Huti
Fot. Osamah YAHYA / Zuma Press / Forum

Kim są Huti?

Ruch Huti, który sprawuje kontrolę nad częścią terytorium Jemenu, zaangażował się w wojnę Izraela z Hamasem, przeprowadzając ataki na statki płynące do Izraela. Pomimo dekady destruktywnej wojny domowej w Jemenie ta sprzymierzona z Iranem grupa nadal odgrywa znaczącą rolę na bliskowschodniej szachownicy.

Piraci napadający na kontenerowce paraliżują żeglugę

Po wybuchu 7 października 2023 r. wojny Izraela z Hamasem, Huti zaczęli wystrzeliwać pojedyncze rakiety w stronę Izraela, co miało być wyrazem solidarności z Palestyńczykami. W grudniu zakres swoich działań rozszerzyli o ataki na statki kursujące w stronę Izraela, a także kontenerowce niezwiązane z Tel Awiwem.

Agresywne działania Hutich zakłóciły żeglugę przez Morze Czerwone w stronę Kanału Sueskiego, przez które przepływa 30 proc. światowych kontenerowców. W odpowiedzi na to siły amerykańskie i brytyjskie rozpoczęły w piątek ataki na cele Huti w Jemenie. Huti, znani również jako Ansar Allah (arab. zwolennicy Boga), to zbrojna grupa, kontrolująca obecnie jedną czwartą terytorium Jemenu, zamieszkaną przez połowę ludności tego kraju, w tym stolicę, Sanę.

Jak powstał Ruch Huti?

Ruch Huti związany jest z najmniejszą grupą w obrębie islamu szyickiego – zajdytami. Od IX wieku w północnym Jemenie istniało państwo rządzone przez zajdyckich przywódców religijnych. W 1962 r. jemeńscy oficerowie wojskowi obalili monarchię zajdycką i zastąpili ją republiką, gdzie zajdyci byli postrzegani jako zagrożenie dla nowego rządu i poddawani surowym represjom. Kiedy Jemen Południowy połączył się z Jemenem Północnym w 1990 r., zajdyci pozostali większością na północy i zachodzie kraju, a także w stolicy Sanie, jednak w całym kraju stali się mniejszością.

Ruch pod przywództwem Husajna al-Hutiego został założony na początku lat 90. XX w. i opierał się częściowo na oporze zajdytów wobec rosnących wpływów sunnickich fundamentalistów na północy, a częściowo występował przeciwko skorumpowanemu, według nich, prezydentowi Alemu Abdullahowi Salehowi. Powstanie ruchu nie wiąże się – w przeciwieństwie do libańskiego Hezbollahu – z działalnością szyickiego Iranu, mimo że później Iran stał się sponsorem Huti, a Hezbollah ich inspiracją ideologiczną.

Aby stawić czoła rosnącej potędze Huti, Saleh rozpoczął w 2003 r. kampanię wojskową z pomocą Arabii Saudyjskiej. Chociaż udało się im zabić al-Hutiego, to rebelianci – wówczas jeszcze bez wsparcia ze strony Iranu – często pokonywali Saleha i siły saudyjskie, pomimo wydanych przez Królestwo miliardów dolarów na armię.

W 2004 r. Huti przyłączyli się do arabskiej wiosny w Jemenie i zyskali kontrolę nad dwiema prowincjami. Ich siła wzrosła podczas wojny domowej, która rozpoczęła się pod koniec 2014 r., kiedy zajęli Sanę. Zaniepokojona rosnącymi wpływami Iranu wzdłuż swojej granicy Arabia Saudyjska rozpoczęła militarną interwencję w 2015 r. na czele popieranej przez Zachód koalicji. Huti przejęli kontrolę nad większą częścią północy i zachodu kraju, a uznawany na arenie międzynarodowej rząd miał swoją siedzibę w Adenie.

W ciągu pierwszych lat wojny w wyniku walk zginęło, według ONZ, ok. 150 tys. osób, a dwa razy więcej zmarło w wyniku głodu i chorób. „W 2021 r. z powodu konfliktu co dziewięć minut umierało w Jemenie dziecko poniżej piątego roku życia” – alarmował Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Najważniejsze strony konfliktu, czyli siły rządowe, Huti i koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, były oskarżane przez organizacje praw człowieka oraz media o popełnianie zbrodni wojennych. Wojna domowa w Jemenie pogrążyła kraj w najgorszym kryzysie humanitarnym na świecie, jak to określiła ONZ w marcu 2023 r. Obecnie wciąż około 21,6 miliona osób, czyli dwie trzecie populacji Jemenu, „pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej”.

Walki między Huti a siłami koalicji, tj. głównie Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, w dużej mierze ucichły w 2023 r. Huti prowadzą rozmowy na temat trwałego zawieszenia broni z Saudyjczykami za pośrednictwem Omanu. Arabia Saudyjska przywróciła także stosunki z Iranem w 2023 r., co obudziło nadzieje na proces pokojowy w Jemenie.

Huti: „Bóg jest wielki, śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi, przekleństwo Żydom, zwycięstwo islamowi”.

Huti twierdzą, że ich ataki na statki handlowe i wojskowe, mające potencjalne powiązania z Izraelem, mają przede wszystkim na celu wywarcie nacisku na Tel Awiw, by zakończył wojnę w Strefie Gazy. W listopadzie grupa przejęła statek towarowy Galaxy Leader, który od tego czasu zamienił się w atrakcję turystyczną dla Jemeńczyków.

Przeprowadzone przez Hutich ataki na statki płynące do Izraela doprowadziły do znaczącego wzrostu liczby nowych rekrutów, którzy dołączyli do ruchu. Wzrost popularności Hutich ma związek z falą powszechnego poparcia Jemeńczyków dla Palestyńczyków w Strefie Gazy oraz jest odwróceniem wcześniejszego negatywnego dla grupy trendu, kiedy mieli coraz większe problemy z przyjmowaniem nowych członków. Szeregi Huti od pewnego już czasu zasilają także jemeńscy sunnici, co pokazuje być może, że napięcia na tle religijnym powoli tracą znaczenie w jemeńskiej polityce.

Od początku lat 2000 deklaracją ruchu Huti jest dość uniwersalne w tym regionie świata hasło „Bóg jest wielki, śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi, przekleństwo Żydom, zwycięstwo islamowi”.

Arsenał Huti obejmuje rakiety balistyczne i uzbrojone drony, zdolne uderzyć cele np. w Izraelu. Wzorowane na broni irańskiej pociski Tofan, Borkan i Quds mają zasięg 2000 kilometrów i były wielokrotnie wystrzeliwane przez Huti w kierunku Arabii Saudyjskiej i ZEA podczas wojny w Jemenie.

PAP/MJ

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się