Złote Lwy 2025 dla filmu Ministranci

Złote Lwy 2025 za film o ministrantach naprawiających świat

Nagrody 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni zostały rozdane, a nagroda główna czyli Złote Lwy 2025 trafiły do twórców filmu „Ministranci”, opowiadającego o grupce chłopaków, próbujących naprawiać otaczający ich świat.

Film „Ministranci” otrzymał nie tylko Złote Lwy 2025 ale również nagrodę publiczności oraz statuetki za montaż i scenariusz. Film opowiada o grupie ministrantów, którzy rozczarowani i sfrustrowani obojętną postawą dorosłych i instytucji Kościoła wobec niesprawiedliwości społecznej, postanawiają wdrożyć własny, nietypowy plan odnowy moralnej. Zamaskowani niczym Zorro i z ambicjami na miarę Robin Hooda, stają się sędziami w swoim osiedlowym świecie, pomagając potrzebującym i wymierzając kary za grzechy.

Inne docenione przez jury Festiwalu obrazy to m.in. „Chopin, Chopin!” Michała Kwiecińskiego, „Franz Kafka” Agnieszki Holland czy niskobudżetowy „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” Emi Buchwald.

Oto pełna lista nagrodzonych filmów we wszystkich kategoriach:

Złote Lwy 2025 dla filmu o superbohaterach w komżach

Nagrodzeni Złotymi Lwami „Ministranci” Piotra Domalewskiego (plus nagroda publiczności, nagroda za scenariusz i montaż) to film o grupie ministrantów, którzy rozczarowani i sfrustrowani obojętną postawą dorosłych i instytucji Kościoła wobec niesprawiedliwości społecznej, postanawiają wdrożyć własny, nietypowy plan odnowy moralnej. Uzbrojeni w młodzieńczy bunt i własną interpretację Pisma Świętego zakładają podsłuch… w konfesjonale, aby lepiej poznać swoich sąsiadów. Zamaskowani niczym Zorro i z ambicjami na miarę Robin Hooda, stają się sędziami w swoim osiedlowym świecie, pomagając potrzebującym i wymierzając kary za grzechy. Jednak ich misja zamienia się w niebezpieczną grę, a chłopcy, stosując własny, idealistyczny kodeks honorowy, zaczynają balansować na cienkiej granicy między dobrem a złem. Prawdziwe życie blokowiska miesza się tu wprost z misją z komiksów o superbohaterach, ale zamiast peleryn, bohaterowie noszą komże. Jak piszą recenzenci jest to film „o wierze, nie o religii. O naiwności dziecka i bezsilności dziecka. O byciu niepasującym elementem, gdzie krajobraz gra największego sprzymierzeńca i wroga jednocześnie”. W polskich kinach film pojawi się 21 listopada 2025.

Nagrody dla „Franza Kafki” Agnieszki Holland

Ta polsko-niemiecko-czeska produkcja w reżyserii Agnieszki Holland otrzymała Srebrne Lwy 2025, nagrodę za najlepszą główną rolę męską oraz nagrody za zdjęcia i charakteryzację. Sportretowany w filmie Franz Kafka (w tej roli niemiecki aktor Idan Weiss) to młody człowiek uwięziony w koszmarze biurokratycznej codzienności, przypominającej dzisiejszą rzeczywistość pracowników wielkich korporacji. Wegetarianin z wyboru – zanim stało się to powszechne. Syn despotycznego ojca uwikłany w kruche relacje z kobietami. Pogrążony w egzystencjalnym kryzysie na długo przed tym, kiedy samotność stała się efektem ubocznym mediów społecznościowych. Niezrozumiany, pełen lęków, uciekał w świat ironii, absurdu i wyobraźni, tworząc dzieła, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Jak piszą o filmie twórcy to „opowieść o wrażliwym człowieku, którego lęki i dylematy mocno rezonują z dzisiejszym młodym pokoleniem”. Na ekrany polskich kin film trafi 24 października.

Film o sile rodzeństwa – „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”

Kadr z filmu

Nagrodzony m.in. Złotym Pazurem oraz za drugoplanową rolę kobiecą film w reżyserii debiutantki Emi Buchwald to niskobudżetowa opowieść o czwórce rodzeństwa, które na progu dorosłości szuka własnej drogi, mierząc się z problemami, tajemniczym Dusiołkiem i kryzysami osobistymi. Najmłodszy z nich – Benek, zmaga się z odrzuceniem przez starszego brata, Franka, który dotąd był jego najlepszym przyjacielem. Na dodatek nawiedza go tajemnicza zjawa – Dusiołek – która nie pozwala mu zasnąć. Uciekający od rodziny Franek ma problemy z dziewczyną, narkotykami oraz samym sobą. Stan Franka niepokoi poszukującą miłości Nastkę, jego siostrę bliźniaczkę. Najstarsza z rodzeństwa, Jana, pracuje nad projektem artystycznym, który ma przynieść ulgę nie tylko młodszemu rodzeństwu, ale i jej samej. Debiutująca tym filmem Emi Buchwald – jak zauważa jeden z recenzentów na Filmweb – „organicznie rozumie małe kryzysy młodych dorosłych, urastające do rangi dylematów pierwszego planu”. „Film łapie ich w chwilach bezradności, pozwalających śledzić wzajemne reakcje na problemy każdego z osobna i kreślić w ten sposób fascynującą siatkę emocjonalnych oddziaływań”.

Niedoceniony „Chopin, Chopin!”

Cały festiwal w Gdyni otwierał film Michała Kwiecińskiego „Chopin, Chopin” z tytułową rolą Eryka Kulma. Choć był bez wątpienia jednym z faworytów, jako największa polska współczesna superprodukcja z wielomilionowym budżetem, dostał jedynie dwie statuetki: za kostiumy i scenografię. Nie doceniono moim zdaniem wcielającego się w Chopina wybitnego Eryka Kulma oraz muzykę – szczególnie, że specjalnie do tego filmu wybitny polski pianista Michał Ritter napisał chopinowskie w duchu improwizacje, próbując oddać proces twórczy kompozytora. „Chopin, Chopin” to psychologiczny film biograficzny opowiadający nieliniowo o ostatnich 15 latach życia Fryderyka Chopina. Widzimy w nim człowieka z krwi i kości: mającego poczucie humoru, rozrzutnego, kochliwego, wrażliwego i próbującego robić dobrą minę do „złej gry” – zabijającej go powoli gruźlicy. Film wchodzi na ekrany 10 października.

Anna Druś

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się