NATO budżet

Budżet NATO w 2024 roku zwiększony o 12 proc.

13 grudnia 2023, Artur CIECHANOWICZ z Brukseli
Świat

Rada Północnoatlantycka uzgodniła w środę, że budżet wojskowy NATO na rok 2024 zostanie zwiększony o 12 proc., do 2,03 mld euro, a budżet cywilny o 18,2 proc., do 438,1 mln euro – poinformowały w komunikacie służby prasowe Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Budżet NATO zwiększony „na burzliwe czasy”

Zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana, cytowany w komunikacie, oznajmił, że rozszerzenie w budżecie Sojuszu wspólnych środków pozwoli sojusznikom na bardziej efektywne radzenie sobie z zagrożeniami dla ich bezpieczeństwa. „W burzliwych czasach potrzebujemy tego bardziej, niż kiedykolwiek” – ocenił Geoana.

Cywilny budżet NATO obejmuje fundusze przeznaczone na koszty operacyjne, wynagrodzenia pracowników i wydatki kwatery głównej Sojuszu oraz jego personelu międzynarodowego – napisano w oświadczeniu.

Budżet militarny pokrywa koszty operacyjne kwatery głównej dowództwa oraz misji i operacji wojskowych na całym świecie. Istotną kwestią jest Ukraina. „Putin nie tylko nie osiąga swoich strategicznych celów, ale także nakłada dramatyczne koszty na swój własny kraj; jednak porażka Putina nie przełoży się automatycznie na zwycięstwo Ukrainy – oświadczyła w środę na sesji Parlamentu Europejskiego przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Zima na Ukrainie

„Zbliża się kolejna zima w walce o Ukrainę. Naszym obowiązkiem jest jasne spojrzenie na to, co osiągnęliśmy do tej pory i co nas czeka. Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, wielu obawiało się, że Kijów upadnie w ciągu kilku dni. Tak się jednak nie stało. Zamiast tego Ukraina wyparła Rosję z połowy terytoriów, które ta wcześniej zajęła. Na morzu Ukraina odepchnęła rosyjską flotę i ponownie otworzyła korytarz morski dostarczający zboże na cały świat. W powietrzu Ukraina stała się niezwykle skuteczna w zestrzeliwaniu rosyjskich rakiet i dronów. A na lądzie Ukraina zadaje Rosji ogromne straty. Dziesiątki tysięcy młodych rosyjskich żołnierzy ginie lub zostaje rannych każdego tygodnia. A z dala od pola bitwy, Finlandia stała się członkiem NATO. Wkrótce stanie się nim Szwecja. Ukraina jest na drodze do członkostwa w UE” – mówiła von der Leyen podczas debaty poświęconej szczytowi UE, który rozpocznie się w czwartek.

„Kreml pozbawił się zachodnich gospodarek i systemów innowacji i uzależnił się od Chin. Putin nie tylko nie osiąga swoich strategicznych celów, ale także nakłada dramatyczne koszty na swój własny kraj. Ale porażka Putina nie przełoży się automatycznie na zwycięstwo Ukrainy. W miarę jak wojna się przeciąga, musimy udowodnić, co oznacza wspieranie Ukrainy +tak długo, jak to konieczne+. Ukraina walczy nie tylko z najeźdźcą, ale także o Europę. Dołączenie do naszej rodziny będzie ostatecznym zwycięstwem Ukrainy. I w osiągnięciu tego celu mamy do odegrania decydującą rolę” – podkreśliła przewodnicząca KE.

Jak oceniła, Ukraina robi wielkie postępy w przeprowadzaniu reform, od których uzależnione jest rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych.

