Czytelnik Francja książki bestsellery

Co czyta Francja (7)?

Czytelnik, który wpada do księgarni potrafi jedynie przejrzeć kilka stron i od razu wie czy książkę warto kupić. Czytać może na miejscu w obecności księgarza. Może to zrobić także spacerując wzdłuż Sekwany. To kolejna – już siódma – odsłona z cyklu „Co czyta Francja?”, a więc sprawdźmy w jakiej literaturze lubują się Francuzi.

Francja i relacje z literaturą

Przez okres pełnienia misji Stałego Przedstawiciela RP przy OECD w latach 2016-2023 często zaglądałem do księgarni, a sięgając po niektóre publikacje robiłem na ich temat krótkie notatki. Zebrane zostały w tej publikacji i są selektywnym, skoncentrowanym na problematyce społeczno-ekonomicznej, przeglądem rynku wydawniczego Francji w tym okresie. Zrodziło się w ten sposób swoiste dyplomatyczne Silva Rerum. Zapraszam do przeglądnięcia.

Wolność wewnętrzna i wygoda poddaństwa

Boris Cyrulnik to sława francuskiej psychiatrii i jeden z wybitniejszych „publicznych intelektualistów”. Ten, urodzony w 1937 roku w Bordeaux, francuski lekarz żydowskiego pochodzenia, specjalista neurolog i psychiatra opublikował właśnie kolejną książkę pod tytułem: Le laboureur et les mangeurs de vent, w której próbuje wyjaśnić dlaczego niektórzy ludzie zdolni są do własnych sądów i wewnętrznej wolności, a inni stają się nędznymi konformistami, pocieszając się wygodą poddaństwa.

Według Borysa Cyrulnika ludzie cechują się naturalną chęcią przynależności do grupy, tak jak w dzieciństwie silnie związani byli ze swoją matką. W imię podtrzymania tej więzi gotowi są do akceptacji kłamstw i manipulacji, które mogą rodzić społeczne nieszczęścia. Samodzielne, krytyczne myślenie skazuje jednostkę na samotność. Wyjący z wilkami czują się nimi w znacznym stopniu.

W każdym społeczeństwie trwa walka pomiędzy podejmującymi wysiłek „siłaczami” (« laboureurs ») – osób akceptujących wątpliwości, badających nowe światy a „połykaczami wiatru” (« mangeurs de vent»), którzy z ulgą podporządkowują się prymitywnym wywodom autorytarnych szefów.

W tej perspektywie Cyrulnik, w komentarzach prasowych, intepretuje rozwijaną przez Putina opowieść o tym, jak zamierza uratować swój naród. Wszyscy tyrani obiecują swojemu ludowi wielkość, sprzedają wspaniałą, symplicystyczną utopię. Dyskurs Putina ma spójną konstrukcję, lecz jest zbudowany na logice osoby oderwanej od rzeczywistości. Taka logika może uwieść wyznawców, lecz pozostaje logiką szaleństwa.

Odwołując się do historii swojego życia (jako siedmioletnie żydowskie dziecko Borys Cyrulnik żył z wyrokiem śmierci nie rozumiejąc za co go skazano!) Borys Cyrulnik wskazuje ścieżki dochodzenia do wewnętrznej wolności i wytrzymywania konformizującej presji grupy. Arendtowska wolność wewnętrzna jest dostępna dla wszystkich, lecz jest osiągana dopiero u kresu długiej wytrwałej pracy nad sobą.

Młodość Cyrulnika obfitowała w wydarzenia, których skutki musiał przezwyciężyć. Uczestniczył w jednym z ostatnich zabiegów lobotomii zalecanej przez Egas Moniz, laureata Nagrody Nobla z 1949 roku przekonany, że zabieg ten usuwa przyczyny niepokoju, należał do młodzieży komunistycznej, lecz wizyta w Rumunii wyleczyła go z przekonań o atrakcyjności przodującego ustroju. Jego życie przygotowało go do stania się górską kozicą, zdolną do wytrwałej intelektualnej samodzielności.

Borys Cyrulnik przyznał w jednym z niedawnych wywiadów, że dopiero niedawno w czasie podróży do Krakowa dowiedział się, że jego nazwisko znaczy po ukraińsku fryzjer, gdy w mieście zobaczył plakaty zapraszające na „Cyrulika sewilskiego” w wersji ukraińskiej, a nie na jego wykład.

