Już nie wystarczy

Już nie wystarczy „nie”. Albo wyraźne „tak”, albo oskarżenie o gwałt.

Rządowa kampania prasowa na łamach francuskich mediów, w tym tygodniu w lewicowo-liberalnym „Le Monde”, redefiniuje kwestię zgody w relacjach seksualnych. W miejsce dotychczas padającego „nie”, musi obowiązkowo paść „tak” – w przeciwnym wypadku grozi oskarżenie o gwałt. Już nie wystarczy „nie”.

„W miasteczku akademickim, w trakcie wieczoru studenckiego, ale właściwie wszędzie… BEZ „TAK” – JEST ZABRONIONE. Zgoda jest niezbędna przed każdą relacją o charakterze seksualnym. Nie zakładaj, że jest niedopowiedzianą. Poproście o zgodę waszych partnerów” – głosi reklama. Jej twórcy przypominają, że agresja seksualna (gwałt) – zdefiniowana jako każdy niechciany kontakt seksualny – karana jest pięcioma latami więzienia oraz 75.000 euro kary (art. 222-27 Kodeksu Karnego).

Reklama podkreśla znaczenie społecznego problemu – niechcianych kontaktów seksualnych. Problem ten jest problemem we Francji. Jesteśmy bowiem świadkami narastania tego problemu szczególnie w środkach transportu w dużych miastach i na ich obrzeżach. Jedną z przyczyn jest odmienne traktowanie młodych kobiet przez osoby niedawno przybyłe do Francji. Środowiska lewicowe twierdzą, że niestosowne zachowania wynikają z odmiennych zasad traktowania kobiet w innych kulturach i można to zmienić akcjami takimi, jak ta prowadzona przez rząd francuski na łamach „Le Monde”.

Problem nieobyczajnych zachowań, gwałtów, których dopuszczają się osoby nowooprzybyłe do Europy, dotyczy zresztą większości krajów kontynentu. Należy więc oczekiwać, że podobne akcje informacyjne będą prowadzone w Niemczech, Holandii, Belgii, Danii, Włoszech czy Hiszpanii. Jeśli jednak zostaną w tym celu wybrane tak elitarne media, jak dziennik „Le Monde”, akcja ta nie odniesie szczególnego sukcesu. Choć oczywiście będzie się o niej mówiło i pisało.

Budżet minister Sylvie Retailleau, odpowiedzialnej za szkolnictwo wyższe, a przeznaczone na akcję „tolerancja zero wobec zachowań seksistowskich w nauce i pracach badawczych”, w ramach którego została sfinansowana kampania w „Le Monde”, został w tym roku zwiększony z 1,7 do 3,5 miliona euro.

Dotychczas w kulturze większości krajów europejskich, w tym w Polsce, „nie znaczyło nie”. Teraz to się zmienia. Dzieje się to pod hasłem „Wszyscy i wszystkie równi / równe”, które jest hasłem kampanii prowadzonej przez francuski rząd pod hasłem równouprawnienia.

Po przyjęciu odmiennej definicji zgody na akt seksualny, jego uczestnicy powinni w jasny sposób wypowiedzieć „tak”, przy czym założenie dorozumianej zgody będzie błędem. Błędem karygodnym, który będzie mógł zostać przypieczętowany werdyktem skazującym. A więc już nie tylko „nie” – ma powstrzymywać. Także, zgodnie z reinterpretacją francuskich instytucji: BEZ „TAK” – JEST ZABRONIONE.

Amelie Minc

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się