szkoły

Największe firmy technologiczne robią w szkołach, co chcą; tracą uczniowie

6 lutego 2024, Daniel ZYŚK
Świat

Uczniowie w szkołach podstawowych nie powinni korzystać ze smartfonów, a z laptopów jedynie gdy ma to uzasadnienie dydaktyczne. Należy również zablokować dostęp do serwisów rozrywkowych w internecie – wynika z zaleceń opublikowanych we wtorek przez duńskie władze edukacyjne.

Według ministra ds. dzieci i edukacji Danii Mattiasa Tesfaye szkoła nie może być „przedłużeniem pokoju nastolatka”. „Należy spakować telefony komórkowe, zablokować strony z grami, streamingiem oraz Tik-Tokiem. Jeśli przenośny komputer nie będzie używany, powinien być schowany do torby” – podkreślił Tesfaye w oświadczeniu dla prasy.

Złożone z 12 punktów rekomendacje zostały wydane na polecenie resortu edukacji przez Duńską Agencję ds. Edukacji i Jakości (STUK) we współpracy z ekspertami zewnętrznymi. „Korzystaj z ekranów tylko wtedy, gdy jest to właściwe z dydaktycznego i pedagogicznego punktu widzenia” – polecono nauczycielom. Zarekomendowano „zrobienie miejsca na naukę analogową”.

Zalecenia mają zostać zastosowane przez dyrekcję placówki we współpracy z nauczycielami i rodzicami, a także nastolatkami. „Zaangażuj kadrę oraz uczniów” – zaproponowano. Placówka powinna również „stworzyć atrakcyjne alternatywy dla korzystania z ekranów”.

Zaprezentowane w grudniu ubiegłego roku wyniki badania PISA wykazały, że spośród 81 krajów OECD duńscy uczniowie najczęściej korzystają z narzędzi cyfrowych w szkole. 71 proc. z nich często patrzy w szkole na ekran, podczas gdy średnia OECD to 16 proc. Jednocześnie młodzi Duńczycy przyznali w ankiecie, że to ich rozprasza. Potwierdził to również raport Duńskiej Agencji Zdrowia, w którym wykazano, że używanie prywatnych telefonów w szkole zakłóca naukę i może negatywnie wpływać na grupę.

„Byliśmy zdecydowanie zbyt naiwni i zaślepieni tym, co udało się osiągnąć największym firmom technologicznym, a co w praktyce oznaczało zakłócenie procesu nauczania” – przyznał Tesfaye w rozmowie z duńskim dziennikarzami. „Mam nadzieję, że przestaniemy rozdawać pierwszoklasistom tablety, a damy im ołówki i nauczymy pisać listy” – dodał.

Daniel Zyśk/PAP/AJ

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się