Chów do totalitarnego szczęścia

W pracy „Szczęście totalitarne” (Le Bonheur Totalitaire) BernardBruneteau,emerytowanyprofesorhistoriiwuniwersytecie Rennes-I, specjalista historii totalitaryzmów, opisał i porównał doświadczenia mieszkańców dwóch państw totalitarnych, żeby stwierdzić, iż uwodziły one wielu obietnicą szczęścia obiecywanego im przez opresyjny aparat administracyjny tych państw.

Prof. Bruneteau stwierdza, że co najmniej do rozpoczęcia II wojny światowej wielu obywateli Związku Sowieckiego i III Rzeszy okazywało spontaniczne zadowolenie z życia w systemie politycznym, który przynosił im wiele korzyści politycznych.

Totalitarni inżynierowie dusz kładli szczególny nacisk na uwodzenie młodzieży, której przynależność do Komsomołu czy Hitlerjugend, rysowała ścieżkę do kariery i szczęścia.

Konkluzja pracy prof. Bernarda Bruneteau jest dość pesymistyczna w swoim realizmie „Obietnica szczęścia może zostać użyta, tak kiedyś, jak i dzisiaj, aby usprawiedliwić różne formy opresji poprzez stworzenie pożądanych norm społecznych”.

Czy można zapomnieć o autorze „Opium dla intelektualistów”?

Wydawnictwo L’Herne wydało zeszyt poświęcony dziełu Raymonda Arona (1905-83) – dziennikarza i filozofa, autora wielu prac na ważne tematy czasów jego publicznej aktywności.

Życie i twórczość Raymonda Arona przeplata się z historią XX wieku. Jednak w kontekście kryzysu sanitarnego, kryzysu gospodarczego i finansowego, kryzysu reprezentacji, wzrostu populizmu, myśl Raymonda Arona może być źródłem inspiracji do myślenia o polityce “w okresie złej pogody”.

Zeszyty wydawnictwa L’Herne dają możliwość przeczytania Arona dla siebie, rzucenia światła na genezę jego myśli, zmierzenia jego znaczenia dzisiaj, nie twierdząc, że zawsze miał rację, czy zawsze się mylił. Pokazuję, że istotą podejścia Arona były próby przezwyciężenia dyscyplinarnych podziałów w myśleniu o problemach politycznych i społecznych.

Teksty Arona publikowane w tym tomie ilustrują intelektualną i osobistą walkę, do której niestrudzenie mobilizował całą swoją wiedzę teoretyczną, od historii filozofii po socjologię, teorię stosunków międzynarodowych i komentarze do bieżących wydarzeń.

Tekstom Arona towarzyszą oryginalne komentarze napisane przez naukowców reprezentujących różne punkty widzenia.

Kryzys Kościoła. O czym nam mówi?

Kościół Katolicki stanowi mniejszościową wspólnotę we francuskim, sfragmentaryzowanym archipelagu. Przynajmniej do połowy XIX wieku Chrześcijaństwo tak głęboko przenikało życie polityczne, że rozdzielanie wymiarów sacrum i profanum było i niestosowne i praktycznie niemożliwe.

Dwójka autorów, ksiądz Bernard Peyrous i historyk Sylvie Bernay zestawili kryzysy w dziejach Chrześcijaństwa: od wyłonienia się z judaizmu, przez Reformację do współczesności.

Z ich opowieści wyłania się obraz niekończących się kryzysów w relacji kościół – władza świecka. O ile epizody przeszłości zostały zamknięte i znamy konsekwencje tamtych kryzysów, to tym razem musimy być niespokojni, a rozdział poświęcony kryzysowi w okresie po Synodzie Watykańskim II, nie daje nam powodów do uspokojenia.

Jak media społecznościowe destabilizują współczesne państwa?

Na naszych oczach ma miejsce głębokie przekształcenie sposobu produkcji i upowszechniania informacji. Do zmian tych przystosowały się przedsiębiorstwa oraz politycy. Przeciętni ludzie są jednak bezradni wobec manipulacji, które często bez ich świadomości mają miejsce w ich otoczeniu cyfrowym. Nie wiedzą bowiem, że w sieci zawsze się jest czyimś gościem.

