2023
Fot. X/White House

Zajrzeć w przyszłość. Co najważniejsi przywódcy świata myślą o 2024 roku?

Przedstawiamy zestawienie wystąpień noworocznych światowych przywódców, które zostały wygłoszone 31 grudnia 2023 r.

W swoich przemówieniach, trwających od 2 minut (Joe Biden), poprzez wystąpienia kilkuminutowe (Xî Jinping, Władimir Putin, Olaf Scholz, Recep Tayip Erdogan) do 13 minut (Emmanuel Macron), nie tylko podsumowali 2023 r., ale także zarysowali wizję najbliższej przyszłości, która w zależności od przywódcy rysuje się w jasnych lub ciemnych barwach. I tak, o ile prezydenci dwóch najsilniejszych państw na światowej szachownicy, Stanów Zjednoczonych i Chin, podzielili się optymistycznymi prognozami na przyszłość, to już orędzie kanclerza Niemiec było pod kątem tonu i oczekiwań na przyszłość dużo bardziej stonowane. Niezależnie, przywódcy państw demokratycznych, jak i autorytarnych, rysowali przyszłość swoich krajów w zdecydowany sposób.

Recep Tayip Erdogan – „Tureckie Stulecie”

W orędziu noworocznym prezydent Turcji Recep Tayip Erdogan zaznaczył, iż jego kraj wchodzi w 2024 rok w nastroju goryczy, co jest spowodowane tragicznymi wydarzeniami jakie miały miejsce w 2023 r. w regionie Bliskiego Wschodu oraz na świecie. W tym negatywnym kontekście podsumowującym mijający rok nawiązał do przeprowadzonego przez Partię Pracujących Kurdystanu 22 grudnia ataku jaki miał miejsce w północnym Iraku. W jego wyniku zginęło kilku tureckich żołnierzy. Erdogan określił ich mianem „niedawno straconych tureckich męczenników”. Pomimo tych pesymistycznych akcentów przywódca Turcji oznajmił następnie, iż tureckie społeczeństwo dalej zachowuje nadzieję „na lepszą, spokojniejszą i dostatniejszą przyszłość dla całej ludzkości”.  Jego zdaniem, aby jednak było to możliwe do osiągnięcia najpierw Turcja będzie musiała dopilnować, aby „kraje tak zwanego demokratycznego i wolnego świata” przestały wspierać finansowo „mordercze organizacje terrorystyczne”.

Wśród innych zadań jakie postawił przed Turcją w 2024 r. znalazło się doprowadzenie do tego, aby wszystkie znaczące kraje i instytucje przyjęły wspólne stanowisko przeciwko „masakrze niewinnych dzieci i kobiet w Gazie”. Erdogan wezwał również do podjęcia szczerych wysiłków na rzecz zakończenia innych trwających na świecie konfliktów zbrojnych, w tym wojny rosyjsko-ukraińskiej. Zaznaczył przy tym, iż aby jednak mógł zapanować globalny pokój, to kraje zachodnie powinny zadbać o to, aby bogactwa „wyzyskiwanych społeczeństw”, których godność rzekomo była „deptana przez wieki”, mogły zostać wykorzystane przez nie same na własny użytek, dzięki czemu będą mogły one patrzeć w przyszłości z poczuciem zapewnienia dobrobytu oraz bezpieczeństwa. Wyraził nadzieję, iż uda się doprowadzić do zjednoczenia  wszystkich wpływowych państw i instytucji międzynarodowych wokół wspólnych wartości i zasad.

W swoim wystąpieniu na 2024 r. Recep Tayip Erdogan zapowiedział także, że Turcja podejmie wszelkie niezbędne wysiłki dyplomatyczne, aby w regionie Bliskiego Wschodu zapanował pokój. Palestyńczyków określił mianem „braci i sióstr”, których problemy wzbudzają zasmucenie tureckiego narodu. Zadeklarował również, iż Republika Turcji będzie wspierać wszelkie wysiłki mające przynieść „lepszą, spokojniejszą i dostatniejszą przyszłość dla całej ludzkości”.

