orzeł
Fot. Instytut Pamięci Narodowej

Zdarzyło się w XX wieku (14)

„Zdarzyło się w XX wieku” Rafała LEŚKIEWICZA to przegląd najważniejszych wydarzeń historycznych, o których warto pamiętać w nadchodzącym tygodniu (14 stycznia – 20 stycznia 2024 r.).

Dnia 15 stycznia 1938 r. zwodowany został polski okręt podwodny ORP „Orzeł”. Aktu wodowania dokonano w holenderskiej stoczni we Vlissingen. W okresie międzywojennym Holandia była jednym z tych krajów, w których pracowali najlepsi konstruktorzy przemysłu okrętowego na świecie. Projekt okrętu był efektem współpracy polskich i holenderskich projektantów. Umowa, podpisana 29 stycznia 1936 r. w Hadze, przewidywała budowę dwóch okrętów: „Orła” i „Sępa”. Na matką chrzestną została wybrana Jadwiga Sosnkowska, żona generała Kazimierza Sosnkowskiego, a sama uroczystość wodowania była transmitowana na antenie Polskiego Radia.

Okręt należał do dużych jednostek, mierzył 84 metry długości oraz 6,7 szerokości, przewidywane zanurzenie wynosiło 100 m. Był to klasyczny okręt z uzbrojeniem torpedowym. Formalnie do służby w Marynarce Wojennej został włączony ponad rok po zwodowaniu, bo 10 lutego 1939 r. Trafił do dywizjonu okrętów podwodnych, a jego dowództwo objął komandor porucznik Henryk Kłoczkowski. Załogę okrętu stanowiło 6 oficerów a także 54 podoficerów oraz marynarzy.

Po wybuchu II wojny światowej „Orzeł”, jeszcze 1 września opuścił port w Gdyni. Prowadził przez kilka kolejnych dni działania obserwacyjne i patrolowe w Zatoce Gdańskiej, udając się następnie w kierunku Estonii. W porcie w Tallinie okręt pojawił się 14 września wieczorem. Został internowany przez estońskie władze 15 września 1939 r. Niedługo potem, 18 września załodze udało się wyprowadzić okręt w morze i po 43 dniach dopłynąć do wybrzeży Wielkiej Brytanii. W tym czasie dowództwo sprawował kpt. Jan Grudziński, bowiem chory Kłoczkowski został w Tallinie. Okręt rozpoczął następnie służbę bojową, topiąc np. 8 kwietnia 1940 r. niemiecki statek „Rio de Janeiro”, na pokładzie, którego znajdowali się żołnierze mający wesprzeć atak na Norwegię. 

Z do dzisiaj niewyjaśnionych przyczyn okręt zatonął wraz z całą załogą na przełomie maja i czerwca 1940 r. na Morzu Północnym. Nieznana jest dokładna data zatonięcia „Orła”. Wiadomo, że wypłynął w rejs patrolowy 23 maja późnym wieczorem z portu Rosyth do którego nie wrócił, dlatego 11 czerwca został uznany za stracony. Do dzisiaj nie odnaleziono jego wraku.

Dnia 19 stycznia 1945 r. Armia Krajowa została oficjalnie rozwiązana. Rozkazy w tej sprawie wydał przebywający w Częstochowie gen. Leopold Okulicki, wzywając podkomendnych do zaprzestania walki, ale równocześnie dalszego działanie na rzecz odzyskania pełnej niepodległości. W tym samym dniu odbyła się parada wojsk polskich i sowieckich w zdobytej choć całkowicie zrujnowanej Warszawie.

Okulicki podkreślił, że posuwająca się w szybkim tempie ofensywa Armii Czerwonej, może sprawić, iż Sowieci zajmą tereny całej Polski. Tym samym okupacja niemiecka zmieni się w okupację sowiecką, legitymizowaną przez tzw. Rząd Tymczasowy powstały 31 grudnia 1944 r. (wcześniej Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego). Okulicki wskazał, że walka z Sowietami nie ma najmniejszego sensu, ale należy mieć nadzieję, że ostatecznie Polska odzyska niepodległość.

