100 lat temu

100 lat temu z nadzieją patrzono na Nowy Rok

Nasze nerwy nie są Made in Germany, brak im mocy odpornej i wytrzymałości, prężą się i drgają boleśnie za każdym przykrym wrażeniem. A los nie szczędzi dokuczliwych ukłuć i ciężkich ciosów, które spadają deszczem niewinnym – pisał Ilustrowany Kurier Codzienny 100 lat temu, 1 stycznia 1923 roku.

Sto lat temu na terenie Polski wydawano kilkadziesiąt dzienników. „Kurier Warszawski” i krakowski „Ilustrowany Kurier Codzienny”, czyli ówcześni liderzy na rynku, w Sylwestra na pierwszych stronach umieszczali reklamy balów oraz imprez organizowanych w teatrach i kinach. Dalej były ogłoszenia drobne i nekrologi oraz informacje ze świata.

100 lat temu ostatni dzień roku przypadał w poniedziałek. Wydawano wówczas w Polsce kilkadziesiąt dzienników, z których jednymi z największych były stołeczny „Kurier Warszawski” i krakowski „Ilustrowany Kurier Codzienny”.

31 grudnia 1923 r. ukazał się 363 numer „Kuriera Warszawskiego”. Dziennik miał dwa wydania – poranne i wieczorne. Ostatnie wydanie tego roku miało 14 stron, z czego ponad pięć zajmowały reklamy, ogłoszenia drobne i nekrologi. Był to 103 rok ukazywania się tego periodyku.

Pierwsza strona była zawsze miejscem, gdzie umieszczano informacje najważniejsze i sensacyjne. W sylwestrowy wieczór 1923 r. znalazły się tam reklamy stołecznych balów oraz imprez organizowanych w teatrach i kinach. Największa była reklama „Kasy literackiej i Towarzystwa literatów i dziennikarzy” zapraszająca na „Wielką Redutę Sylwestrową”, która miała się odbyć w Teatrze Wielkim.

Teatr Nowy zapraszał na sztukę „Syn szatana”. Kino-Teatr „Pan” polecał program sylwestrowy składający się z dwóch filmów: „W pogoni za dolarami” i „Wiejski Herkules”. Kino Filharmonia wyświetlało film „Żonka z licytacji”, w którym główną rolę grała niemiecka gwiazda Ossi Oswalda.

Na drugiej stronie znalazło się duże ogłoszenie o okazyjnej wyprzedaży samochodów: Benz, Protos, Horch, Dixi i NSU. Obok można było przeczytać „Wiadomości kościelne”. Połowę tej strony zajął artykuł „Konstytucja, podstawy projektu pełnomocnictw skarbowych”.

Większość trzeciej strony zajęła korespondencja własna „Kuriera Warszawskiego” – „Rosjanie na Łotwie”. Obok umieszczono „Wiadomości bieżące”, m.in. komunikat o pogodzie, życzenia noworoczne i informacja o podatkach.

Na kolejnych stronach zamieszczono krótkie notki o różnych wydarzeniach, komunikaty urzędowe i programy stołecznych teatrów i kin. Dalej znalazły się informacje „Z kraju” i „Ze świata” oraz nekrologi.

Sporo miejsca zajmowały krótkie depesze Polskiej Agencji Telegraficznej. Z doniesień PAT można było dowiedzieć się, m.in.: że statek szkolny „Lwów” zbliża się do wybrzeża Anglii, w Paryżu rozpoczął się Kongres polskiego nauczycielstwa we Francji, o rokowaniach Niemiecko – Francuskich. Niektóre doniesienia brzmiały sensacyjnie. „Moskwa, 31 grudnia. Jak donosi prasa sowiecka, na zjeździe tzw. „Komuny niemieckiej” nad Wołgą, który ma się odbyć w styczniu, będzie rozpatrywana sprawa organizacji autonomicznej sowieckiej republiki niemieckiej nad Wołgą, która weszłaby w skład SSSR”. „Berlin 31 grudnia. Do portu w Kielu przybyły trzy wielkie pancerniki rosyjskie, których budowę rozpoczęto podczas wojny i nie była dokończona. Obecnie niedokończone pancerniki sprzedane są przez rząd sowiecki Niemcom i mają być rozebrane na szmelc”.

W „Kurierze Warszawskim” cała strona poświęcona była na wiadomości sportowe. Połowę tego działu zajął artykuł „O polski fundusz olimpijski”, w którym zastanawiano się, jak sfinansować wyjazd polskich sportowców na olimpiadę do Paryża, wiosną 1924 r. Pozostałą część wypełniły krótkie informacje o wydarzeniach dotyczących różnych dyscyplin sportowych.

„Baseball na kontynencie. Dla propagowania w Europie swego narodowego sportu, wysyłają Amerykanie w początkach 1924 r. dwie najlepsze drużyny na kontynent. Rozegrają one szereg zawodów w Paryżu, Londynie, Brukseli i Nicei, między sobą oraz z miejscowymi zespołami kolonii amerykańskiej”.

Sporo miejsca zajmował dział „Handel, przemysł i finanse”, gdzie głównym tematem były polsko – japońskie stosunki handlowe. Do tego informacje giełdowe, o kursach walut, podatkach i cenach niektórych produktów, np. mięso, nabiał.

