Mołdawia

Mołdawia kolejnym celem Rosji

Decyzja UE o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z UE to główne wydarzenie polityczne dla Mołdawii w roku 2023; ale był to też rok, w którym Rosja nasiliła próby zdestabilizowania tego kraju – mówi Iulian Groza, politolog i dyrektor Instytutu Polityki Europejskiej i Reform (IPRE).

„Miniony rok był ważny dla rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z UE – Mołdawia przygotowuje się do ich startu, finalizując zalecenia Komisji Europejskiej dotyczące trzech dziedzin – reformy systemu sprawiedliwości, walki z korupcją i deoligarchizacji” – ocenił Iulian Groza. Wyraził przekonanie, że zadania te są „wykonalne” i w marcu, podczas następnego szczytu UE, kraje członkowskie będą mogły podjąć decyzję o starcie negocjacji. Dotychczasowy proces, uwieńczony w grudniu zgodą państw unijnych na rozpoczęcie rozmów to – zdaniem Iuliana Grozy – sukces Mołdawii i Ukrainy, ale także UE.

„Wszyscy widzieliśmy, że ten proces nie był łatwy, zwłaszcza w świetle działań premiera Węgier Viktora Orbana, który protestował i próbował go hamować. Ważne jest jednak to, że UE po raz kolejny pokazała, że jest w stanie podejmować kluczowe decyzje, szukając rozwiązań i konsensusu w trudnych warunkach” – oznajmił Iulian Groza. Wyraził również nadzieję, że UE znajdzie sposób na przezwyciężenie sprzeciwu Orbana dotyczącego przyznania Ukrainie pomocy finansowej wartości 50 mld euro.

„W 2023 roku Mołdawia jako państwo sąsiadujące z Ukrainą, i samo będące w sferze „zainteresowania” Rosji, nadal mocno odczuwało skutki rosyjskiej wojny. Mamy świadomość, że Ukraina broni nie tylko swojego terytorium i przyszłości, ale jest też tarczą zarówno dla Mołdawii, jak i dla całej Europy, dlatego uważamy, że pomoc dla Ukrainy musi być kontynuowana” – oświadczył politolog. Mołdawia, jak dodał, nie jest obecnie zagrożona bezpośrednią agresją, ale stale doświadcza ataków hybrydowych ze strony Rosji.

„Agresja hybrydowa Rosji w minionym roku nasilała się i jestem przekonany, że będzie tak nadal. Teraz jej celem jest destabilizacja Mołdawii, m.in. przez próby nielegalnej ingerencji w sprawy wewnętrzne i dyskredytowania procesu demokratycznego. Widzieliśmy to w trakcie wyborów lokalnych w listopadzie, gdy Rosja przez swoich „proxies” (pośredników), w tym oligarchę i polityka Ilana Sora i powiązanych z nim ludzi, wykorzystywała nielegalne pieniądze do przekupywania polityków, ale także wyborców. W ciągu dwóch miesięcy przed wyborami władzom udało się wykryć ponad 50 mln euro, nielegalnie wprowadzonych do Mołdawii w tym celu” – wyjaśnił Groza. Wcześniej Moskwa podsycała protesty w kraju i próbowała przekształcić je w zamieszki antyrządowe. Według władz w Kiszyniowie taka próba inspirowanego „przewrotu” została udaremniona na początku 2023 roku.

Rosja stale stosuje tradycyjne metody stosowane w wojnach hybrydowych, jak ataki cybernetyczne, kampanie dezinformacyjne – obecnie głównie przez internet i sieci społecznościowe, bo oficjalne rosyjskie media zostały zablokowane – czy szantaż energetyczny i handlowy. „W ostatnim czasie Moskwa wprowadziła kolejne embargo na produkcję rolną z Mołdawii, chociaż obecnie na jej rynek trafia zaledwie 4 proc. mołdawskich towarów” – przypomniał ekspert i wyjaśnił, że pomimo odwrócenia się mołdawskiej gospodarki od rynku rosyjskiego, wśród części obywateli wciąż silny jest „mit” o „kluczowym znaczeniu współpracy z Rosją”.

„Z ostatnich badań wynika, że 28 proc. mieszkańców Mołdawii uważa, że Rosja jest naszym głównym partnerem gospodarczym, co już od dawna nie jest prawdą. Inny mit, w który wierzy 27 proc. badanych to to, że Rosja jest głównym darczyńcą, inwestorem. Tymczasem ten „wkład” Rosji w naszą gospodarkę jest obecnie zerowy” – dodał Iulian Groza. Te fałszywe narracje wciąż są żywe wśród części społeczeństwa z trzech głównych przyczyn. „To przede wszystkim inercja i ponad 30 lat dezinformacji szerzonej przez media i nie tylko, a także działanie partii politycznych, które te tezy powtarzają” – wyjaśnił. Obecnie sondaże pokazują, że w rosyjską propagandę wciąż wierzy około 25-30 proc. Mołdawian.

„To nie rozkłada się równomiernie i wzrasta do niemal 90 proc. np. w przypadku tradycyjnie prorosyjskiej Gagauzji (obszaru autonomicznego na południu kraju). Dzieje się tak pomimo tego, że w minionych latach UE zainwestowała w tym regionie setki milionów euro. Dlatego ważnym zadaniem jest obecnie dotarcie właśnie do tych ludzi, poprawienie komunikacji, ale przede wszystkim większe zaangażowanie ich w procesy proeuropejskie” – zarekomendował ekspert.

„Dobrą wiadomością” jest to, że w Mołdawii, choć działają tam prorosyjskie siły polityczne – obecnie w opozycji – nie ma partii, które otwarcie głosiłyby antyeuropejskie hasła. „To dobitnie pokazuje, że taka polityka nie byłaby popularna w społeczeństwie. Sondaże w Mołdawii wskazują na poparcie dla integracji z UE na poziomie 55-60 proc., jednak po uwzględnieniu ogromnej, ponad milionowej diaspory, odsetek ten wzrasta do ponad 70 proc. To jest bezdyskusyjna przewaga na rzecz modelu europejskiego” – wyjaśnił Iulian Groza. W przyszłości zagrożenia ze strony Rosji będą narastać, bo Moskwa jest żywotnie zainteresowana tym, by Mołdawia nie stała się częścią zachodniego świata.

„Uchwalona w tym roku nowa strategia bezpieczeństwa wskazuje Rosję jako główne „ryzyko dla bezpieczeństwa państwa” – podkreślił ekspert. Kiszyniów po latach ignorowania tej kwestii zajął się wzmacnianiem i modernizacją armii. Wcześniej, jak wielokrotnie alarmowali eksperci, w społeczeństwie, ale również wśród polityków panowała narzucona przez Moskwę narracja, że „skoro Mołdawia jest neutralna, to nie potrzebuje armii”, a rozwijanie zdolności obronnych byłoby „prowokowaniem Rosji”.

„Wzmacnianie bezpieczeństwa, ale także umacnianie odporności instytucjonalnej, infrastrukturalnej i kontynuowanie reform – to główne wyzwania, które stoją przed Mołdawią, i w których kraj nasz jest mocno wspierany przez partnerów zachodnich, zwłaszcza UE” – podsumował Iulian Groza.

Justyna Prus/PAP

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się