Francuski badacz internetu David Chavaliaras w dobrze udokumentowanej pracy przedstawił główne zagrożenia spotykające użytkownika internetu. Ich źródłem są zarówno zjawiska psychologii indywidualnej i grupowej, w tym to że lubimy się otaczać ludźmi do nas podobnymi, jak konstrukcja algorytmów, które podsuwają użytkownikowi albo przesadnie negatywne treści, albo treści przeselekcjonowane tak, aby stworzyć wrażenie, że są to jedyne istniejące komunikaty i treści. W internecie do użytkownika treści trafiają za pośrednictwem algorytmów, które przekierowują interakcje osoby w kierunku osób sięgających po podobne treści, czy poszukujących podobnych informacji. Użytkownik staje się w pewnym sensie skażony algorytmem.

W pracy nie brakuje rekomendacji zarówno pod adresem rządów, jak i użytkowników, które mogą podnieść naszą odporność na manipulacje opinią.

Dyskretny urok molekuł

Nie da się być uczonym bez zadawania fundamentalnych, wynikających z czystej chęci poznania i intelektualnej ciekawości, pytań – można jednak z pewnością być naukowcem. Cała działalność naukowa Jean-Pierre Sauvage, laureata nagrody Nobla w dziedzinie chemii z 2016 roku, podporządkowana była pytaniu o to co sprawia, że pewne układy molekuł zyskują życie, co zatem „daje życiu życie”?

W latach 1980-tych zespół badaczy Uniwersytetu w Strasburgu pod kierownictwem Jean-Pierre Sauvage’a zdołał zsyntetyzować złożone molekuły, które mają cechy tzw. maszyn molekularnych, czyli posiadają zdolność docierania do wskazanych komórek organizmu i modyfikowania ich działania. Z czasem okazało się, że odkrycie to może prowadzić do zastosowań w medycynie. umożliwiając adresowane oddziaływanie terapeutyczne.

Jean-Pierre Sauvage nie ma wątpliwości, że u podstaw wszystkich praktycznych zastosowań nauki leżą badania podstawowe. Nie byłoby, przykładowo, współczesnych telefonów komórkowych bez prowadzonych od 1820 roku badań nad cechami elektronicznymi materiałów.

Prof. Sauvage ubolewa nad spadkiem prestiżu nauki we współczesnych społeczeństwach, a jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest jego zdaniem pseudo-demokratyczny status opinii na każdy temat bezkrytycznie wypowiadanych przez zwykłych, nie rozumiejących, metody naukowej ignorantów.

Osobiście prof. Sauvage nie jest wrogiem ludzi wierzących w Boga, lecz dziwi się ich przekonaniu, że to właśnie człowiek, dość niedawny twór ewolucji, miałby w oczach Stworzyciela mieć specjalny, wyróżniony status. Głoszenie, że za stworzeniem wszechświata kryje się Boska wola jest dla niego intelektualną łatwizną. Jego religią jest „Big Bang”.

Wszystkie odmiany szaleństwa

Psychiatra i terapeuta Jacques Antoine Malarewicz żałuje niekiedy, że nie został radiologiem lub kardiologiem – lekarzem, który w swojej pracy odwoływałby się do obiektywnych danych. Bycie psychiatrą pozwala mu jednak na pisanie szeroko czytanych książek, w których, jak w najnowszej historii szaleństwa, przedstawia ewolucję postrzegania i wyjaśniania chorób psychicznych

W naszym europejskim kręgu historia ta zaczyna się od wskazywania ludzi jako opętanych przez diabła do identyfikowania społecznych, środowiskowych przyczyn zaburzeń psychicznych.

Zdaniem Malarewicza historia szaleństwa wskazuje wyraźnie na kruchość podstaw diagnostycznych w psychiatrii i odsyła nas do ważnej kwestii higieny życia. Zaleca ostrożność w stosunku do upowszechnianych terapii rozwoju osobistego, które wieść mogą nas na manowce zaburzeń w rozumieniu tego czym jest szczęście i o co w życiu w ogóle chodzi.

Wielkie starzenie się Francji i Europy

Jeszcze w końcu XVIII wieku oczekiwana długość ludzkiego życia była mniejsza niż 40 lat. Niewielu zatem dożyłoby do obecnego wieku przejścia na emeryturę, czyli do 65 lat. W 1975 roku było we Francji 4 miliony emerytów, obecnie jest ich 17, a w 2060 roku liczba ta wyniesie 23 miliony.