Zauważając, iż 29 października 2023 r. miała miejsce dokładnie setna rocznica ustanowienia Republiki Tureckiej Recep Tayip Erdogan zapowiedział, iż okres kolejnych stu lat będzie nosił miano „Stulecia Turcji”. Deklaracja ta ma mieć wymiar nie tylko symboliczny, ale wiążący się również z dążeniem do realizacji „większych celów” oraz bezprecedensowym wzrostem i rozwojem tureckiego narodu. Celem jaki postawił sobie Erdogan na następne lata jest budowa „wielkiej i silnej Turcji”, która będzie w stanie uporać się z zagrożeniami terrorystycznymi i gospodarczymi wyzwaniami. Osiągnięcie tego założenia ma stać się możliwe, dzięki „efektywnemu wykorzystywaniu własnego potencjału oraz środków”. W swoim prawie ośmiominutowym wystąpieniu Erdogan zapowiedział, iż Turcja będzie opowiadać się za wysiłkami, które mającymi na celu „stworzenie lepszego, sprawiedliwszego i zamożniejszego świata”.

Olaf Scholz – „Czas wyzwań”

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w swoim noworocznym przemówieniu zaapelował do Niemców, aby Ci nie tracili wiary w przyszłość w związku z coraz większą liczbą globalnych kryzysów i zmieniającego się z zawrotną prędkością świata. Wśród wyzwań z jakimi w ostatnich latach zmagały się Niemcy wymienił agresję Rosji na Ukrainę, która doprowadziła do kryzysu energetycznego w UE, pandemię COVID-19, czy wojnę Izraela z Hamasem. „Tyle cierpienia; tyle rozlewu krwi. Nasz świat stał się bardziej niespokojnym i brutalnym miejscem. Zmienia się w zapierającym dech w piersiach tempie” – powiedział Scholz w opublikowanym 31 grudnia 2023 r. nagraniu.

W związku z tym, iż sytuacja międzynarodowa na świecie jest coraz mniej stabilna, podkreślił, iż w rezultacie Niemcy będą musiały się zmienić i przygotować na zmiany. Następnie powiedział, iż zdaje sobie sprawę, że dla znacznej części niemieckiego społeczeństwa może być to niepokojące, czy wywoływać niezadowolenie, ale jednocześnie zadeklarował pełne przekonanie, iż Niemcy będą w stanie przejść przez ciężkie czasy i dadzą sobie radę. Olaf Scholz przypomniał również, iż pomimo powszechnych obaw o brak energii elektrycznej w okresie zimy przełomu 2022 i 2023 r.  Niemcy nie pozostały bez ogrzewania po tym jak Rosja odcięła większość dostaw gazu ziemnego do Europy.

Kanclerz podkreślił, iż udało się uniknąć najczarniejszych scenariuszy gospodarczo-energetycznych do których miał doprowadzić szantaż energetyczny Moskwy. „Sprawy potoczyły się inaczej. Inflacja spadła. Rosną płace i emerytury. Nasze magazyny gazu są wypełnione całkowicie na zimę” – powiedział Scholz. Pomimo wymienienia szeregu znaczących problemów geopolitycznych, gospodarczych, politycznych, które odcisnęły swoje piętno również na sytuacji w Republice Federalnej Niemiec, oraz podkreślenia, iż należy spodziewać się kolejnych wyzwań czyhających za horyzontem, to lider niemieckiej koalicji rządowej starał się nakreślić względnie optymistyczny obraz nowego 2024 roku. Wymieniając dobre nowiny wspomniał o obniżeniu podatków dla wielu niemieckich rodzin, a także planach dużych inwestycji w czystą energię i podupadającą krajową infrastrukturę transportową. Wśród sukcesów swojego rządu wymienił to, iż to właśnie w 2023 r.  kierowanej przez niego koalicji miało udać się osiągnąć największy stopień zatrudnienia w Niemczech w historii.

