Lebiedziński

Piotr Lebiedziński. Pionier kinematografii z Polski

Piotr Lebiedziński w 1895 r., jeszcze przed opatentowaniem kinematografu przez francuskich braci Lumière, skonstruował aparat kinematograficzny służący do rejestracji i projekcji ruchomych obrazów. Zapisał się w historii jako jeden z pionierów polskiej i światowej kinematografii.

Początki kinematografii? Oczywiście, bracia Lumière. Francuscy wynalazcy, bracia Louis i August, w 1895 r. opatentowali kinematograf – maszynę umożliwiającą rejestrację i projekcję ruchomych obrazów. Bracia Lumière stworzyli najbardziej zaawansowane technologicznie urządzenie tego typu, lecz nie byli pomysłodawcami ani pierwszymi twórcami kinematografu. Już w 1892 r. urządzenie o tej samej nazwie i niemal identycznych funkcjach stworzył Léon Bouly. Francuzowi brakowało funduszy na opłacenie składek patentowych, wobec czego jego wynalazek pozostał niechroniony. Historia kina nie zaczyna się jednak ani od Bouly’ego, ani od braci Lumière. W 1891 r. Thomas Alva Edison opatentował urządzenie wyświetlające ruchome obrazy (kinetoskop). Z uwagi na jego gabaryty (ważyło ok. 500 kg), konieczność utrzymania stałego dostępu do prądu oraz fakt, że projekcję mogła jednocześnie oglądać tylko jedna osoba, wynalazek Edisona – mimo pierwszeństwa – nie mógł się równać z lekkim (ok. 4 kg), mieszczącym się w walizce kinematografem, umożliwiającym płynne przesuwanie taśmy filmowej z prędkością 16 klatek na sekundę (w wariancie braci Lumière), co w latach 90. XIX wieku było imponującym osiągnięciem.

Louis i August Lumière nie stworzyli również pierwszego filmu w historii kina ani nie zorganizowali pierwszej publicznej projekcji filmowej. Zanim doszło do premiery „Wyjścia robotników z fabryki” (grudzień 1895 r.) czy „Wjazdu pociągu na stację w La Ciotat” (styczeń 1896 r.), francuski wynalazca Louis Le Prince – przy pomocy prototypu kamery filmowej własnej konstrukcji – nakręcił „Scenkę z ogrodu Roundhay” (1888 r.). Choć filmy braci Lumière trwały po kilkadziesiąt sekund, a nagranie Le Prince’a jedynie dwie, to właśnie on był pierwszym twórcą filmowym w dziejach, wyprzedzającym także Edisona. Jego nazwisko zostało zapomniane, ponieważ w 1890 r. – na krótko przed planowanym oficjalnym pokazem swojego wynalazku w Stanach Zjednoczonych – zniknął bez śladu w trakcie podróży pociągiem z Dijon do Paryża.

Właśnie w Paryżu, w Salon indien du Grand Café, miała miejsce słynna projekcja filmów braci Lumière, uważana często za pierwsze tego typu wydarzenie w historii. W rzeczywistości pierwsza publiczna premiera filmowa odbyła się 1 listopada 1895 r. w Berlinie. Jej autorami byli bracia Max i Emil Skladanowscy, wynalazcy bioskopu (rodzaj projektora filmowego), którzy zaprezentowali publiczności trzy filmy: „Boksującego kangura”, „Zapaśnika” i „Wężowego tancerza”.

Pionierskie urządzenia w dziedzinie kinematografii tworzyli u schyłku XIX wieku również Polacy. Jednym z pierwszych, który podejmował próby „ożywiania” fotografii, był Piotr Lebiedziński. Urodził się w 1860 r. w Sokółce, znajdującej się wówczas pod zaborem rosyjskim. Dzieciństwo i młodość spędził w kraju pogrążonym klęską powstania styczniowego. Ponieważ był utalentowany w kierunku nauk ścisłych, wyjechał na studia chemiczne do Petersburga. Już wtedy przejawiał zainteresowanie fotografią i to tej dziedzinie poświęcił resztę życia.

