost PKB ma wyhamować z 3,6 proc. w bieżącym roku do 3,0 proc. w przyszłym i 2,8 proc. w kolejnym, a więc obraz gospodarki nadal zakłada zwiększanie produkcji. Stabilność prognozowanej stopy bezrobocia nie pozwala jednak przesądzać o sytuacji poszczególnych branż, regionów lub pracodawców, co warto uwzględniać przy zestawianiu ankiety z Biuletynem Statystycznym GUS, prezentującym wykonane pomiary gospodarcze.

Ankietowani zakładają ponadto przeciętny kurs euro na poziomie 4,29 zł w 2026 roku i 4,30 zł w obu następnych latach, zatem mediana nie pokazuje wyraźnego trendu osłabienia ani umocnienia złotego. Dla wyjazdów zagranicznych czy zakupów rozliczanych w europejskiej walucie znaczenie ma jednak kurs w momencie płatności, który może odbiegać od rocznej średniej. Bieżące i historyczne wartości można porównywać w tabelach kursów publikowanych przez NBP, traktując prognozę jako dodatkowy punkt odniesienia.

Założenie dotyczące ropy Brent jest korzystniejsze w dalszych latach, ponieważ mediana jej średniej ceny spada z 91 dolarów za baryłkę do 85, a następnie 78 dolarów. Mimo tego inflacja według prognozy centralnej ma wynieść 3,1 proc. w 2026 roku, 3,2 proc. w 2027 roku oraz 2,7 proc. w 2028 roku, więc tańszy surowiec nie wystarcza do natychmiastowego powrotu wskaźnika do 2,5 proc. Dla domowego budżetu pozostaje to scenariuszem dalszego wzrostu cen, stopniowo wolniejszego wzrostu pensji i niepewnego tempa zmian kosztu kredytu, a jego przebieg będzie można ocenić dopiero na podstawie kolejnych danych.

Podstawa liczbowa artykułu: dostarczona synteza AM NBP za wrzesień 2026 roku; prognozy płac, bezrobocia, ropy i kursu walutowego są medianami odpowiedzi punktowych. Ilustracyjne przeliczenie wynagrodzenia na wartość realną wykonała redakcja.

Sebastian Nizio

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się