W tym kontekście zadeklarował, iż aby Niemcy dalej mogły się rozwijać gospodarczo, potrzebują jak największej aktywności zawodowej na rynku pracy. Oznajmił, iż każde ręce do pracy są potrzebnie, niezależnie czy chodzi naukowców, opiekunów, policjantów, kierowców samochodów dostawczych, młodych stażystów. Wezwał również, aby wszyscy obywatele odnosili się do siebie z szacunkiem, dzięki czemu „2024 będzie dobrym rokiem dla naszego kraju, nawet jeśli niektóre rzeczy potoczą się inaczej, niż sobie to dzisiaj wyobrażamy, w przededniu nowego roku”.

W wystąpieniu noworocznym kanclerza Scholza nie zabrakło także odniesień do Unii Europejskiej, która jak zaznaczył ma być szczególnie ważna w czasach kryzysów. Jego zdaniem „siła Niemiec” wynika z obecności w unijnych strukturach. Szef niemieckiego rządu jasno dał do zrozumienia, iż jego zdaniem w obliczu szybkiego wzrostu demograficznego świata pozaeuropejskiego, aby UE wciąż pozostawała znaczącym graczem międzynarodowym musi opierać się na „jednolitym froncie” za którym stoi 400 mln Europejczyków. Osiągnięcie tego określił mianem „prawdziwego atutu” w świecie, który obecnie liczy 8 miliardów ludzi, a wkrótce 10 miliardów.

Xi Jinping – „Czas odmłodzenia narodu chińskiego”

Przywódca ChRL Xi Jinping w swoim noworocznym przemówieniu do narodu chińskiego z uwagi na „poczynione osiągnięcia” pozytywnie ocenił kończący się rok 2023 r. oraz nakreślił optymistyczną wizję przyszłości Chin. Wśród największych sukcesów osiągniętych w przeciągu ostatnich 365 dni prezydent Xi wymienił wciąż utrzymujący się dynamiczny rozwój chińskiej gospodarki, uczynienie znaczących postępów w kierunku wytwarzania wysokiej jakości produktów, modernizację systemu przemysłowego – która w szczególności objęła takie jej filary jak: branżę sztucznej inteligencji, czy ekologiczną gałąź przemysłu. Lider KPCh podkreślił także, iż w przeciągu ostatnich 12 miesięcy została wykonana duża praca mająca za zadanie poprawienie stanu środowiska naturalnego w Chinach. W tym kontekście stwierdził, iż „wody stały się czystsze, a góry bardziej zielone” oraz pochwalił skuteczną rewitalizację obszarów wiejskich, która najlepsze wyniki osiągnęła w północno-wschodnich Chinach, gdzie jak zadeklarował miało udać się całkowicie zrealizować ten program.  Jak zaznaczył w 2023 r. gospodarka Chin miała stać się „bardziej odporna i dynamiczna niż wcześniej”.

Xi Jinping w swoim orędziu dużo miejsca poświęcił postępowi technologicznemu jaki został osiągnięty w Chinach w ostatnim czasie. Wymieniając progres Chin dokonany na tym polu, przytoczył chiński program badań głębinowych Fendouzhe, loty statków kosmiczych Shenzhou, wyprodukowanie pierwszego chińskiego odrzutowca pasażerskiego, C919, który odbył swój pierwszy komercyjny lot w maju 2023 r., a także znaczącą „zdolność produkcyjną” Chin w zakresie pojazdów elektrycznych, baterii litowych i ogniw fotowoltaicznych. Pochwalił swój naród za „wspinanie się z zawziętą determinacją na nowe szczyty” oraz powiedział, iż nad Jangcy każdego dnia pojawiają się nowe wynalazki oraz innowacje. W celu jeszcze mocniejszego zwiększenia tego rozwoju zapowiedział podwojenie wysiłków na rzecz „wspierania edukacji, rozwoju nauki i technologii oraz kultywowania talentów”.