Po powrocie ze studiów Piotr Lebiedziński osiadł w Warszawie. Założył tam niewielkie przedsiębiorstwo zajmujące się handlem materiałami fotograficznymi. Jego pasja do fotografii i zmysł do interesów pozwoliły na szybki rozwój działalności. Lebiedziński otworzył kolejny sklep firmowy i sukcesywnie poszerzał swoją ofertę. W 1888 r. założył pierwszą na ziemiach polskich wytwórnię papieru fotograficznego, który słynął ze swej jakości i był eksportowany do najważniejszych stolic europejskich: Londynu, Wiednia, Paryża czy Berlina. Z czasem wytwórnia przekształciła się w fabrykę produkującą aparaty i materiały światłoczułe. Firma Lebiedzińskiego nie tylko wytwarzała, ale również sprzedawała aparaty fotograficzne, także w tej dziedzinie będąc pionierskim przedsiębiorstwem na ziemiach polskich.

Piotr Lebiedziński nie koncentrował się wyłącznie na prowadzeniu przedsiębiorstwa. Fascynowała go techniczna strona urządzeń fotograficznych. Pragnął „ożywiać” fotografie i prowadził eksperymenty w tym zakresie. W 1895 r. skonstruował wspólnie z Janem i Józefem Popławskimi aparat kinematograficzny zwany „kinematografem Lebiedzińskiego”. Urządzenie powstało jeszcze zanim bracia Lumière opatentowali swoją wersję kinematografu. Składało się z dwóch części – kamery umożliwiającej rejestrację obrazu i aparatu projekcyjnego. „Kinematograf Lebiedzińskiego” umożliwiał utrwalenie sceny trwającej około 30 sekund bez konieczności wymiany kliszy. Wyświetlał obraz z częstotliwością 14 klatek na sekundę. Dzięki zastosowaniu dwóch obiektywów w aparacie projekcyjnym wynalazcy udało się wyeliminować zjawisko migotania obrazu – wadę charakterystyczną dla większości ówczesnych urządzeń tego typu. Cechą wyróżniającą „kinematografu Lebiedzińskiego” była metoda rejestracji obrazu. Urządzenie wymagało zastosowania szklanych klisz w metalowych ramkach zamiast elastycznej kliszy filmowej wykonanej z tworzywa. Pozwalało to uzyskać obraz wyższej jakości, jednak zasadniczą wadą tego rozwiązania była wysoka podatność szklanych płytek na zniszczenia oraz fakt, że cała konstrukcja ważyła blisko 82 kg. Mimo, że „kinematograf Lebiedzińskiego” nie wszedł do powszechnego użytku, posłużył do nakręcenia dwóch fabularyzowanych filmów krótkometrażowych: „Sceny w łazience” i „Krakowiaka”. W obu wystąpili profesjonalni aktorzy teatralni.

W 1896 r. Piotr Lebiedziński zasłynął jako pierwszy na ziemiach polskich autor zdjęcia (obok Edmunda Biernackiego), które wykonano przy pomocy promieni Roentgena. Aktywnie angażował się w działalność Towarzystwa Fotograficznego Warszawskiego oraz redagował miesięcznik „Fotograf Warszawski”, na łamach którego publikował teksty z dziedziny fotochemii i techniki fotograficznej. Z uwagi na wszechstronne zainteresowania i uzdolnienie Piotr Lebiedziński pracował nie tylko nad urządzeniami z dziedziny fotografii i filmu. Zajmował się również technicznymi aspektami nagrywania płyt gramofonowych, udoskonaleniem samego gramofonu i konstruowaniem membran dźwiękowych. Stworzył również urządzenie rejestrujące odkształcenia szyn kolejowych podczas przejazdu pociągu. W historii zapisał się jednak przede wszystkim jako twórca „kinematografu Lebiedzińskiego” – jeden z pionierów polskiej oraz światowej kinematografii. 

Obok Piotra Lebiedzińskiego do polskich pionierów w tym obszarze należą Bolesław Matuszewski, Jan Szczepanik i Kazimierz Prószyński. Ten ostatni już w 1894 r. skonstruował pleograf – aparat kinematograficzny służący zarówno do rejestracji, jak i projekcji ruchomych obrazów. Nakręcone przez Prószyńskiego krótkie sceny dokumentalne uważa się za początek polskiej twórczości filmowej (1895 r.).

Patryk Palka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się