Musimy stawiać na nasz przemysł zbrojeniowy [Mateusz MORAWIECKI]
Powinniśmy teraz dokonać zwrotu jeżeli nie przez rufę o 180 stopni, to o 150 stopni i maksymalnie dużo pakować w nasz przemysł zbrojeniowy, nasze linie technologiczne, także oczywiście część na licencjach, na współpracy i w kooperacji z naszymi partnerami – mówił były premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki w trakcie debaty z Janem Rokitą, jaka odbyła się na Kanale Zero pod koniec pierwszej dekady marca 2026.
Powinniśmy maksymalnie dużo inwestować w nasz przemysł zbrojeniowy
W dniu 10 marca 2026 r. na Kanale Zero odbyła się debata pomiędzy filozofem polityki Janem Rokitą a wiceprezesem PiS i liderem ECR Mateuszem Morawieckim, którą to prowadził Robert Mazurek. Jednym z głównych tematów rozmowy obydwu tych znanych postaci polskiego życia publicznego była kwestia sporu pomiędzy rządem Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim o to, czy do finansowania wielkich zbrojeń dla polskiej armii powinno zostać przeznaczone środki z europejskiego SAFE, czy może z zaproponowanego przez KPRP i NBP polskiego SAFE 0 proc.
„Generalnie jest tutaj nowa propozycja, która została położona na stole przez prezydenta i premiera. Premier został tym bardzo mocno zaskoczony, ponieważ miał już pewien plan polityczny wokół tego SAFE 3. proc. – jak to możemy ten projekt umownie nazwać, który to zresztą może wynieść nawet więcej procent w przyszłości. SAFE, który w ciągu życia finansowego tego produktu kosztowałby około 180 mld zł, czyli mniej więcej 100 proc. tego, ponieważ 180 mld zł koszty odsetek wynoszą, co jest prawie 100 proc.” – stwierdził Mateusz Morawiecki.
Następnie dodał: „Dlatego właśnie twardo będą próbowali realizować ten plan SAFE unijnego, a nie plan SAFE 0 proc. zaproponowany przez prezydenta. Ubolewam nad tym, ale wskazuje także na jedną główną cechę planu prezydenta, która została tam jasno uwypuklona – mianowicie: absolutną dobrowolność inwestycyjną związaną z tą pożyczką, nazwijmy ją polską, a nie pożyczką brukselską. Tamta jest obwarowana, jest uwarunkowana, jest pod rygorem reżimu warunkowości, a ta zależy tylko od nas”
„Staram się tutaj taką tezę przedstawiać i w nią bardzo, bardzo głęboko wierzę, że po tym etapie zakupów zagranicznych, które zostały poczynione przez nasz rząd i kontynuowane częściowo przez obecny rząd, to powinniśmy teraz dokonać zwrotu jeżeli nie przez rufę o 180 stopni, to o 150 stopni i maksymalnie dużo pakować w nasz przemysł zbrojeniowy, nasze linie technologiczne, także oczywiście część na licencjach, na współpracy i w kooperacji z naszymi partnerami, żadna autarkia, ale takie be or not to be na przyszłość to głównie zaangażowanie tych środków w przemysł polski, a nie kupowanie produktów z półki Rheinmetall Polska sp. z o.o. To mnie nie satysfakcjonuje” – oznajmił były premier.
Jan Rokita o unijnym SAFE i polskim SAFE 0 proc.
”To jest bardzo ciekawy problem, ponieważ w moim przekonaniu jest jasne, że rzecz stała się przedmiotem takiego dość klasycznego polskiego konfliktu partyjnego. Było przecież tak – o czym Panowie rozmawiali kiedyś – że Prawo i Sprawiedliwość miało wątpliwości, co do tej unijnej pożyczki tylko z tego powodu, że słusznie bało się tego, iż ten dosyć technokratycznie nieporadny rząd nie będzie w stanie w sposób efektywny tak dużych pieniędzy do polskiej armii wykorzystać. Nigdy nie miało jednak zastrzeżeń co do istoty tej pożyczki – mówiąc, że trzeba rozwijać przemysł zbrojeniowy i że trzeba się zbroić w dzisiejszych okolicznościach. Pod tym względem wtedy panował konsensus. I nagle wybuchło w PiS-ie, bo się okazało, że w tej sprawie też jest potrzebna jakaś fundamentalna konfrontacja” – wskazuje Jan Rokita.
