mazury

Réflexions na niedzielę. Magia Mazur

Swoimi refleksjami z Czytelnikami Gazety na Niedzielę dzieli się mieszkający wśród nas dziennikarz Nathaniel Garstecka. Refleksje o Polsce i Polakach, zdziwienia i fascynacje. Tekst publikujemy w językach francuskim i (poniżej) polskim.

Réflexions d’un dimanche

La magie de Mazuries

En règle générale, nos passions d’enfance s’émoussent avec le temps. Au fur et à mesure qu’on revient dans un lieu que l’on affectionnait particulièrement, il arrive qu’il finisse par nous décevoir. Il existe cependant quelques endroits qui dérogent à cette règle et je voudrais vous évoquer cette semaine l’un d’entre eux. Il ne s’agit pas cette fois-ci de Paris, mais d’une région du nord-est de la Pologne, réputée pour l’étendue de ses forêts et la clarté de ses lacs. J’aimerais parler un peu de la région de Mazuries.

Dès ma naissance et jusqu’à ce que je finisse par m’installer à Varsovie il y a quelques années, je venais systématiquement en Pologne passer une partie ou la totalité de mes vacances d’été dans un petit village de la région, où ma famille possède une maison de campagne. Ce village a l’avantage de se situer „au début” de la région, à seulement deux ou trois heures de route de Varsovie. Par ailleurs, il est bordé par l’un des plus beaux lacs de toute la contrée, donc de toute la Pologne, donc peut-être même de toute l’Europe.

Cette région de Mazuries a plusieurs particularités : elle est vaste, une des plus vastes de Pologne. Elle est en même temps l’une des moins peuplées et sa densité d’habitation est la plus basse de Pologne : seulement 58 personnes au kilomètre carré, ce qui est dû à une forte présence de forêts, couvrant 30% du territoire de la région. De nombreux villages n’y dépassent pas 15 habitants au km2.

Parmi les trésors qu’a à nous offrir la nature à Mazuries, de magnifiques lacs perdus au milieu de forêts, et peu fréquentés. Idéal pour se ressourcer, pour se rapprocher de l’environnement, de la faune et de la flore. Etant donné que nous sommes au nord-est du pays, l’hiver y est plus rude. Dès qu’il s’installe, un épais manteau immaculé recouvre les paysages, au point qu’on ne distingue plus les lacs. Une vue à ne manquer pour rien au monde.

La gastronomie n’est peut être pas le point fort de la région, mais on peut trouver de succulents poissons d’eau douce, comme la sandre ou l’anguille, que l’on peut déguster cuite ou fumée. Un paradis pour les pêcheurs.

L’histoire de Mazuries vaut aussi le détour, et ravira les amateurs de la discipline. Le nord-est de la Pologne a longtemps été habité par les Prussiens, des peuples baltes qui ont été combattus par l’Ordre teutonique. On retrouve de ce fait de nombreux châteaux gothiques des XIV et XV siècles. La Prusse est ainsi devenu germanique, bien que fief de la Ière République de Pologne-Lituanie, ce qu’on peut reconnaître par la présence de nombreux cimetières protestants. Pendant la Première Guerre mondiale, plusieurs grandes batailles opposant les Allemands aux Russes s’y sont déroulées. On peut d’ailleurs encore trouver d’anciennes tranchées de 1914 et 1915 dans certains recoins. Au cours du seconde conflit mondial, Adolf Hitler a établi son quartier général au cœur des forêts de la région. La „Tanière du loup” est visitée chaque année par 300 000 personnes.

La Mazuries est aussi, au même titre que la Podlachie, au centre des analyses géostratégiques de cette troisième décennie du XXIème siècle. C’est ici que la Pologne partage 230 km de frontière commune avec la Fédération de Russie via l’exclave de Kaliningrad-Królewiec et il s’agit d’une zone extrêmement scrutée dans le cadre du „Corridor de Suwałki”, séparant l’oblast de Kaliningrad du Bélarus et joignant la Pologne à la Lituanie. Les états-majors occidentaux s’accordent sur le fait qu’il s’agirait là sans doute du principal objectif militaire de Moscou en cas de conflit armé.

Les passionnés d’ethnographie ont aussi de quoi faire ici. Certains rites slaves de l’époque préchrétienne sont toujours pratiqués, comme la „nuit de Kupala” célébrant le solstice d’été. On se baigne dans les lacs avec des couronnes de fleurs et on danse autour de feux de camp. La religion chrétienne a instauré la fête de la Saint-Jean à la place, mais n’a pas souhaité combattre outre mesure les rituels dits „païens”.

Même après avoir fait le tour des attractions de la région, j’aime toujours passer quelques jours ou quelques semaines par an dans cette région de Mazuries. J’aime la faire découvrir à mes amis français qui viennent me rendre visite en Pologne. J’ai l’impression d’y être un peu à l’écart, au contact de la nature, quelle que soit la saison, sans me lasser des baignades dans les lacs ou des balades dans les champs enneigés. Il est remarquable et rassurant que ce genre d’endroit, magique, existe encore dans notre vieille Europe.