Zdaniem Xi Jinpinga Chiny „wypełniły swoje obowiązki jako duży kraj” na arenie międzynarodowej. Jako przykłady skutecznie prowadzonej chińskiej polityki zagranicznej podał zorganizowanie szczytu Chiny-Azja Środkowa oraz Trzeciego Forum Współpracy Międzynarodowej „Pasa i Szlaku”.  Wspomniał także o wizytach światowych przywódców w Pekinie oraz licznych wydarzeniach dyplomatycznych, które miały odbyć się w Chinach. Xi Jinping następnie powiedział, że sam również odwiedził wiele państw i uczestniczył w konferencjach międzynarodowych, w czasie których spotkał się „ze starymi przyjaciółmi” lub „poznał nowych przyjaciół”. Ocenił, że bez względu na to jak zmienia się krajobraz geopolityczny na świecie jedynie wzajemna współpraca może przynieść pozytywne rezultaty w postaci obopólnych korzyści – w jasny sposób odwołując się w tym kontekście do rywalizacji Chin ze Stanami Zjednoczonymi.

Jedną z najważniejszych deklaracji w noworocznym orędziu Xi była zapowiedź, iż Chiny w przyszłości „na pewno zostaną zjednoczone”. Zdaniem prezydenta ChRL cel ten powinien przyświecać nie tylko Chińczykom z kontynentu, ale również tym, którzy żyją po drugiej strony Cieśniny Tajwańskiej. Jego zdaniem proces ten doprowadzi do „odmłodzenia narodu chińskiego” oraz jest „historycznie nieunikniony”. Podkreślił, że chcąc doprowadzić do realizacji tego postanowienia Chińska Republika Ludowa nie wyklucza użycia siły. Odnosząc się jednak do toczących się na świecie wojen powiedział, iż  Chińczycy doskonale znają znaczenie pokoju i podejmą niezbędną współpracę ze społecznością międzynarodową, w ramach której będzie możliwym „uczynienie świata lepszym miejscem dla wszystkich”. Na sam koniec stwierdził, iż życzy swojemu „wielkiemu krajowi” pomyślności, a światu „pokoju i spokoju”.

Emmanuel Macron – „Rok determinacji”

Zwracając się w życzeniach noworocznych do Francuzów z metropolii oraz terytoriów zamorskich, prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, iż rok 2023 został naznaczony wojną na Ukrainie, a także wojną na Bliskim Wschodzie, której chociaż obecna faza charakteryzuje się ostrzałem Gazy, to zaczęła się od ataku terrorystycznego Hamasu 7 października. Wspominając o ofiarach palestyńskiego ugrupowania terrorystycznego głowa Francji przypomniała, iż wśród nich było 41 francuskich obywateli. Następnie oznajmił, iż wieczorem 31 grudnia wciąż pamięta o rodzinach zamordowanych Francuzów, a także o tych, którzy zostali wzięci jako zakładnicy przez terrorystów.

Wśród problemów charakteryzujących mijający rok wymienił rosnące napięcia geopolityczne, czy coraz silniej odczuwane na terytorium Francji zmiany klimatu oraz zagrożenia terrorystyczne. Wspomniał także o wyzwaniach społecznych i ekonomicznych, które miały miejsce nad Sekwaną w 2023 r., takich jak rosnąca inflacja uderzająca w wszystkie sektory gospodarki – od mieszkalnictwa i transportu począwszy, a skończywszy na zwykłych codziennych zakupach – oraz wzroście aktów nienawiści podważający spójność narodu.

To negatywne podsumowanie ostatnich 365 dni prezydent Republiki Francuskiej skonkludował stwierdzeniem, iż chociaż w 2023 r. były także „chwile dumy i szczęścia”, to odznaczał się strachem przed powrotem wojny oraz obawą przed postępującą utratą kontroli i postępującą degradacją. Jednocześnie wyraził nadzieję, iż z trwających kryzysów „może wyłonić się to, co najlepsze” i stwierdził, że wiara ta nie jest przejawem „fałszywego optymizmu”.

Emmanuel Macron w swoim orędziu zapowiedział również kontynuację kursu politycznego, który miał obrać 7 lat temu u początków swojej prezydentury, a którego celem jest budowa „silniejszej i bardziej sprawiedliwej Francji”. Poruszony został również wątek niepopularnej społecznie reformy emerytalnej twierdząc, iż była ona konieczna dla kraju.