Zmiana proporcji pomiędzy grupami wiekowymi rodzi wstrząs gospodarczy i społeczny. W czasach napoleońskich Francja była najludniejszym państwem Europy – liczyła w mniej więcej obecnych granicach 1,5 razy więcej ludności niż Prusy i dwa razy więcej niż Hiszpania czy Anglia.

Dzisiaj starzeje się, czyli zmienia strukturę wiekową, także Francja, a jeszcze bardziej całej Europa. Obecnie przeciętna wieku mieszkańców Starego Kontynenty wynosi 43 lat, podczas gdy w Ameryce Północnej wskaźnik ten wynosi 39 lat, w Azji 32 lata, a w Afryce zaledwie 20 lat.

Pokolenie tzw. Baby boomers, czyli urodzenie po II wojnie światowej, a przed początkiem lat 1960-tych, przechodzi na emeryturę, a gospodarcze skutki tego będą silnie odczuwane. Przede wszystkim wzrośnie obciążenie składkami socjalnymi obecnie pracujących. W 1975 roku we Francji trzech pracujących finansowało wypłaty dla jednego emeryta, obecnie proporcja ta wynosi mniej więcej dwa do jednego, a w 2060 roku zbliży się do jeden do jednego. Olbrzymia populacja emerytów stanowić będzie obciążenie dla całego społeczeństwa.

Zmiany demograficzne mają to do siebie, że przebiegają z żelazną prawidłowością. Projekcie zmian ludności są wysoce prawdopodobne. Należy o ich skutkach myśleć kilka dziesięcioleci wcześniej. Także w Polsce!

Jak w ciągu kilku miesięcy powstają szczepionki?

Prezes farmaceutycznej firmy Pfizer, Albert Bourla, nie tylko nadzorował prace nad powstaniem antycovidowej szczepionki, ale równocześnie spisywał swoje obserwacje dotyczącego tego procesu. Wnioski przedstawił w książce « Sięgnąć po niemożliwe (Réaliser l’impossible) ».

Być może dr. Albert Bourla nadmiernie dramatyzuje opowieść, ale nie da się ukryć, że podjęcie się opracowania i produkcji nowej i w nowy sposób tworzonej szczepionki, nie jest zadaniem dla gminnego pisarza. To co innym firmom zajęłoby wiele lat, Pfizer osiągnął w ciągu mniej niż dwóch lat. Nie tylko opracował wysoce skuteczną szczepionkę, ale zdołał ją produkować w ilości ponad jednego miliarda dawek rocznie i wysyłać po całym świecie.

Pewno w opowieści dr. Alberta Bourli jest sporo przesady. Faktem jest jednak, że od 2 marca 2020 roku, gdy Prezydent Donald Trump zgromadził w Białym Domu przedstawicieli firm farmaceutycznych bodźcując ich do prac nad szczepionką, a 8 listopada 2020 roku, gdy firma Covid Pfizer-BioNTech ogłosiła powstanie skutecznej szczepionki, upłynęło zaledwie pół roku.

Heroiczna firma, heroiczny prezes? Szczęście sprzyja dobrze przygotowanym.

Kultura masowa w społeczeństwie klasowym

Jaki jest kulturowy wymiar nierówności? Społeczeństwa kultury masowej i masowej edukacji pozostają społeczeństwami klasowymi, naznaczonymi nierównościami, co utrudnia zrozumienie różnorodności i odmienności oraz utrudnia upowszechnienie kultury naukowej.

Philippe Coulangeon zwraca uwagę na szczególność przypadku Francji. Zaczyna od zauważenia pewnego osłabienia ekspresji podziałów klasowych wyrażającej się w stylu życia i postawach kulturowych. Zmiany te są bardziej rekompozycją niż zanikiem podziałów klasowych i ich symbolicznego wyrazu.

Pierwsza część książki podkreśla ogólny wpływ dystrybucji zasobów kulturowych na nierówności. Druga część dotyczy społecznych i kulturowych konsekwencji procesu rozbudowy szkół obserwowanego na całym świecie w XX wieku.

Trzecia część eksponuje charakterystykę współczesnej rekompozycji granic kulturowych między klasami społecznymi. Czwarta i ostatnia część dotyczy politycznych rozszerzeń tej rekompozycji.

Aleksander Surdej

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się