Na ostatnich stronach zamieszczono reklamy i ogłoszenia drobne. Ich lektura daje pewien obraz o panujących wówczas stosunkach społecznych i zawodowych. „Służące tanie, z dobrymi rekomendacjami, a często i rzemieślniczki, poleca bezinteresownie sekcja „Ratujmy niemowlęta” przy Kole Pracy Kobiet. Są to matki karmiące, które o ile pracują, mają od sekcji zapewnioną zapomogę, dlatego mogą oddać swoją pracę stosunkowo tanio. Zgłaszać się we wtorki i piątki od 12 do 15. Kredytowa 16″.

Sto lat temu integracja ziem polskich, znajdujących się wcześniej pod zaborami różnych państw, była dopiero na początkowym etapie. Inaczej do różnych spraw podchodzono w Warszawie, Lwowie, Krakowie, Poznaniu czy Katowicach.

Sylwestrowe wydanie krakowskiego dziennika „Ilustrowany Kurier Codzienny” miało numer 331 i objętość 12 stron.

Na pierwszej stronie znalazła się tylko jedna, niewielka reklama „Wieczoru sylwestrowego”. Resztę miejsca wypełnił rysunek przedstawiający turniej szermierki japońskiej oraz artykuł „To co najgorsze – przy nadchodzącym Nowym Roku”. Artykuł ten był pesymistyczny i przedstawiał przyszłość w ciemnych barwach.

„Nie można zamykać oczy na fakt, że ludzi ogarnia panika. Nasze nerwy nie są „made in Germany”, brak im mocy odpornej i wytrzymałości, prężą się i drgają boleśnie za każdym przykrym wrażeniem. A los nie szczędzi dokuczliwych ukłuć i ciężkich ciosów, które spadają deszczem niewinnym. Niepokój, niepewność, rozstrój, strach przed jutrem. Zniechęcenie i niewiara paraliżująca wszelkie żywe siły, cechuje nasze obecne stosunki. Najbardziej destrukcyjnie na psychikę społeczeństwa wpływa drożyzna, która z zapowiedzią waloryzacji, poczęła wzrastać w tempie zawrotnym”.

Drugą stronę zdominował artykuł dotyczący rządowego projektu ustawy o pełnomocnictwach skarbowych i powieść w odcinkach „Złowrogi storczyk”.

W dalszej części gazety znalazły się artykuły o zniesienie departamentu śląskiego i wprowadzeniu waluty polskiej na Górnym Śląsku, o koronacji ks. Mikołaja Mikołajewicza (byłego naczelnego wodza wojsk rosyjskich) na cara Wszechrosji. Odbyło się to na emigracji i miało tylko znaczenie symboliczne. Sporo miejsca zajęła relacja z pogrzebu Włodzimierza Tetmajera.

W IKC doniesienia „Z kraju” i „Ze świata” zajmowały zaledwie ćwierć strony. Oczywiście nie mogło zabraknąć programów krakowskich teatrów i kin.

Sporo miejsca w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” poświecono tematom gospodarczym, m.in. „Co przemysł może zrobić dla naprawy skarbu”, „Polska ośrodkiem angielskiej polityki. Anglia myśli o uzdrowieniu finansów Polski”, „Jaką drogą pójdzie naprawa skarbu”.

Reklamy i ogłoszenia drobne zajmowały ok. 5 stron sylwestrowego wydania IKC. Był to szczytowy okres inflacji i ceny osiągały zawrotny poziom, np. palta zimowe – oferowane w jednej z reklam – kosztowały od 20 do 24 mln. Marek Polskich. Za spodnie trzeba było zapłacić ok. 7 mln, a koszule męskie oferowano po 4 mln. Wspomnianą sprzedaż odzieży reklamowano jako „Wielką wyprzedaż”.

W ogłoszeniach drobnych IKC był dział „Matrymonialny”. Tu oszczędnie, w jak najmniejszej liczbie słów, starano się zaprezentować swoją osobę i oczekiwania.

„Panna lat 27, wykształcona, przystojna, domatorka, posiadająca wyprawę miliard marek polskich, poszukuje męża na wyższym stanowisku, do lat 40, również domatora. Łaskawe zgłoszenia pod „Regina” proszę nadsyłać do Administracji Kuriera”.

„Kawaler lat 25, urzędnik w poważnej instytucji na Górnym Śląsku, z braku znajomości poszukuje tą drogą przystojnej, miłej i gospodarnej panny lub młodej bezdzietnej wdowy, najchętniej z prowincji, w celu matrymonialnym. Tylko poważne i obszerniejsze zgłoszenia możliwie z fotografią uprasza się skierować do Administracji Kuriera pod „Górny Śląsk”. Dyskrecja zapewniona”.

Rok 1923 był w Polsce okresem dużego kryzysu gospodarczego i społecznego. Z nadzieją patrzono w Nowy Rok.

Tomasz Szczerbicki/PAP/AJ

100 lat temu

Więcej wyimków z prasy wydawanej niegdyś na ziemiach polskich w dziale „Kiedyś…” na stronie głównej „Gazety na Niedzielę” [www.GNN.pl]

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się