Do sukcesów osiągniętych w 2023 r. zaliczył program reindustrializacji i pełnego zatrudnienia, ożywienie francuskiego zielonego przemysłu i stopniowo realizowaną strategię Francji 2030, zgodnie z którą ma nastąpić przyspieszona transformacja kluczowych sektorów francuskiej gospodarki. Jak przekonywał w ostatnim roku zostały poczynione znaczące postępu w tworzeniu nowych miejsc pracy oraz redukowaniu emisji gazów cieplarnianych. Za historyczne osiągnięcie uznał przeforsowanie przepisów, które podwoją budżet francuskich sił zbrojnych.

W wystąpieniu poruszona została również kwestia polityki migracyjnej. Emmanuel  Macron zapowiedział, iż przyjęta w grudniu 2023 r. ustawa migracyjna, a także porozumienia osiągnięte na szczeblu unijnym, dadzą Francji narzędzia, których ta potrzebuje do zwalczania przemytników ludzi i nielegalnej migracji oraz lepszej integracji obcokrajowców z francuskim społeczeństwem.

Rok 2024 został określony przez prezydenta Francji jako „rok determinacji”. Podkreślił, iż  w nowym roku zostaną podwojone wysiłki mające na celu obronę takich standardów w francuskim systemie edukacji jak świeckość i idee republikańskie. Jako priorytety w działaniach francuskich władz w okresie następnych 12 miesięcy uznał wzmacnianie Republiki, zwalczanie przestępczości oraz „zajęcie bardziej zdecydowanego stanowiska wobec dyskryminacji, czyniąc konkretne postępy w kierunku równości kobiet i mężczyzn”. Jak przekonywał dzięki nowatorskim projektom w zakresie energetyki jądrowej, sztuczne inteligencji i transportu, Francja w 2027 r. będzie dziesięć lat do przodu w stosunku do innych państw. Uznał, iż jest to tym większe osiągnięcie, że w 2017 r. Francja miała w tych przyszłościowych branżach gospodarczych zacofana o dekadę.

W zakresie najważniejszych celów gospodarczych na 2024 r. wyszczególnił zwiększenie poziomu innowacji oraz zatrudnienia. Wyraził również nadzieję, iż Francji uda się przyciągać coraz więcej firm i talentów, a także zwiększyć krajową produkcję. Zadeklarował, że Francja do 2027 r. będzie całkowicie wolna od węgla do 2027 r., co ma być możliwe dzięki temu, iż już teraz Francja ma mieć jeden z najniższych poziomów emisji dwutlenku węgla w Europie.

Poruszając zagadnienie globalnych wstrząsów, takich jak wojna na Ukrainie, czy konflikt izraelsko-palestyński, zaklasyfikował 2024 rok jako czas „decydujących wyborów” dla Francuzów. Ocenił, iż jego rodacy będą musieli podjąć decyzję w sprawie budowy „silniejszej, bardziej suwerennej Europy, która ukonstytuuje się w „świetle spuścizny Jacquesa Delorsa”. Jako jedno z najważniejszych zadań dla Europy uznał konieczność działania na rzecz pokoju na świecie, od Bliskiego Wschodu po Ukrainę. Emmanuel Macron pokusił się również na ocenę zgodnie z którą w czerwcu 2024 r. nastąpi kluczowy moment dla niepodległości i suwerenności Ukrainy, gdyż Europejczycy będą musieli zdecydować, czy nadal są za wspieraniem Ukraińców, czy może pozwolą „autorytarnym siłom zwyciężyć”. Za niezbędna uznał kontynuowanie na szczeblu europejskim dążeń do zielonej, ekologicznej transformacji energetycznej oraz wzmacnianie siły demokracji liberalnych.

Prezydent Francji ogłosił także, iż rok 2024 będzie rokiem „francuskiej dumy ze sportu”, co ma być spowodowane organizacją igrzysk olimpijskich we Francji w lipcu i sierpniu 2024 r. „Tylko raz na stulecie organizuje się igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie i tylko raz na tysiąclecie odbudowuje się katedrę” – powiedział Macron. Na koniec stwierdził, iż „2024 rok będzie czasem determinacji, wyborów, powrotu do zdrowia i dumy. W istocie będzie to rok nadziei” oraz ocenił, że 2024 rok będzie „rokiem Francji”.