„Zaczęły padać wtedy dość absurdalne argumenty – akurat nie z ust Mateusza Morawieckiego, ale jego kolegów politycznych, którzy różnej argumentacji używają dyskutując publicznie, jak chociażby o tej złowrogiej kolonizacji przy tej okazji przez Niemcy. To jest nonsens” – stwierdził Jan Rokita. Następnie dodał: „Więc to się przekształciło w ten konflikt i ja nie wiem jak się on rozstrzygnie, dlatego że jedni chcą tego, drudzy chcą tamtego i nie potrafię wyłożyć żadnego rozstrzygnięcia”.
W przekonaniu filozofa polityki jeden z głównych fundamentów najnowszego sporu politycznego dotyczącego tego, czy należy wybrać SAFE unijny, czy może polski SAFE 0 proc., jest związany z kwestią tego, czy w kontekście polskich wielkich zbrojeń trzeba iść w dług, obciążając tym samym przyszłe pokolenia, czy może istnieje możliwość skonstruowania jakiegoś mechanizmu, który by pozwolił na finansowanie zapewne nie całości, ale jakiejś części naszych konieczności militarnych bez długu zagranicznego, czy w ogóle bez długu publicznego.
„Pamiętam jak Mateusz Morawiecki, jeszcze jako premier, słusznie w wykładach wygłaszanych we Fryburgu, w Heidelbergu Europie pokazywał taki bermudzki trójkąt, mówiąc, że to prowadzi Europę do katastrofy finansowej i absurdu kompletnego. Nagle wyniknęła konieczność wielkich zbrojeń, Europa jest miejscem szczególnym jeżeli chodzi o potężne świadczenia socjalne, a na dodatek jest jeszcze Zielony Ład i wydatki ekologiczne. W tym trójkącie bermudzkim tkwi absurd – tych trzech rzeczy nie da się zrobić. Jak ktoś chce zrobić te wszystkie trzy rzeczy to jest katastrofa
„Problem polega na tym, że ta kwestia dotyczy także Polski. Mateusz Morawiecki nigdy nie mówił o Polsce, bo to niewygodne – i ja go rozumiem. Więc jesteśmy oto w takiej sytuacji, że rząd Donalda Tuska mówi nam coś, co jest rozwiązaniem w gruncie rzeczy rozwiązaniem prostym i klasycznym. Ja bym go fundamentalnie nie oprotestowywał, nie mając rozwiązań alternatywnych. Tusk mówi, że jesteśmy w dość kiepskiej dzisiaj sytuacji budżetowej i skoro jednocześnie musimy się zbroić, to trzeba iść w dług. A drugą kwestią jest to od kogo ten dług ma być i jaki on ma być. I to jest rozwiązanie jedno” – ocenia Jan Rokita.
”I nagle pojawia się jakiś koncept montażu finansowego. Mianowicie: montażu polegającego na tym, że można bez zwłaszcza długu zagranicznego, w oparciu o przeszacowanie olbrzymich zapasów polskiego złota, wygenerować na potrzeby zbrojeń pieniądze dzięki rezerwom Narodowego Banku Polskiego. W moim przekonaniu dopóki to nie jest dokładnie sprawdzone, na czym to polega, to jest to bardzo interesująca propozycja, a to dlatego, bo ona pokazuje, że można byłoby bez zadłużenia zagranicznego dokonać w gruncie rzeczy tej operacji zbrojeniowej. I ja uważam, że byłoby bardzo źle, gdybyśmy tę propozycję całkowicie a priori odrzucali” – oznajmił Jan Rokita.
Marcin Jarzębski
