Wspólnota OPEC+ obiecuje produkować więcej ropy, ale czy to powstrzyma kryzys?
Kryzys paliwowy jest coraz poważniejszy, ale wspólnota OPEC+, sojusz krajów produkujących ropę ogłosiła gotowość do pomocy. Czy ich obietnice są możliwe do spełnienia?
Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) zgodziła się na zwiększenie limitów wydobycia ropy o 206 000 baryłek dziennie. Eksperci oceniają jednak, że jest to niestety w dużej mierze symboliczne, ponieważ niektórzy z jej kluczowych członków nie są w stanie zwiększyć produkcji z powodu wojny USA i Izraela z Iranem.
Ten konflikt zbrojny skutecznie zablokował Cieśninę Ormuz, najważniejszy szlak naftowy na świecie, od końca lutego i ograniczył eksport ze wszystkich państw członkowskich OPEC+: Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), Kuwejtu i Iraku.
Teraz osiem państw członkowskich rozszerzonej wspólnoty OPEC+, która obejmuje także Rosje, zgodziło się na zwiększenie kwot eksportu ropy. „Kraje OPEC + będą nadal uważnie monitorować i oceniać warunki rynkowe oraz podejmować ciągłe wysiłki na rzecz wspierania stabilności rynku” – przekazano w oświadczeniu.
Państwa wspólnoty wyraziły także zaniepokojenie kolejnymi atakami na infrastrukturę energetyczną, zauważając, że przywrócenie uszkodzonych zasobów energetycznych do pełnej wydajności jest zarówno kosztowne, jak i czasochłonne, co wpływa na ogólną dostępność dostaw. Jest to swoista zapowiedź tego, że nawet zwiększona produkcja nie rozwiąże szybko kryzysu paliwowego. Wspólnota OPEC+ nie jest bowiem w stanie sama powstrzymać stale pogarszającego się kryzusu.
Co więcej, istnieją przesłanki do przypuszczania, że szybkie rozwiązanie tego problemu może nie być na rękę wspólnocie. Kraje OPEC+ mogą kalkulować, że dalsza wojna i ewentualne zwycięstwo Stanów Zjednoczonych osłabi głównego rywala wspólnoty, czyli Iran. Deklaracja o zwiększeniu produkcji ropy może więc być tylko polityczną deklaracją, fasadowym działaniem, które nie rozwiąże problemu w sposób wystarczający…
Więcej o kryzysie paliwowym można przeczytać na łamach Wszystko co Najważniejsze [LINK]
Maciej Bzura
