Samochody autonomiczne

Samochody autonomiczne – jakie jeszcze problemy zostały do rozwiązania

Samochody autonomiczne, czyli pojazdy bez kierowcy, coraz częściej stają się częścią miejskiego krajobrazu, wprowadzając nowy poziom wygody i efektywności. Jednak ich droga nie jest wolna od przeszkód.

Tesla wycofała ponad 2 miliony samochodów z powodu problemów z systemem wspomagania kierowcy. Firma Cruise wstrzymała swoje działania po serii błędów związanych z opłatami za przejazdy w USA, które odbiły się szerokim echem. Te zdarzenia podkreślają przed jakimi złożonymi wyzwaniami stoją twórcy, aby zapewnić, że sztuczna inteligencja kierująca samochodami autonomicznymi mogła interpretować i reagować na sytuacje drogowe tak skutecznie, jak zrobiłby to człowiek.

Podstawowy problem tkwi w tym jak samochody autonomiczne są programowane. Systemy tworzą uproszczoną reprezentację świata z danych pozyskanych z sensorów, która nie zawsze pokrywa się z percepcją kierowcy ludzkiego. W scenariuszach, w których pojazd autonomiczny może w kogoś uderzyć, reakcja samochodu może nie odpowiadać temu, co ludzki kierowca zrobiłby by intuicyjnie. To ograniczenie wskazuje na szersze pytanie – jak możemy zapewnić, że te pojazdy mogą radzić sobie z nieskończoną gamą niezwykłych sytuacji, które mogą napotkać na drodze?

Wyzwanie nie jest związane tylko z technologią, ale także dotyczy czynnika ludzkiego. Gdy samochody półautonomiczne wymagają interwencji ludzkiej, przejęcie kontroli może być trudne, szczególnie jeśli kierowca jest rozproszony lub nieprzygotowany. Ponadto, istnieją dylematy etyczne, takie jak priorytetyzacja pasażerów samochodu nad pieszymi w niebezpiecznych sytuacjach.

Cyberbezpieczeństwo jest kolejnym zagrożeniem, ponieważ samochody autonomiczne polegają na aktualizacjach chmury i mapach, przez co są podatne na ataki hakerskie, które mogą prowadzić do poważnych wypadków. Badanie przeprowadzone przez laboratorium robotyki na Duke University sugeruje, że wyświetlanie zamierzonych działań samochodu może pomóc, ale piesi często ignorują te sygnały, polegając zamiast tego na tradycyjnych sygnałach, takich jak prędkość samochodu.

Aby sprostać tym wyzwaniom, badacze zaproponowali projektowanie sygnałów ruchów jakie zamierza wykonać samochód autonomiczny tak, aby były bardziej zrozumiałe dla innych użytkowników dróg. Podejście to polega na łączeniu podstawowych elementów ruchu, takich jak odstępy, prędkość, pozycja, sygnalizacja i zatrzymywanie się, aby komunikować się z innymi kierowcami i pojazdami. Niemniej jednak, rozwiązanie tych problemów jest kluczowe przed wdrożeniem tych pojazdów na szerszą skalę, aby uniknąć kolejnych problemów, wycofań i ewentualnego zagrożenia ludzkiego życia.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się