Polskie podziemie było mocno osłabione stratami zadanymi przez Niemców podczas akcji „Burza” rozpoczętej rok wcześniej, a także w trakcie Powstania Warszawskiego. Wielu żołnierzy i dowódców zginęło także z rąk Sowietów lub zostało wywiezionych w głąb ZSRS.

Drugi z rozkazów wydanych 19 stycznia miał charakter tajny. „Niedźwiadek” skierował go do komendantów obszarów, okręgów i podokręgów Armii Krajowej. Formalnie rozwiązał struktury AK, zobowiązując dowódców do tego by się nie ujawniali komunistycznym władzom, utrzymywali zakonspirowane struktury a także by utrzymywali łączność z Delegaturą Rządu na Kraj. 

W trzecim rozkazie, zwracając się do żołnierzy AK Okulicki napisał m.in. „Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego”.

Część struktur AK uległa rozwiązaniu, wielu żołnierzy zakończyło walkę, dla niektórych był to zaś początek nowej formy konspiracji i działania. Walczyli dalej, ponosząc często ofiarę życia, aż do połowy lat 50. Zrzeszyli się w organizacji „Nie” a także w „Wolności i Niezawisłości”. Obie organizacje zostały ostatecznie zlikwidowane przez komunistów. Żołnierze podziemia niepodległościowego byli ścigani z wielką determinacją przez aparat bezpieczeństwa wspierany, w początkowym okresie, przez NKWD i inne sowieckie struktury „bezpieki”. Wówczas propaganda nazywała ich bandytami, „wyklętymi”. Dzisiaj mówimy o nich „Żołnierze Niezłomni”. 

Tragiczny los spotkał Leopolda Okulickiego, który w wyniku prowokacji sowieckiej nadzorowanej przez Iwana Sierowa został aresztowany w Pruszkowie pod koniec marca 1945 r. skąd trafił do Moskwy. Tam został skazany na 10 lat więzienia w ramach „procesu szesnastu”. Zmarł w niejasnych okolicznościach 24 grudnia 1946 r.

Dnia 20 stycznia 1942 r. odbyła się konferencja w Wannsee niedaleko Berlina, gdzie Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy zaprezentował projekt zagłady blisko 11 mln Żydów europejskich. Za organizację spotkania odpowiadał Adolf Eichmann realizując polecenie Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy odpowiadającego za przygotowanie planów eksterminacyjnych.

Konferencja miała określić, na poziomie technicznych wszelkie aspekty współpracy organów państwowych III Rzeszy Niemieckiej przy przeprowadzeniu procesu masowego mordu ludności żydowskiej, tzw. „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Wzięło w niej udział 15 przedstawiciel niemieckich władz oraz sił bezpieczeństwa (SS i Gestapo).

Eksterminacja Żydów rozpoczęła się znacznie wcześniej, chociażby w 1941 r. na ziemiach Związku Sowieckiego, zajmowanych przez Niemców. Prym w okrucieństwie wobec Żydów w ZSRS wiedli żołnierze Einsetzgruppen. Mordy w obozach zagłady rozpoczęły się zaś w grudniu 1941 r.

Najważniejsze ustalenia konferencji dotyczyły wdrożenia szybszych i bardziej efektywnych sposobów ludobójstwa. Podjęto decyzję o eksterminacji Żydów niemieckich, w tym tych, którzy byli weteranami I wojny światowej, bądź mieli „aryjskich” współmałżonków. Ustalono, że masowa zagłada ludności żydowskiej rozpocznie się na ziemiach polskich, w Generalnym Gubernatorstwie, w ramach akcji oznaczonej kryptonimem „Aktion Reinhard”.

Plan mordu 11 mln Żydów omówiono w pięknie położonej willi w Wannsee, w zaledwie półtorej godziny. Tyle potrzebowali niemieccy zbrodniarze by zgotować piekło mieszkańcom Europy żydowskiego pochodzenia.

Zdjęcie autora: Rafał LEŚKIEWICZ

Rafał LEŚKIEWICZ

Doktor nauk humanistycznych, historyk, publicysta, manager IT. Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego i rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej. Autor, współautor i redaktor blisko 170 publikacji naukowych i popularnonaukowych dot. historii najnowszej, archiwistyki, informatyki oraz historii służb specjalnych.

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2024.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się