antysemityzm we francji

Ofiarą antysemityzmu we Francji padają osoby posiadające żydowskie nazwisko

We Francji po 7 października zanotowano 1500 aktów antysemickich. Ofiarami antysemityzmu padają nie tylko wierzący Żydzi, ale również osoby posiadające żydowskie nazwisko.

Po ataku Hamasu na Izrael zanotowano we Francji ponad 1500 aktów antysemickich. Oprócz ataków, gróźb i obelg pojawiły się również liczne zgłoszenia przypadków dyskryminacji osób o żydowskim nazwisku, m.in. w salonach fryzjerskich, u usługodawców transportu samochodowego czy u dostawców jedzenia. Coraz więcej osób zmienia nazwisko w aplikacjach służących do zamawiania transportu samochodowego i jedzenia, niektórzy usuwają je również ze skrzynek pocztowych. „Usuwanie mezuz z drzwi, ukrywanie jarmułek pod czapkami, wymazywanie żydowskiego nazwiska ze skrzynki pocztowej czy zmienianie go w aplikacjach może nas prowadzić do wymazania tożsamości” – stwierdził w wywiadzie dla „Le Figaro” prezes Rady Reprezentującej Instytucje Żydowskie we Francji (Crif), Yonathan Arfi, mówiąc o „zaniku widoczności Żydów w społeczeństwie francuskim”.

We francuskich mediach pojawiły się opisy m.in. przypadku odmówienia przez taksówkarza transportu z lotniska rodziny, która przyleciała do Francji samolotem z Tel Awiwu kilka dni po ataku Hamasu. W połowie października zgłoszono natomiast dwa poważne incydenty – fizyczny atak i porwanie – z udziałem kierowcy jednej z firm zapewniających usługi transportu samochodowego.

Incydenty, jeszcze przed atakiem Hamasu na Izrael, zdarzały się również we francuskiej poczcie. Zgłaszane były wielokrotnie przypadki niedostarczenia przesyłek z Francji do adresata w Izraelu bądź dane adresata były przekreślane i zastępowane hasłami propalestyńskimi.

„Nowy antysemityzm to urzędnik bądź pracownik, który wykorzystuje swoją firmę do robienia swojego małego osobistego dżihadu przeciw wybranemu Żydowi!” – oświadczył sekretarz generalny Narodowego Biura Nadzoru przeciw Antysemityzmowi (BNVCA), Emmanuel Abramowicz, cytowany przez „Le Figaro”. „Oprócz naszych danych dostawcy mają również kody do wejścia do naszego budynku. Mają wszystko, co jest potrzebne, aby przejść do czynów, jeśli zechcą” – dodaje. Ofiarą antysemityzmu padł również minister edukacji narodowej, Gabriel Attal, z powodu swojego żydowskiego nazwiska. Jak podkreślił minister na antenie TF1, był przygotowany na to, że nawet nie będąc Żydem, będzie doświadczał antysemityzmu z powodu swojego nazwiska.

Antysemityzm był obecny we Francji już przed atakiem Hamasu na Izrael. Według badania Fondapolu ze stycznia 2022 r. „zidentyfikowanie jako Żyd we francuskiej przestrzeni publicznej stanowi element ryzyka i szczególnie wystawia na przemoc”. Zgodnie z sondażem Fondapolu 74 proc. Francuzów żydowskiego wyznania bądź kultury doświadczyło już zachowania antysemickiego, od wyśmiewania po agresję fizyczną. 48 proc. respondentów to osoby, które unikają czasami przyznania w dyskusji, że są Żydami, a 55 proc. rodziców prosi swoje dzieci o nienoszenie znaków pokazujących ich wiarę żydowską.

Julia Mistewicz

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się