Średniowiecze

Nie takie mroczne wieki

Średniowiecze, okres historii trwający około tysiąclecie, przez wiele osób niesłusznie postrzegany jest jako czas zacofania, przesądów oraz okrucieństwa. Wieki Ciemne kojarzone są z płonącymi stosami inkwizycji, upadkiem nauki czy brudnymi ludźmi w brudnych miastach. Mało kto wie jednak, że wiele popularnych wyobrażeń o tej epoce to mit. Powstały jako fikcja literacka albo zwykłe uproszczenia, często niemające żadnego związku z rzeczywistością.

Pierwszym mitem „mrocznego” średniowiecza, który należy poddać dekonstrukcji jest stan wiedzy ówczesnych ludzi. Wyobrażenie zacofanych chłopów, rycerzy czy kleru, którzy uważają, że ziemia jest płaska, a niebo wkrótce zapadnie im się na głowy nie mogłoby być dalsze od prawdy. Średniowieczny matematyk Abu Rayhan Biruni już w X wieku trafnie obliczył obwód ziemi, myląc się tylko o 31 kilometrów.

Kwitła również filozofia, którą reprezentowali myśliciele związani z Kościołem, tacy jak św. Tomasz z Akwinu, Duns Szkot i święty Augustyn. Wbrew obiegowej opinii, która przedstawia średniowiecze jako epokę intelektualnego zacofania, ci filozofowie byli dobrze zorientowani w dorobku starożytnych intelektualistów. Prace Arystotelesa i Platona były im znane, a antyczne idee zyskiwały drugie życie, wplatane w dogmaty chrześcijańskiej teologii.

Wizja pogrążonych w ciemnocie wieków średniowiecznych pomija również znaczenie uniwersytetów. To właśnie wtedy powstawały bowiem instytucje, które teraz są ważnym etapem życia wielu młodych osób. Pierwsza europejska uczelnia, założona w XI-wiecznej Bolonii była zaledwie początkiem edukacyjnej rewolucji w średniowieczu. Uniwersytety w Paryżu, Oxfordzie, Cambridge, ale również uniwersytet praski i jagielloński istnieją do dziś, kontynuując dorobek nauki rozpoczęty w średniowieczu.

Wiele z zasad, panujących na ówczesnych uczelniach obowiązuje do dziś. Przykładowo, po trzech latach studiów studenci otrzymywali tytuł odpowiadający współczesnemu licencjatowi. Odbywałby się też podróże między uczelniami, aczkolwiek ówcześni studenci-wędrowcy podróżowali w trudniejszych warunkach niż dzisiejsi uczestnicy programu Erasmus.

Oprócz pomijania kulturowych osiągnięć epoki, średniowiecze bywa błędnie kojarzone ze smutnym dorobkiem późniejszych czasów. Przykładowo, palenie czarownic, jedna z czarnych kart historii Europy, nie powinna być przypisywana wiekom średnim. To burzliwe lata Reformacji i Kontrreformacji przyniosły eskalacje polowań na czarownice. Tylko w XVI grupy samozwańczych łowców wiedźm mogły być codziennością.

Średniowieczny kapłan czy sędzia raczej nie pozwoliłby na samosąd a inkwizycja, instytucja, którą zwykło się kojarzyć z mrokami średniowiecza, również była wynalazkiem lat późniejszych.

Wiele z mitów odnośnie tych czasów wynika z prawdziwych informacji, które są jednak przeinaczane oraz wielokrotnie powtarzane. W ten sposób w internecie łatwo można znaleźć ciekawostkę, według której w średniowiecznej Europie średnia długość życia wynosiła tylko 30 lat. Działa to na wyobraźnie osób mniej zorientowanych w realiach epoki, które na skutek tego są przekonane, że przeciętny średniowieczny człowiek umierał na sto różnych sposobów nie dożywając starości.

Prawda jest nieco inna. Niska średnia długość życia nie wynika z tego, że osoby w sile wieku masowo umierały, a dlatego, że ciąże w tym okresie wiązały się z wysokim współczynnikiem śmiertelności. W tragiczny sposób wpływało to na „statystyczną” długość życia, ale osoba, która przeżyła swój poród oraz wczesne dzieciństwo, z reguły mogła dożyć wieku lat 60 lat.

Ograniczenia ówczesnej medycyny są faktem, co wskazuje chociażby wspominana kwestia śmierci podczas porodu. Mimo to, niektóre mity o warunkach życia ówczesnych ludzi nie są prawdą. Przykładowo, obiegowa opinia, że średniowieczny człowiek zaniedbywał swoją higienie to uproszczenie. Przykładowo, mieszkaniec XIII-wiecznego Paryża mieli do wyboru ponad 32 łaźnie, które były popularnym miejscem spotkań. To następne epoki, renesans, a zwłaszcza barok, spopularyzowały unikanie kąpieli wśród arystokracji.

Powszechna wizja średniowiecza nie jest więc oparta na faktach. Krajobraz stosów, brudu i zarazy to pieśń przeszłości. Prawdziwe średniowiecze to czasy Uniwersytetu Jagiellońskiego, św. Tomasza z Akwinu czy Dantego Alighieriego. Warto, więc badać ten intrygujący okres historii, a nie podążać za popkulturowymi mitami na jego temat.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się