Watykan wyraził ubolewanie z powodu "pewnych scen" z ceremonii inauguracji letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu. W wydanym w sobotę oświadczeniu zaznaczono, że doszło do obrazy wielu chrześcijan i wyznawców innych religii.
Nie milkną komentarze po ceremonii otwarcia igrzysk. Zdania są różne, na ogół bardzo kategoryczne, co nie powinno dziwić w krajach tak spolaryzowanych jak nasze. Wulgarny spektakl, nieprzyzwoity wręcz, żeby nie powiedzieć obsceniczny? Parodia historii? Odpowiedzi na te pytania daje specyfika Paryża.
Telewizja w Algierii wyraża solidarność z atakowanymi chrześcijanami podczas uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Protestują osobowości ruchów religijnych (nie tylko katolickich), protestują politycy, dziennikarze, zwykli obywatele.
Jakie przesłanie wysyłamy światu, miliardowi telewidzów, którzy oglądali ceremonię? Ścięta Maria Antonina, transseksualiści, ośmieszona elitarna jednostka, zdewaluowane instytucje. Wszystko pożądane i realizowane przez najwyższe władze państwa. W czasach, gdy
Przez trzy i pół godziny ceremonii otwarcia igrzysk świętujący Paryż będzie centrum świata. W ten piątek bipolarni Galowie, znani z celebrowania swojego geniuszu i teatralizowania swoich waśni, będą mogli wyrazić dumę z bycia Francuzami.
Francuscy przywódcy polityczni i duże media zapewniali nas, że „Igrzyska Olimpijskie 2024 w Paryżu będą wielkim świętem”. Francja po raz kolejny zabłyśnie w świecie i wszystkim zostanie przedstawione nasze dziedzictwo.