Władimir Putin – „Rok Rodziny”

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin określił rok 2023 mianem czasu „ciężkiej pracy i wielu osiągnięć”. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wcześniejszego przemówienia noworocznego, w ostatnim orędziu Putina ani razu nie padła nazwa „Ukraina”. Wątek wojny na Ukrainie rozpoczętej po pełnoskalowej rosyjskiej agresji przeprowadzonej w 2022 r. pojawiał się w nim przelotnie, gdyż Putin jedynie wspomniał o tzw. „specjalnej operacji wojskowej” oraz podziękował żołnierzom znajdującym się na pierwszej linii frontu. Personel wojskowy określił mianem bohaterów, którzy rzekomo „walczą o prawdę i sprawiedliwość”. Zadeklarował, że zarazem on jak i miliony obywateli rosyjskich „czują dumę i podziwiają odwagę” swojej armii.

W wygłoszonej 31 grudnia 2023 r. przemowie Putina znalazło się również miejsce na negatywne aluzje do Zachodu. I tak mówił o tym, że ochrona interesów narodowych, wolności, bezpieczeństwa i „rosyjskich wartości”, to niewzruszony fundament Rosji. Dał również w jasny sposób do zrozumienia, iż Moskwa nie zamierza zakończyć wywołanej przez siebie wojny na Ukrainie. „Wielokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy stawić czoła najtrudniejszym zadaniom i nie cofniemy się, bo nie ma takiej siły, która byłaby w stanie nas podzielić, sprawić, że zapomnimy o pamięci i wierze naszych ojców, czy też zatrzymamy rozwój” – powiedział.

Rok 2024 został przez głowę Rosji określony jako „rok rodziny”. W tym fragmencie przemówienia rosyjskiego przywódcy zostało zawarte prodzietnościowe przesłanie, gdyż Władimir Putin stwierdził, iż prawdziwa duża rodzina, to rodzina z dziećmi. Ocenił również, iż pokrewieństwo pokoleniowe i miłość do domu sprzyja oddaniu ojczyźnie. Podkreślił, iż Rosja to wielonarodowe państwo, którego przyszłość będzie kształtowana przez każdą rodzinę wchodzącą w skład rosyjskiego narodu politycznego. Na koniec wystąpienia noworocznego podsumował jego sedno jeszcze bardziej podkreślając znaczenie jedności narodowej: „Jesteśmy jednym krajem, jedną wielką rodziną. Zapewnimy stały rozwój Ojczyzny, dobrobyt naszych obywateli i staniemy się jeszcze silniejsi. Jesteśmy razem. I to jest najbardziej niezawodna gwarancja przyszłości Rosji”.

Joe Biden – „Rok powrotu Ameryki”

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden jako jedyny z opisywanych przywódców nie wystosował osobnego przemówienia noworocznego, ale zamiast tego podzielił się swoimi życzeniami z rodakami w krótkim wywiadzie telewizyjnym opublikowanym w programie „Dick Clark’s Rockin’ Eve” na antenie ABC.

Wypowiadając się na temat mijającego roku, jako jeden z głównych sukcesów swojej administracji w 2023 r. wskazał stworzenie w sumie 14 mln nowych miejsc pracy oraz skuteczną politykę reshoringu, dzięki któremu wiele amerykańskich firm miało zacząć ponownie przenosić swoją produkcję do Stanów Zjednoczonych. Prezydent Biden określił ostatnie lata mianem trudnych, podając w tym kontekście przykład pandemii COVID-19, ale jednocześnie wyraził opinię, iż USA mają te trudny okres już za sobą.

Prezydent Biden podzielił się także inną optymistyczną prognozą, stwierdzając, iż USA jest obecnie w tak dobrej kondycji, iż ma niepodważalne podstawy do dalszego kontynuowania światowego przywództwa. „Wracamy, na co przyszedł już najwyższy czas” – powiedział Biden. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych w rozmowie towarzyszyła pierwsza dama Jill Biden.

Marcin Jarzębski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się