Niesłusznie skazany Jimmy Lai wygrał proces sądowy, ale to nie koniec represji

Niesłusznie skazany Jimmy Lai, potentat medialny z Hongkongu i jeden z najważniejszych przedstawicieli represjonowanej opozycji, wygrał apelację od wyroku skazującego za oszustwo z 2022 r., na mocy którego skazano go na prawie sześć lat więzienia. To jednak nie koniec jego sądowej walki. Lai pozostanie w więzieniu.

Jeden z najsłynniejszych więźniów politycznych, Jimmy Lai został skazany na 20 lat więzienia za współpracę z domniemanymi “siłami zagranicznymi” na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Wiele wskazuje na to, że jego wygrana apelacja była celową “porażką” chińskiej partii komunistycznej, która chciała w ten sposób stwarzać pozory praworządności.

Córka Jimmy’ego Laia, Claire, określiła orzeczenie sądu jako „nic więcej niż zabieg PR-owy władz Hongkongu. W Hongkongu łamane są rządy prawa, a mój ojciec nadal jest niesłusznie uwięziony i pozostanie w więzieniu przez prawie 20 lat, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania w celu jego uwolnienia”. 

Prawnik kierujący międzynarodowym zespołem prawnym Jimmy’ego Lai, powtórzył to, mówiąc, że orzeczenie „niczego nie zmienia” i że Lai ryzykuje śmierć w więzieniu z powodu złego stanu zdrowia.

Jimmy Lai przez wiele lat należał do najbardziej rozpoznawalnych krytyków władz w Pekinie. Po raz pierwszy postawiono mu zarzuty na podstawie szeroko zakrojonej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, wprowadzonej w półautonomicznym Hongkongu w 2020 roku po miesiącach masowych protestów prodemokratycznych, które zostały brutalnie stłumione przez służby porządkowe.

Naraził się władzom, zakładając tabloid Apple Daily, który z czasem stał się jedną z ostatnich przestrzeni swobodnej debaty. To właśnie na jego łamach regularnie publikowano krytykę Komunistycznej Partii Chin, co ostatecznie doprowadziło do przymusowego zamknięcia redakcji w 2021 roku.

Miliarder nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, co w wielu środowiskach odebrano jako przejaw odwagi. Jimmy Lai, konsekwentnie odrzucający narrację władz w Pekinie, która każdą krytykę określa mianem zdrady, manipulacji lub dezinformacji, pozbawił partię propagandowego sukcesu w postaci skruszonego przedsiębiorcy publicznie przepraszającego za swoje działania. 

Tym samym założyciel Apple Daily dołączył do grona opozycjonistów, którzy nawet w obliczu groźby więzienia nie przyznali się do zarzucanych im „przestępstw”.

Córka miliardera przekonuje teraz, że “nikt nie powinien dać się zwieść zwycięskiej apelacji i myśleć, że ten opóźniony sukces w sprawie oszustwa sugeruje, że system w Hongkongu działa uczciwie i sprawiedliwie”.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się