Réflexions na niedzielę

Magia Mazur

Nasze dziecięce pasje z reguły szybko mijają. Kiedy wracamy do okolicy, którą niegdyś kochaliśmy, może w końcu nas rozczarować. Jest jednak kilka miejsc, które łamią tę zasadę. Chciałbym opowiedzieć o jednym z nich. Tym razem nie jest to Paryż, ale region w północno-wschodniej Polsce, słynący z rozległych lasów i czystych jezior. Chciałbym powiedzieć kilka słów o Mazurach.

Zanim kilka lat temu zamieszkałem w Warszawie, zawsze przyjeżdżałem do Polski, aby spędzić część lub całość moich letnich wakacji w małej wiosce w regionie, gdzie moja rodzina ma dom letniskowy. Ta wioska ma tę zaletę, że znajduje się na „początku” regionu, zaledwie dwie lub trzy godziny jazdy od Warszawy. Co więcej, graniczy z jednym z najpiękniejszych jezior w całym województwie, a zatem w całej Polsce, czyli prawdopodobnie w całej Europie.

Region mazurski ma wiele cech szczególnych: jest rozległy, jeden z największych w Polsce. Jednocześnie jest jednym z najmniej zamieszkanych obszarów, z najniższą gęstością zaludnienia w Polsce: zaledwie 58 osób na km kwadratowy. Wynika to z dużego udziału lasów, które pokrywają 30 proc. województwa. Wiele wsi w okolicach ma nie więcej niż 15 mieszkańców na km kwadratowy.

Wśród skarbów, jakie natura ma do zaoferowania na Mazurach, są wspaniałe jeziora, zagubione pośród lasów i rzadko odwiedzane. Idealne do naładowania baterii i zbliżenia się do środowiska oraz jego flory i fauny. Ze względu na położenie regionu w północno-wschodniej części kraju zima jest tu bardziej surowa. O tej porze roku puszysty, nieskazitelnie biały koc pokrywa krajobraz do tego stopnia, że nie można już nawet dostrzec jezior. Fantastyczny widok.

Gastronomia nie jest może najmocniejszą stroną regionu, ale można tu znaleźć przepyszne ryby słodkowodne, takie jak sandacz lub węgorz, którego można jeść pieczonego lub wędzonego. Raj dla wędkarzy.

Historia Mazur jest również warta zainteresowania i zachwyci miłośników tej dyscypliny. Północno-wschodnia część Polski przez długi czas była zamieszkiwana przez Prusów, lud bałtycki, który był zwalczany przez Zakon Krzyżacki. W rezultacie jest tu wiele gotyckich zamków z XIV i XV wieku. W ten sposób Prusy stały się germańskie, mimo że były lennem I Rzeczypospolitej, o czym świadczy obecność licznych cmentarzy protestanckich. Podczas I wojny światowej miało tu miejsce kilka dużych bitew pomiędzy Niemcami a Rosjanami. W niektórych zakątkach wciąż można znaleźć stare okopy z 1914 i 1915 roku. Podczas II wojny światowej Adolf Hitler założył swoją kwaterę główną w głębi lasów regionu. Co roku Wilczy Szaniec odwiedza 300 000 osób.

Mazury są również wraz z Podlasiem w centrum analiz geostrategicznych w trzeciej dekadzie XXI wieku. To tutaj Polska dzieli 230 km wspólnej granicy z Federacją Rosyjską, z eksklawą królewiecką. Jest to obszar niezwykle obserwowany jako część Przesmyku Suwalskiego, oddzielającego obwód królewiecki od Białorusi i łączącego Polskę z Litwą. Zachodni dowódcy wojskowi zgadzają się, że byłby to niewątpliwie główny cel wojskowy Moskwy w przypadku konfliktu zbrojnego.

Miłośnicy etnografii również znajdą tu coś dla siebie. Są tu nadal praktykowane niektóre słowiańskie obrzędy z czasów przedchrześcijańskich, takie jak Noc Kupały w trakcie przesilenia letniego. Ludzie kąpią się w jeziorach, posyłają wianki kwiatów na wodzie i tańczą wokół ognisk. W miejsce tej uroczystości religia chrześcijańska wprowadziła święto św. Jana, ale nie chciała zbyt mocno walczyć z tak zwanymi „pogańskimi” rytuałami.

Nawet po odwiedzeniu wszystkich atrakcji regionu nadal lubię spędzać kilka dni lub tygodni w roku na Mazurach. Lubię pokazywać je moim francuskim przyjaciołom, którzy odwiedzają mnie w Polsce. Daje mi to wrażenie bycia trochę na uboczu, w kontakcie z naturą, niezależnie od pory roku, i nigdy nie nudzi mnie pluskanie się w jeziorach lub spacerowanie po zaśnieżonych polach. To niezwykłe i pocieszające, że takie magiczne miejsca wciąż istnieją w naszej starej Europie.

Nathaniel Garstecka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się