Ziewanie to jeden z najbardziej powszechnych i zarazem najstarszych rytuałów w świecie zwierząt. Wystarczy szeroko otworzyć usta, wziąć głęboki wdech, a potem krótko wypuścić powietrze. Ten prosty gest wykonują nie tylko ludzie, ale także liczne gatunki zwierząt. Ziewają psy i koty, ale również ptaki, żółwie, krokodyle, a nawet ryby. Co więcej, u części z nich podobnie jak u ludzi ziewanie może być zaraźliwe.

Ziewanie jest zaraźliwe, dlaczego?

Ziewanie to jeden z najbardziej powszechnych i zarazem najstarszych rytuałów w świecie zwierząt. Wystarczy szeroko otworzyć usta, wziąć głęboki wdech, a potem krótko wypuścić powietrze. Ten prosty gest wykonują nie tylko ludzie, ale także liczne gatunki zwierząt. Ziewają psy i koty, ale również ptaki, żółwie, krokodyle, a nawet ryby. Co więcej, u części z nich podobnie jak u ludzi ziewanie może być zaraźliwe.

To właśnie zaraźliwość czyni to zjawisko tak intrygującym. U ludzi wystarczy zobaczyć kogoś ziewającego, aby samemu poczuć taką potrzebę. Co ciekawe, podobny efekt może wywołać nawet czytanie o ziewaniu albo samo myślenie o nim. Skąd bierze się ta łatwość „przenoszenia się” ziewania? Samo słowo „ziewać” wywodzi się z łacińskiego oscitāre, które oznacza otwieranie ust, najbardziej charakterystyczny element tego gestu. Kiedy ziewnięcie już się zacznie, trudno je powstrzymać. Pod tym względem przypomina kichnięcie: proces uruchamia się automatycznie i zwykle musi zostać dokończony.

Ziewanie pojawia się bardzo wcześnie w życiu człowieka. Początkowo ma ono charakter spontaniczny i występuje również po narodzinach. Wraz z wiekiem zwiększa się jednak zarówno częstotliwość ziewania, jak i liczba sytuacji, które je wywołują. Wtedy pojawia się także drugi jego typ, ziewanie zaraźliwe.

Co ciekawe, małe dzieci nie ulegają temu mechanizmowi. Dzieci młodsze niż około pięć lat nie zarażają się ziewaniem innych osób. Również opowieści o ziewaniu nie wywołują u nich tego odruchu przed mniej więcej szóstym rokiem życia. Wynika to z faktu, że dopiero wtedy rozwijają się w pełni zdolności pozwalające lepiej rozumieć innych ludzi – przede wszystkim empatia i tzw. poznanie społeczne.

Badania neurobiologiczne wskazują, że właśnie te zdolności mogą odgrywać ważną rolę w zaraźliwości ziewania. Zjawisko to pomaga bowiem synchronizować zachowania w grupie i przekazywać sygnały bez użycia słów. Ziewnięcie może informować innych o stanach takich jak senność, nuda, głód czy stres.

Według jednej z hipotez opisanej na łamach „The Conversation” ziewanie mogło pełnić funkcję sygnału zwiększającego czujność. Widząc kogoś ziewającego, inni członkowie grupy mogą instynktownie podnieść poziom uwagi. Jeśli ziewanie rozprzestrzenia się wśród kilku osób, rośnie wspólna czujność całej grupy, co w przeszłości mogło zwiększać szanse na szybką reakcję w obliczu zagrożenia.

Istnieją również inne próby wyjaśnienia tego zjawiska. Niektórzy badacze sugerują, że ziewanie może chłodzić mózg, przywracać równowagę gazów w płucach albo pomagać w wyrównaniu ciśnienia w uszach. Jednak w środowisku naukowym nie ma w tej sprawie jednoznacznej zgody. Fakt, że ziewanie jest zaraźliwe, sprawia, że trudno tłumaczyć je wyłącznie procesami fizjologicznymi.

Znaczenie zdolności społecznych widać także w badaniach nad osobami, u których empatia i poznanie społeczne są zaburzone. U ludzi z autyzmem czy schizofrenią zaraźliwość ziewania jest słabsza. Z kolei osoby bardziej empatyczne częściej reagują ziewnięciem na widok ziewającej osoby.

Za ten mechanizm mogą odpowiadać tzw. neurony lustrzane. Są to komórki nerwowe, które aktywują się, gdy obserwujemy działania innych ludzi. W pewnym sensie „odtwarzają” one w naszym mózgu cudze ruchy, nawet jeśli sami ich nie wykonujemy. Dzięki temu łatwiej rozumiemy zachowania innych i potrafimy je naśladować.

Gdy widzimy twarz osoby ziewającej, neurony lustrzane w dolnym zakręcie czołowym zaczynają się aktywować. Badania neuroobrazowe wskazują także na udział innych obszarów mózgu związanych z empatią i zachowaniami społecznymi, takich jak tylna część zakrętu obręczy, bruzda skroniowa górna czy brzuszno-przyśrodkowa kora przedczołowa.

Ziewanie można więc traktować jako bardzo starą formę komunikacji niewerbalnej. W pewnym sensie przekazuje ono komunikat: „teraz jestem mniej czujny”. Dzięki temu inni członkowie grupy mogą zwiększyć swoją uwagę. Zaraźliwość tego gestu pozwala szybko rozprzestrzenić taki sygnał wśród większej liczby osób.

Na koniec warto dodać jeszcze jedną ciekawostkę. Ziewanie może być zaraźliwe nie tylko między ludźmi, ale także między różnymi gatunkami. Człowiek może zarazić się ziewaniem swojego psa czy kota i odwrotnie. To kolejny przykład na to, jak silnie mechanizmy empatii działają również w relacjach między ludźmi a zwierzętami.

Laura WIECZOREK

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się