„Nasz raport dotyczący rozszerzenia z zeszłego miesiąca wykazał wyraźny postęp we wszystkich zidentyfikowanych przez nas krokach. Ponad 90 proc. tych reform było wówczas ukończonych. Zidentyfikowaliśmy cztery reformy, aby w pełni ukończyć wszystkie etapy. W tym miesiącu Ukraina kontynuowała prace nad wszystkimi z nich. Rada Najwyższa właśnie zatwierdziła dwie ustawy antykorupcyjne, dotyczące pracowników Narodowego Biura Antykorupcyjnego i oświadczeń majątkowych, a także zmienioną ustawę o mniejszościach narodowych, aby uwzględnić pozostałe zalecenia Komisji Weneckiej. (…) Jeśli działania te zostaną skutecznie wdrożone, mogą one spełnić trzy z naszych czterech pozostałych zaleceń. Rząd Ukrainy zaproponował również nową ustawę o lobbingu, aby ograniczyć władzę oligarchów” – wyliczała von der Leyen.

Pieniądze dla Ukrainy

Ursula von der Leyen zastrzegła, że oprócz wsparcia politycznego, Ukraina potrzebuje również stałego wsparcia finansowego.

„To również zostanie omówione na jutrzejszym posiedzeniu Rady Europejskiej. Kiedy kształtowaliśmy obecny budżet UE w 2020 r., nikt nie mógł przewidzieć totalnej wojny na europejskiej ziemi. Jej fale uderzeniowe rozprzestrzeniły się daleko poza Ukrainę. Budżet Unii musiał poradzić sobie z kryzysem energetycznym, globalnym kryzysem żywnościowym i przybyciem milionów ludzi uciekających przed rosyjskimi bombami. Wszystko to w kontekście rosnących cen i stóp procentowych” – przekonywała przewodnicząca Komisji.

„Zaproponowaliśmy pakiet aktualizacji Wieloletnich Ram Finansowych w czterech dziedzinach. Po pierwsze, chcemy zagwarantować Ukrainie stabilne i znaczące finansowanie w ciągu najbliższych czterech lat. Zapewni to zaufanie inwestorów i nadzieję ukraińskim bojownikom. Musimy dać Ukrainie to, czego potrzebuje, aby być silną dzisiaj, aby jutro mogła być silniejsza przy stole i wynegocjować sprawiedliwy i trwały pokój” – powiedziała.

„Po drugie, migracja. W ciągu tych czterech lat zwiększyliśmy nasze ambicje w zakresie zwalczania przemytu, zarządzania naszymi granicami zewnętrznymi i partnerstw z państwami trzecimi. Opracowaliśmy nowy pakt o migracji i azylu, a porozumienie w tej sprawie nigdy nie było tak blisko. Teraz większe ambicje muszą zostać wsparte odpowiednim finansowaniem na szczeblu europejskim” – dodała von der Leyen.

Trzeci obszar, który jej zdaniem, wymaga zaktualizowania – to konkurencyjność.

„Wszystkie państwa członkowskie chcą pobudzić przyszły przemysł czystych technologii. Powinniśmy je wspierać poprzez lepsze wykorzystanie dostępnych inwestycji przy uproszczonych zasadach i szybkich procedurach. Ponieważ przyszłość tych strategicznych gałęzi przemysłu musi być tworzona w Europie. I po czwarte, potrzebujemy również pewnych dostosowań technicznych w budżecie. Budżet Unii, podobnie jak budżety krajowe, odczuwa presję inflacji i wyższych stóp procentowych. Jest to również konsekwencja wojny i pandemii, i musimy to uwzględnić” – zaznaczyła szefowa KE.

W ocenie Ursuli von der Leyen, widać rosnący konsensus w sprawie tych priorytetów. „Pytanie brzmi, jak je sfinansować. Wiemy, że krajowe finanse publiczne są pod presją. Wszyscy staniemy przed trudnymi wyborami. (…) Dlatego też, bardziej niż kiedykolwiek, Unia musi być w stanie finansować swoje priorytety z własnych środków. To od dawna postulat tego Parlamentu. Apel, który w pełni popieram. Dzięki Parlamentowi w 2020 r. uzgodniliśmy plan działania, mający na celu wprowadzenie nowych dochodów do budżetu Unii. Musimy to zrealizować” – podsumowała Ursula von der Leyen.

Artur Ciechanowicz/PAP/AJ

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się